Manes ‎– Be All End All [English/Polish]

manes_beall

[Reviewed by / autor recenzji: stark]


ENG:
Finally we have it. After a long lethargy and an album with various kinds of parings and trinkets, Manes released a new one through the effort of Debemur Morti. It’s very good music, though I have to inform you in advance: I’m so attached to “Vilosophe” and “How The World Came To An End” that I’m not able to say whether “Be All End All” will equally stand the test of time or not. It’ll have to take many months and even more dozens of full listens.

But what immediately catches the ear is the fact that the Norwegians haven’t lost the sanctified gift of writing good, catchy songs. Here, despite the richness of sound and the consecutive original ideas – both in terms of electronic and organic sounds, even though those are in the minority – it’s still required for a good melody to exist in the first place. The metal element has vanished almost entirely and the presence of some sharper riffs appearing here and there (e.g. “Free As In Free To Leave” or “Turn The Streams”) doesn’t change that fact. On the band’s two previous albums and the “[view]” EP you could still sense that it’s the work of a formerly metal band which has set off to explore new territories. “Be All End All” is not like that anymore.

Dynamic outbursts and aggressive drives have virtually disappeared in the fog. From this electronic, trip-hop universe a frighteningly depressing album has emerged. Just like under the catchy passages is hiding an indirect incentive to grab the razorblade and head towards the bathroom. Not in order to shave, by all means. Just listen to those vocals, that stand halfway between Bowie and a desperate man balancing on the ledge of a skyscraper. To those melodies that sting the heart. They reach the apogee of this atmosphere in the the penultimate song on the album, the excellent “The Nature And Function Of Sacrifice”. The following “Turn The Streams” is like going out into fresh air after a visit in the morgue – by the way, this one has some great trumpets, sounding like they’re taken from an Ennio Morricone soundtrack to a Sergio Leone gangster epic.

Actually I like the entire album. Which is not so obvious, because even on my favorite releases one or two fillers are usually present. Perhaps this will change with time, a few pieces will become less interesting faster than the others, but at the moment I am happy with “Be All End All” in all its glory. Yet if I had to point a hit, with which Manes could even try to conquer the alternative charts, it would be “Name The Serpent”, with its brilliantly catchy chorus.

Even though this cover somehow doesn’t really speak to me, there’s no denying that it catches the eye. But this is not a big enough drawback for me to not be able to assess “Be All End All” as one hundred percent positive. Manes came back in style – though this album exudes such an atmosphere that I wouldn’t be surprised if it turned out to be the very last of their achievements.

PL: No i doczekaliśmy się. Po długim letargu i płycie z różnego rodzaju ścinkami oraz błyskotkami, Manes wypuścił zupełnie nowy materiał nakładem Debemur Morti. Album dobry, choć z góry uprzedzam: do “Vilosophe” i “How The World Came To An End” jestem tak przywiązany, że nie jestem w stanie stwierdzić, czy “Be All End All” dorównuje tymże, czy nie. To mi będzie musiało zająć jeszcze wiele miesięcy i jeszcze więcej dziesiątek przesłuchań.

Co się jednak od razu rzuca w uszy, to fakt iż Norwegowie nie zatracili uświęconego daru do pisania chwytliwych piosenek. Tu pomimo bogactwa dźwięków, kolejnych niesztampowych pomysłów brzmieniowych, zarówno w kwestii elektronicznej, jak i “żywej” – choć ta jest w mniejszości – wciąż na pierwszym miejscu liczy się dobra melodia. Za to prawie zupełnie zanikł już element metalowy i pojawiający się tu i ówdzie ostrzejszy riff (np. “Free As In Free To Leave” czy “Turn The Streams”) tego nie zmieni. Na dwóch poprzednich płytach i EP-ce “[view]” można było jeszcze wyczuć, że to dzieła kapeli metalowej, która udała się odkrywać nowe terytoria. “Be All End All” już taka nie jest.

Praktycznie zniknęły we mgle dynamiczne zrywy i zahaczające o agresję jazdy. Z całego tego elektronicznego, trip-hopowego nieomal uniwersum wyłania się płyta przerażająco depresyjna. Tak jakby pod wpadającymi w ucho pasażami kryła się bezpośrednia zachęta aby chwycić za żyletkę i udać się w kierunku łazienki, bynajmniej nie po to aby się ogolić. Posłuchajcie tylko tych wokali, mieszczących się w połowie drogi między Bowiem a stojącym na krawędzi kilkunastopiętrowego budynku desperatem, tych melodii, które kłują wprost w serce. Apogeum takiej atmosfery osiągają chyba w doskonałym “The Nature And Function Of Sacrifice”, przedostatnim numerze na albumie. Następujący po nim “Turn The Streams” jest jak wyjście na świeże powietrze po wizycie w kostnicy – nawiasem mówiąc świetna jest ta partia trąbki, brzmiąca niczym ze ścieżki dźwiękowej Ennio Morricone do gangsterskiej epopei Sergio Leone.

Właściwie to cała płyta mi się podoba. Co nie jest wcale takie oczywiste, bo nawet na moich ulubionych wydawnictwach z reguły występują jeden lub dwa wypełniacze. Pewnie z czasem to się zmieni, niektóre kawałki osłuchają się szybciej niż inne, ale na chwilę obecną cieszę się”Be All End All” w całej jej okazałości. Gdybym miał jednak wskazać jeden hit, którym Manes mógłby nawet podbijać alternatywne listy przebojów, byłby to “Name The Serpent” z tym genialnie wpadającym w ucho refrenem…

Tylko ta okładka jakoś nie do końca do mnie przemawia, choć nie da się ukryć, że przyciąga wzrok. Nie jest to jednak na tyle duża wada aby nie móc ocenić “Be All End All” w stu procentach pozytywnie. Manes wrócił w dobrym stylu, choć płyta emanuje taką atmosferą, że nie zdziwię się jeśli okaże się być tą naprawdę ostatnią w ich dorobku.

Manes
‎– Be All End All
Debemur Morti Productions, DMP0116
CD/LP/Digital 2014

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s