JK Flesh / Prurient – Worship is the Cleansing of Imagination [English/Polish]

jkflesh_prurient

[Reviewed by / autor recenzji: nichtig]

ENG: This is most likely the last release from Hydra Head – a record label that gained serious respect among many maniacs of obscure alternative music, mainly through editions of recordings by such aces as Sunn O))), Khanate or Xasthur.

Behind JK Flesh stands Justin Broadrick – widely known from his cult band Godlfesh, and Jesu raised on its ruins – while the second part of the split comes from a vagabond of the noise scene, Domnick Fernow, the founder of Hospital Productions and musically active in a wide variety of projects, from synthpop to black metal. Yet none of them has such rank as Prurient does.

Godflesh is an absolute classic of guitar industrial music, something I’d compare to early Swans stuff – if not a wider range of artistic means and evoked moods. Along with Jesu, Broadrick went into the song-structured guitar drone realm. JK Flesh is his return to rawness – it’s even a little difficult to call it a return, as the three 5-minute long tracks of JK Flesh on this CD contain a load crepitant from tension. Raw bits ingeniously interwoven with somewhat trance-like electronics, oscillating towards noise rather than drone or ambient. In spite of this the result is rather accessible, perhaps even an outright hit. Please bear in mind however, that I have a subtly distorted view on the notion of pugnacity. And so, in my perception “Obedient Automaton” proves correct more than the newest inventions of the Japanese in the category of robotics… Production-wise, a recording from the side of Broadrick naturally doesn’t leave much to complain about.

Prurient’s discography is so vast, that perhaps only Merzbow fanatics could consider it susceptible to a swift acquaintance. Throughout the last years, Fernow went from stubborn harsh noise towards the direction of noise and synth electronics fusion, often not deviating from what is commonly rated as music. The most important expression of this change in mister Dominick’s output may be the “Bermuda Drain” LP. However one could already clearly recognize the potential to transcend genre frames on my favorite Prurient LP, “Rose Pillar”. Admittedly, if we assume the noise/ power electronics current as an initial point, there’s no shortage of competitors – Navicon Torture Technologies for instance, that has transformed into the excellent Theologian. And yet Prurient remains a solely unique act and its recordings on this split record account for a solid plea on such a remark.

The beginning of the first track from the second part of the split is actually dark ambient. Further on, increasing cold electronic frequencies and looped declamations build an aura swiftly correlating with the cleansing of the imagination. The next track doesn’t stand out with anything exceptional, but in no instance does it understate the quality of the whole material. Prurient’s part of the split contains diametrically less ‘entertaining’ music. The closing track entitled “I understand you” could be easily counted into a suite of best achievements not only of Fernow’s music, but perhaps even the whole – contracted by common sense – current of nihilistic electronic music.

PL: Ten materiał to najprawdopodobniej ostatnie wydawnictwo Hydra Head – wytwórni, która wśród wielu maniaków obskurnej muzyki alternatywnej zyskała sobie poważanie, np. poprzez edycje nagrań takich „tuzów” jak Sunn O))), Khanate, czy Xasthur.

Za JK Flesh stoi Justin Broadrick znany przede wszystkim z kultowego Godflesh i powstałego na jego gruzach Jesu. Druga część splitu wyszła zaś spod ręki wagabundy sceny noise, Dominicka Fernowa, szefa Hospital Productions, udzielającego się w multum projektów, w tym także black metalowych; żaden z nich jednak nie ma tej rangi co Prurient właśnie.

Godflesh to absolutny klasyk gitarowego industrialu, coś co przyrównałbym do wczesnych nagrań Swans, gdyby nie szerszy wachlarz środków artystycznych i ewokowanych nastrojów. Wraz z Jesu Broadrick poszedł w stronę gitarowego drone’u, bardzo często „piosenkowego”. JK Flesh to jego powrót do surowizny; ba, trudno to nazwać powrotem, bo trzy pięcio minutowe utwory JK Flesh z tej płytki mieszczą w sobie aż trzeszczący od napięcia ładunek. Surowe bity kunsztownie przeplatane z cokolwiek transową elektroniką, oscylującą bardziej w stronę noise niż drone i ambientu. Przy tym wszystkim jest to naprawdę słuchalne, ba, wręcz przebojowe, aczkolwiek proszę mieć na uwadze, że mam nieco skrzywiony pogląd na pojęcie przebojowości. I tak w moim odbiorze „Obedient automaton” sprawdza się lepiej niż najnowsze wynalazki Japońców w kategorii robotyki… Pod kątem produkcji materiał ze strony Broadricka naturalnie nie pozostawia nic do życzenia.

Dyskografia Prurient jest tak obszerna, że chyba tylko fanatykom Merzbow może wydać się podatna na prędkie zapoznanie. Ostatnimi laty z zaciętego harsh noise Fernow poszedł w kierunku fuzji elektronicznego hałasu z syntezatorowymi motywami, często nie odbiegającymi od tego, co w powszechnym rozumieniu uważa się za muzykę. Najważniejszym wyrazem tej zmiany w twórczości pana Dominicka jest bodajże długograj pt. “Bermuda Drain”, jednakże już na moim ulubionym lp Prurient tj. „Rose Pillar” wyraźnie dało się poznać potencjał do transcendowania ram gatunkowych. Co prawda, jeśli za punkt wyjściowy przyjąć nurt noise / power electronics, znajdzie się troszkę konkurentów, jak np. Navicon Torture Technologies, które przetransformowało się w świetny projekt Theologian. Prurient pozostaje jednak tworem jedynym w swoim rodzaju, a materiał z tego splitu stanowi silny za tym argument.

Początek pierwszego utworu z drugiej połowy splitu jest w zasadzie dark ambientowy, dalej narastające zimne elektroniczne frekwencje i zapętlone deklamacje budują aurę świetnie korelującą z oczyszczaniem wyobraźni. Nastepny kawałek nie wyróżnia się niczym szczególnym, ale w żadnym wypadku nie zaniża jakości całego materiału. Część splitu w wykonaniu Prurient zawiera diametralnie mniej „rozrywkową” muzykę. Zamykający split utwór pt. „I Understand You” zaliczyłbym w poczet najlepszych dokonań muzyki nie tylko Fernowa, ale być może nawet całego – „zdroworozsądkowo” zawężonego– nurtu negatywistycznej elektroniki.

Polska wersja recenzji pierwotnie ukazała się na blogu: http://ulvhel.wordpress.com/

JK Flesh / PrurientWorship is the Cleansing of Imagination
Hydra Head Records, HHH666-236
LP 2013

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s