Rapoon – To West And Blue [English/Polish]

rapoon

[Reviewed by / autor recenzji: stark]

ENG: Yet another proposition by Rapoon under the aegis of Zoharum is this piece of brand new music by Robin Storey. No reissues, archival collections or other such rarities, but a handful of fresh and tasty sounds. In addition, it is a certain jubilee: Rapoon’s 50th release. Zoharum certainly swells with pride. And well, it has every right to do so.

Especially that Robin’s ambient is absolutely professionally crafted, but I suppose that fact is no surprise to anyone. The musician knows his job, and my personal highlight of the album is the sixth track, called “An Angels Breath”, where Storey blends organic spaces, ethnic microfragments, beautiful choir samples and shreds of rhythm hidden deep in the background. It’s a pretty representative slice of the whole album; dreamy, sometimes a bit abstract, devoid of right angles and sharp edges.

Already the first composition invites the listener in a suggestive manner to its blue, slightly cloudy world straight from the album cover. Worth mentioning is the fact that the front cover is painted by Robin Storey himself. “East Window Lights”, subdued, somewhat mysterious, intriguing … But it was “Solace” which took over my soul, and has turned a grey January in Katowice to Northern England during autumn season: the Irish Sea coast, fishermen stranding their nets, preparing for another fishing trip, waves vigorously crashing against the rocks and cliffs. After “Solace” I was bought, and the other tracks only intensified such sensations. The captivating “The Gold Of Salvation”, the surreal “A Heavy Door Locked”… Also “Broken Eagle, Broken Sunset” is oddly beautiful with its several looped motifs. Seemingly soothing, assisting entrance into the dreamland, but behind the window you can see this flashing, warning red light trying to break through the fog.

The last piece, “To West And Blue” seems to be the most dynamic of all, and not because of the variety or suggestiveness of its rhythmic parts. It just seems like there’s some sort of energy bursting out from the composition’s very core, as if Robin was shouting “Hey, wake up, time to get back to the real world!” Of course he does it with class as it’s actually a great final track.
It’s hard to keep in shape for so many years, but Robin is successful in this matter. Sure, some releases were more to my liking, others less, but this British musician never went down below a certain level. And created some really good compositions on his anniversary. Keep it up, Mr. Storey, keep it up.

PL: Kolejna propozycja Rapoon pod egidą Zoharum to zupełnie nowa muzyka autorstwa Robina Storey’a. Żadne reedycje, zbiory archiwalne czy inne tego typu rarytasy, ale garść brzmień zupełnie świeżych. Na dodatek jest to jubileuszowe, pięćdziesiąte wydawnictwo Rapoon. Zoharum na pewno pęcznieje z dumy. I dobrze, ma do tego pełne prawo.

Zwłaszcza, że ambient Robina jest absolutnie zawodowy, co zresztą zapewne mało kogo dziwi. Muzyk zna się na swoim fachu, a takim moim osobistym numerem jeden na płycie jest szósty w kolejności “An Angels Breath”, w którym Storey miesza organiczne przestrzenie, etniczne mikrofragmenty, piękne sample chórów i strzępy rytmu ukryte głęboko w tle. To dosyć reprezentatywny kawałek dla całej “To West And Blue”, płyty mocno onirycznej, czasem nieco abstrakcyjnej, pozbawionej kątów prostych i ostrych krawędzi.

Ale już pierswszy fragment w sugestywny sposób zaprasza do swojego niebieskiego, nieco zachmurzonego świata rodem z okładki albumu. Obraz z frontu jest zresztą autorstwa samego Robina Storeya. “East Window Lights”, stonowany, nieco tajemniczy, intrygujący… Dopiero jednak “Solace” zawładnął moją duszą, zamienił szare styczniowe Katowice na północną Anglię jesienną porą, wybrzeże Morza Irlandzkiego, gdzie rybacy splatają swe sieci, przygotowując się na kolejny połów, a morskie fale z impetem rozbijają się o skały. Po “Solace” byłem kupiony, a kolejne utwory tylko intensyfikowały te doznania. Ujmujący “The Gold Of Salvation”, surrealistyczny “A Heavy Door Locked”… Piękny jest też “Broken Eagle, Broken Sunset” z kilkoma zapętlającymi sie motywami. Niby koi, tuli do snu, ale przez okno cały czas widać migające czerwone światełko ostrzegawcze starające przebić się przez mgłę.

Ostatni kawałek “To West And Blue” wydaje sie najbardziej dynamiczny ze wszystkich umieszczonych na płycie. Bynajmniej nie ze względu na mnogość i sugestywność partii rytmicznych. Po prostu wydaje się jakby jakaś energia rozsadzała ten utwór od środka, jakby Robin wręcz krzyczał” “Hej, obudź się, czas wracać do realnego świata!”. Robi to oczywiście z klasą, faktycznie świetna jest ta finałowa kompozycja.

Ciężko jest trzymać fason przez tyle lat, a Robinowi się to udaje. Pewnie, że jedne płyty przypadały mi do gustu bardziej, inne mniej, ale poniżej pewnego poziomu brytyjski muzyk nigdy nie zszedł. A na swój jubileusz stworzył kilka naprawdę dobrych utworów. Oby tak dalej, mr Storey, oby tak dalej.

RapoonTo West And Blue
Zoharum, ZOHAR 054-2
CD, Digital 2013

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s