Hakobune ‎– Vitex Negundo [English/Polish]

hakobune_vitex

[Reviewed by / autor recenzji: stark]

ENG: Although I’ve already been listening to such music for almost twenty years, sometimes I still wonder about the phenomenon of ambient, especially in its typically drone variety. Let’s take Hakobune – the guy comes from Japan, he releases consecutive materials as if they come from an assembly line (alone or in collaboration with other musicians), which at first listen all sound very much alike in their minimalism. At least the ones I’ve listened to since I recently began to explore the project more deeply, although claiming that I know Takahiro’s work throughout would be a slight abuse. But the Japanese musician lures me every time to a greater or lesser extent.

This time we have an EP. Released by Empiric Records, and containing three pieces lasting a total of just over half an hour. While this German label is specializing in vinyl, “Vitex negundo” is out on CD. The vinyl will also be released in January. Don’t expect a revolution in Hakobune’s sound. The Japanese artist once again takes on the burden of releasing the recipients of his music from the drudgery of everyday life. A lot of ambient folks are able to do it successfully, many of them we have already presented in our magazine, but Takahiro Yorifuji has this vague something that only the best can show. Or should I say: the most effective ones.

Hakobune mainly uses processed guitar sounds enriched by several elements, both electronic and analog. Ambient soundscapes and slowly flowing melodies are wrapped in a thick, but warm mist that helps the listener to physically get rid of the weight accumulated on their shoulders. And the one in their soul. This is the first and longest track, “Saying This Once”. The musician condenses the sound so much that it appears almost organic, but without implementing any field recordings. At least that’s the impression I have.

“Brief Respite”. Yes, this is the shortest of the compositions in the EP, but I’m not sure whether it is such a relief after “Saying This Once”, because this fragment contains a certain amount of subtle but heart-gripping drama, like a film that illustrates the human tragedy in a distant and restrained manner. I noticed that for an ambient musician, Takahiro feels exceptionally comfortable in the shorter forms. “Cease To Effect” is a return to melancholy suspended in time, when everything literally slows down and the body and spirit are hidden in a warm and soft cocoon, tightly isolating the listener from the environment.

If your sensitivity is identical with that of Takahiro Yorifuji, there’s no other option than to let yourself drift with “Vitex negundo”. The Japanese moves very smoothly within the drone stylistics, knowing how to use his minimalist forms to soothe and lull the listener to sleep. For jagged nerves “Vitex negundo” works better than valerian.

PL: Mimo, że słucham już takiej muzyki już od niemalże dwudziestu lat, wciąż zastanawiam się czasem nad fenomenem ambientu, zwłaszcza w jego typowo dronowym wydaniu. Weźmy takie Hakobune – koleś pochodzi z Japonii, kolejne materiały wydaje taśmowo (samodzielnie lub współpracując z innymi muzykami), na pierwszy rzut ucha wydaje się jakby wszystkie brzmiały w swym minimalizmie bardzo podobnie. Przynajmniej te, które słyszałem, gdyż projekt zacząłem dogłębnie odkrywać relatywnie niedawno a stwierdzenie, że znam twórczość Takahiro na wylot byłaby lekkim nadużyciem. Ale za każdym razem w mniejszym lub większym stopniu Japończyk czaruje.

Tym razem mamy EP-kę. Wydaną przez Empiric Records, zawierającą trzy numery trwające w sumie nieco ponad pół godziny. Choć ta niemiecka wytwórnia specjalizuje się w winylach, “Vitex Negundo” wyszło na CD. Czarny krążek też jednak będzie, tyle że w styczniu. Rewolucji w brzmieniu Hakobune nie należy się spodziewać. Japończyk po raz kolejny bierze na siebie brzemię uwolnienia odbiorców jego muzyki ze znoju dnia codziennego. Sporo ambienciarzy potrafi to robić z dobrym skutkiem, wielu już opisywaliśmy na naszych łamach, ale Takahiro Yorifuji ma to nieokreślone coś, co cechuje wyłącznie tych najlepszych. Albo powinienem raczej powiedzieć: najbardziej efektywnych.

Hakobune wykorzystuje przede wszystkim przetworzone dźwięki gitary wzbogacone o kilka elementów zarówno elektronicznych, jak i analogowych. Ambientowe przestrzenie i wolno płynące melodie otula gęstą, ale i ciepłą mgłą, pomagającą fizycznie zrzucić ciężar jaki zdążył się nagromadzić na barkach słuchacza. I w jego duszy. Taki jest pierwszy, najdłuższy “Saying This Once”. Muzyk zagęszcza brzmienie tak, że wydaje się ono nieomal organiczne choć przecież nie zaimplementował tu (chyba) żadnych nagrań terenowych.

“Brief Respite”, czyli “chwila wytchnienia”. Owszem, to najkrótsza kompozycja na tej EP-ce, ale nie jestem pewien czy stanowi aż taką ulgę po “Saying This Once”, albowiem fragment ten zawiera w sobie pewną dozę subtelnego lecz chwytającego za serce dramatu niczym z jakiegoś filmu, który w zdystansowany i powściągliwy sposób obrazuje ludzką tragedię. Zauważyłem, że jak na muzyka ambientowego Takahiro właśnie w krótszych formach czuje się wyjątkowo dobrze. “Cease To Effect” stanowi powrót do zawieszonej w czasie melancholii, kiedy czas literalnie zwalnia a ciało i duch zostają owinięte w ciepły i miękki kokon szczelnie izolujący słuchacza od otoczenia.

Jeżeli wasza wrażliwość jest tożsama z tą Takahiro Yorifuji’ego, to nie ma siły, żebyście nie dali porwać się “Vitex Negundo”. Japończyk w obrębie stylistyki drone porusza się bardzo sprawnie potrafiąc swoimi dość minimalistycznymi formami uspokoić słuchacza i ukołysać go do snu. Na poszarpane nerwy “Vitex Negundo” działa lepiej niż waleriana.

Hakobune ‎– Vitex Negundo
Empiric Records, emrec 6
CD 2014

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s