cétieu – Ceiling Stories [English/Polish]

cetieu

[Reviewed by / autor recenzji: stark]


ENG:
Like a devil in the box, cétieu appeared suddenly on our little Polish ambient scene. In less than one year Tekla has published several albums on Bandcamp, most of them under the cétieu banner and a few as técieu, which explores areas a bit noisier. There’s also a third musical aspect of Tekla, that is éctieu which is assumed to focus on dub/techno forms, but so far nothing has been officially released. Anyway, there’s a lot of music to explore on Bandcamp – girl, where do you find the time to record it all?

“Ceiling Stories” is the first material released on physical media – in this case a cassette – for the French label BLWBCK associated with the gentlemen from Saåad. Although a selection of older publications will be released during the summer as CDr or cassette limited editions. To tell the truth the project has little in common with the devils mentioned in the previous paragraph. Nor the angels. It’s the kind of ambient that Tekla could have easily released under her own name, with no title, no artwork on the cover and tracks simply numbered from 1 to 6. And it would have been fine – an 100% open field available to the listener’s imagination. Without imposing an author’s interpretation, without suggesting even through a single word what images the music should project inside the mind.

For we are dealing here with static drones, suspended in space, stagnant like hot afternoon air. Listening to the first two pieces, “Ceiling City” dedicated to Pan•American and the longest track on the tape, “Waiting For Somebody or Something”, I was laying on the couch and staring through a roof window. When a bird appeared within my eyesight, I felt like I was looking at him for a minute or longer. Time literally slows down, clock hands take a break and such concepts as a moment, an hour or tomorrow start to manifest strong signs of abstraction. These are trance, ethereal and in spite of all quite warm soundscapes of subtly changing hues and saturations. Hakobune occurred to me. Or few Hawgood things. Tekla doesn’t really stand out from her more experienced colleagues.

“Sleeplessness” and especially “Flyermelon” bring some dynamism to the “Ceiling Stories”. The latter is like a summer storm, when heavy rain drops are pounding on my roof. A quick and sharp spurt, yet with full awareness that time will slow down again in just a second. It cannot go differently since another piece is entitled “The Dreamers”, although later a few darker shades come to the fore. Along with “Self –portrait” and “Chrysanthèmes” the listener is completely absorbed by the sounds generated by cétieu. The last track with all its inter-penetrating layers closes this aural story in truly epic style. And only this sudden ending, as if cut with a knife, seems like a tiny joke, a wink to the person on the other side of the speakers: don’t forget yourself man, tomorrow you have to go to work anyway. It actually pulls out from a blissful half-dream; yet nothing stands in the way of playing “Ceiling Stories” one more time.

This is perhaps the most mature production of the project to date, and at the same time a recapitulation of the first period of Tekla’s musical activity. The future of this charming dragon with three heads is drawn in bright colors. We support and look forward to more.

PL: Jak diabeł z pudełka wyskoczyło cétieu na polskiej scenie (czy raczej scence) ambientowej. W przeciągu niecałego roku Tekla opublikowała na bandcamp kilkanaście wydawnictw, większość pod szyldem cétieu właśnie, część jako técieu, w którym eksploruje bardziej hałaśliwe rejony. Istnieje też trzecie muzyczne oblicze Tekli, éctieu mające w założeniu skupiać się na formach dub/techno, ale oficjalnie zdaje się nic jeszcze się nie ukazało. Tak czy owak, muzyki do eksplorowania na bandcamp jest mnóstwo – kiedy ty znajdujesz czas na nagrywanie tego wszystkiego, dziewczyno?

Za to “Ceiling Stories” to pierwszy materiał wydany na fizycznym nośniku – w tym przypadku kasecie – dla francuskiej BLWBCK powiązanej z dżentelmenami z Saåad. Aczkolwiek część starszych wydawnictw ukaże się latem w małych nakładach na płytach. Z diabłem z poprzedniego akapitu projekt tak po prawdzie niewiele ma wspólnego. Z aniołami też nie. To jest ten rodzaj ambientu, który Tekla mogłaby wydać pod własnym nazwiskiem, bez tytułu, bez grafiki na okładce, z utworami co najwyżej ponumerowanymi od 1 do 6. I też byłoby dobrze – pole do popisu dla wyobraźni otwarte w stu procentach. Bez narzucania odautorskiej interpretacji, bez sugerowania choćby słowem jakie obrazy ta muzyka powinna projektować wewnątrz umysłu słuchacza.

Albowiem mamy tu do czynienia ze statycznymi dronami, zawieszonymi w przestrzeni, stojącymi jak powietrze gorącego popołudnia. Słuchając dwóch pierwszych kawałków tzn. dedykowanego Pan•American “Ceiling City” i najdłuższego na kasecie “Waiting For Somebody or Something” leżałem na wersalce i gapiłem się w okno dachowe. Gdy w moje pole widzenia wleciał ptak, miałem wrażenie jakbym wodził za nim wzrokiem przez minutę albo i dłużej, czas literalnie spowalnia, wskazówki zegara biorą wolne a pojęcia takie jak zaraz, za godzinę, czy jutro zyskują silne znamiona abstrakcji. To transowe, eteryczne, dość ciepłe mimo wszystko pejzaże o subtelnie zmieniających się odcieniach i nasyceniu. Hakobune mi przyszło na myśl. Albo niektóre rzeczy Hawgooda. I wcale Tekla nie odstaje od bardziej doświadczonych kolegów po fachu.

“Sleeplessness” i zwłaszcza “Flyermelon” wprowadzają trochę dynamiki na “Ceiling Stories”. Ten drugi jest jak letnia burza, podczas której ciężkie krople deszczu walą w moje okno dachowe. Szybki, gwałtowny zryw, ale z pełną świadomością, że za chwilę czas znowu stanie. Nie może być inaczej, skoro kolejny numer nosi tytuł “The Dreamers”, choć tam w dalszej części trochę ciemniejsze barwy wychodzą na pierwszy plan. Wraz z “Self-portrait” i “Chrysanthèmes” słuchacz zostaje bez reszty wchłonięty przez brzmienia generowane przez cétieu. Ten ostatni z wszystkimi przenikającymi się warstwami w iście epickim stylu zamyka tę auralną opowieść. I tylko to nagłe zakończenie, jakby ucięte nożem wydaje się drobnym żartem, mrugnięciem do odbiorcy: nie zapominaj się chłopie, jutro i tak musisz iść do roboty. I faktycznie wyrywa to z błogiego półsnu, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby włączyć sobie “Ceiling Stories” jeszcze raz.

Jest to chyba najdojrzalsza jak do tej pory produkcja projektu, jednocześnie to podsumowanie pierwszego okresu działalności Tekli. Przyszłość tego urokliwego smoka o trzech głowach rysuje się w jasnych barwach. Kibicujemy i czekamy na więcej.

cétieuCeiling Stories
BLWBCK, BLWBCK05
MC/Digital 2014

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s