V/A – Drone-Mind // Mind-Drone Vol. 3 [English/Polish]

dronemind3

[Reviewed by / autor recenzji: stark]

ENG: The third part of Drone Records vinyl series of splits/compilations has an American/ French/ Russian dimension. So the German label continues its policy of combining drones from different corners of the world on one vinyl disc, and presenting various shades of these.

Jim Haynes from the United States begins the recording. And I am really curious how this composition is interpreted by Jim himself, as its creator. It’s entitled “He Stopped At A Picture Of A Naked Girl …” – almost romantic, isn’t it? Meanwhile, the track is rough, raw and dirty, it reminds me of a post-apocalyptic landscapes, no people or animals, filled with gray colors, damaged machinery, cities in ruins and clouds of ash. Therefore, I assumed that maybe in such a way Jim tries to penetrate the mind of a degenerate, perhaps a pedophile, illustrate the havoc inside his mind and soul? The composition is demanding, but also very impressive every time I go back to it.

Apart from Jim Haynes, side A of the vinyl consists of two connected pieces by Exit In Grey from Russia, “Drawn To Memory” and “The Wind 2012”. Exit In Grey seems to be somewhat more restrained than its predecessor, although – at least in the first part – equally disturbing. Later, the atmosphere warms up a little, some field recordings find their place within the composition: the sea, the birds. A nostalgic melody disperses the clouds for a while and the first Exit In Grey segment ends. In the second one, the Russian project again mixes field recordings with ambient. Melancholy guitar drones rule the track during the first few minutes, but become gradually covered by layers of natural sounds. The track’s finale is a rainy season nocturnal walk through a dense forest filled with little creatures, each playing its own micromelody.

Kshatriy is the second Russian project on this record. This time we’re dealing with a rather rarefied composition, where three parallel layers of drones flow together, one straight from space ambient, the other slightly industrialized and dense, an air vortex dividing the two. “Shifting Waves” sounds very pleasant and painless; it has a cinematic, illustrative character. I can see an old, devastated Soviet space station, drifting into the unknown between the stars.

I’ve already encountered all three of the previous names before, during my earlier musical explorations. The fourth segment of “Drone–Mind // Mind–Drone Vol. 3” is by French duo Maninkari, and this is my first meeting with them. A pity, because “Enstase I” and “Enstase II” are probably the brightest points of the whole album. In “Enstase I” a drum sequence appears, somewhat trance-like, but ultimately stifled by an even more trance-inducing, very beautifully sounding drone. The second part of “Enstase” is based on string instruments; some unspecific terror flows in during the last five minutes, and the French musicians turn on the heat.

The eye-catching cover has been designed once again by Pete Greening, and the release is limited to five hundred copies. With this very successful album Drone Records proves once more that drones have more than one color, no matter if it’s considered in a geographical context or – above all – in the context of its creator’s sensitivity.

PL: Trzecia odsłona winylowej serii splitów/kompilacji Drone Records ma wymiar amerykańsko – francusko – rosyjski. Czyli niemiecka wytwórnia kontynuuje swoją zasadę kombinowania na jednym winylu dronów z różnych zakątków świata i prezentowania różnych odcieni tychże.

Rozpoczyna Amerykanin Jim Haynes. I ja naprawdę bardzo jestem ciekaw w jaki sposób interpretuje tę kompozycję on sam, jako jej twórca. Zatytułował ją “He Stopped At A Picture Of A Naked Girl…” – prawie romantycznie, no nie? Tymczasem utwór jest szorstki, surowy i brudny, przywodzący mi na myśl postapokaliptyczne krajobrazy, bez ludzi, zwierząt, wypełnione szarą kolorystyką, zniszczonymi maszynami, zburzonymi miastami i chmurami popiołu. Dlatego ja odczytuję to tak, że być może Jim poprzez te dźwięki stara się wniknąć w umysł zwyrodnialca, być może pedofila, zilustrować spustoszenie wewnątrz jego mózgu i duszy? Kompozycja to wymagająca, ale robiąca wrażenie za każdym razem, kiedy do niej wracam.

Oprócz Jima Haynesa na stronę A winyla składają się dwa połączone ze sobą numery Exit In Grey, “Drawn By Memory” i “The Wind 2012”. Exit In Grey wydaje się nieco bardziej powściągliwe niż poprzednik, choć – przynajmniej w pierwszej części – równie niepokojące. Później atmosfera odrobinę się ociepla, pojawiają się nagrania terenowe: morze, ptaki. Nostalgiczna melodia na chwilę rozgania chmury, kończy się pierwszy segment Exit In Grey. W drugim rosyjski projekt ponownie łączy ambient z nagraniami terenowymi, najpierw dominują melancholijne gitarowe drony, które stopniowo przykrywa warstwa brzmień naturalnych. Finał utworu to spacer nocną deszczową porą przez gęsty las wypełniony małymi stworzeniami, z których każde gra swoją mikromelodię.

Kshatriy to drugi rosyjski projekt na tym poczwórnym splicie. Tym razem mamy do czynienia z dość rozrzedzoną kompozycją, w której płyną równolegle trzy warstwy: drony rodem ze space ambientu, partia metaliczna, lekko zindustrializowana oraz rozdzielający je gęsty, powietrzny wir. Płynie “Shifting Waves” bardzo przyjemnie i bezboleśnie, ma to wszystko lekko filmowy, ilustracyjny charakter. Widzę starą, zdewastowaną sowiecką stację kosmiczną, dryfującą w nieznane, pomiędzy gwiazdy.

Z trzema poprzednimi nazwami (bądź nazwiskami) zetknąłem się już wcześniej podczas moich muzycznych eksploracji. Czwarty segment “Drone-Mind // Mind-Drone Vol. 3” jest autorstwa francuskiego duetu Maninkari, z którym wcześniej nie dane było mi się spotkać. A szkoda, bo “Enstase I” i “Enstase II” to być może najjaśniejsze punkty całego wydawnictwa. W “Enstase I” pojawia się sekwencja perkusyjna, nieco transowa, ale w ostatecznym rozrachunku stłamszona przez jeszcze bardziej transowy, bardzo pięknie brzmiący dron. Druga odsłona “Enstase” oparta jest o brzmienia smyczkowe – wisi w powietrzu jakaś niedookreślona groza przez te pięć ostatnich minut – Francuzi dołożyli do pieca.

Przykuwającą wzrok okładkę zaprojektował po raz kolejny Pete Greening, a całość limitowana jest do pięciuset kopii. Drone Records bardzo udanym winylem po raz kolejny udowadnia, że dron niejedną ma barwę, czy to rozpatrując to w kontekście geograficznym, czy – przede wszystkim – w kontekście wrażliwości danego twórcy.

V/A – Drone-Mind // Mind-Drone Vol. 3
Drone Records, MIND-03
LP 2014

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s