Job Karma – Newson/98 Mhz To Extinction [English/Polish]

jobkarma

[Reviewed by/autor recenzji: stark]

ENG: Of course this isn’t Job Karma’s new release, but two earlier, long time sold-out materials compiled together on a single disc. “Newson” was released by OBUH Records in 2001, and a year later “98 Mhz To Extinction” saw the light of day. It inaugurated a series of EPs produced by Malachit, a sister label of Nefryt Records. Today, the Austrian Klanggalerie reassembles the music in remastered form. That would be all in terms of formalities.

I’m not sure whether it makes sense to describe the music presented on this CD. Those who were supposed to get to know “Newson”, know it already – at least in Poland , because I have to admit, I do not remember what feedback the album received abroad. In the case of “98 Mhz To Extinction” it’s a little different, as it was an extremely limited piece. Either way both releases (and not only those, but the entire Job Karma’s discography) contributed significantly to this structure called Polish electronic underground.

It’s impossible not to note that it sounds a bit different than the music from the following albums by Maciek and Aureliusz. I’m not here to deal in clichés like “the style of Job Karma already germinated to full blossom on “Ebola” or “Tschernobyl””, because it’s not true. At least not entirely. They established their sound at the very beginning, on “Cycles Per Second”. Later on they were just polishing it. The musical form was refined, while the content was left more or less unchanged. When you’d try to compare “Newson” and let’s say “Punkt”, you’d recognize the difference almost immediately, but at the same time it was easy to notice they were recorded by one and the same project.

Each subsequent album turned out to be more, I’d say, rampant. “Newson” compared to later materials comes off rather ascetic, as it consists mainly of gloomy low-frequency backgrounds, bleak passages generated by analog synths, subtle inclusions straight from old school industrial, and a whole lot of samples. Yet at the same time “Newson” is actually deprived of the dynamics characteristic of many of their other pieces. Rhythmic layering however is present, despite not being placed in the foreground. “Newson” pulses unhurriedly rather than beating on the kidneys. Plus this minimalism mentioned above, virtually without catchy melodies or an invitation to dance. Sometimes “Newson” draws quite near to the masters of musical horror (not necessarily in the literal form) – the landscape, which Job Karma offers to our imagination without doubt can’t be described as “encouraging”.

After “Newson” Job Karma still maintained a high level. Although the music became more and more accessible, not to say “catchy” over the years, a style that reached its apogee on “Anthems Flesh” (a collaboration with Matt Howden recorded under the 7JK moniker). But the general idea always remains the same: the loss of human interaction, the spread of a society based in technology, the momentum towards self-destruction. The topics are still relevant, Job Karma keeps its finger on the pulse, just like several years ago. Those familiar with “Newson” are aware of its extraordinary nature. Those who aren’t should familiarize with it as soon as possible. Especially since this re-issue is enriched with a perfect “98 Mhz To Extinction”, which is a great extension, or rather culmination of the “Newson” era.

PL: Nie jest to rzecz jasna nowe wydawnictwo Job Karma, lecz dwa wcześniejsze, trudno dziś dostępne materiały scalone na jednym krążku CD. “Newson” został wydany przez OBUH Records w 2001 roku, natomiast rok później światło dzienne ujrzała “98 Mhz To Extinction”, inaugurująca cykl minialbumów przygotowywanych przez Malachit, siostrzany label Nefryta. Dziś austriacka Klanggalerie przypomina tę muzykę w zremasterowanej formie. I tyle jeśli chodzi o formalności.

Nie jestem pewien, czy jest sens opisywać muzykę zawartą na tym krążku. Kto miał “Newson” poznać, ten poznał już ją wcześniej – przynajmniej w Polsce, gdyż przyznam bez bicia, nie pamiętam jaki odzew album uzyskał poza granicami kraju. Trochę inaczej sprawa się ma z “98 Mhz To Extinction”, jako że to mocno limitowana rzecz, ale tak czy inaczej obie płyty (nie tylko te, cała dyskografia Job Karmy) jakąś swoją cegiełkę do budowli zwanej polskim elektronicznym undergroundem dołożyły.

Nie da się nie zauważyć, że nieco inne to dźwięki niż to, co odnaleźć można na późniejszych płytach Maćka i Aureliusza. Nie będę w tym miejscu rzucał sucharami, że “styl Job Karmy dopiero kiełkował aby w pełni rozkwitnąć na “Ebola” czy “Tschernobyl””, bo to nieprawda. Przynajmniej nie do końca. Swoje brzmienie wyrobili już na samym początku, na “Cycles Per Second”. Potem je co najwyżej szlifowali. Dopieszczali muzyczną formę treść pozostawiając w mniejszym lub większym stopniu niezmienioną. Postawiwszy obok siebie “Newson” i dajmy na to “Punkt”, różnicę dostrzega się praktycznie od razu, ale jednocześnie nietrudno odgadnąć, że za ich nagranie odpowiada jedna i ta sama grupa.

Każda kolejna płyta okazywała się bardziej, rzekłbym, rozpasana. “Newson” wypada przy późniejszych materiałach dość ascetycznie, składa się głównie z ponurych podkładów o niskich częstotliwościach, pasaży generowanych przez analogowe syntezatory, subtelnych wtrętów rodem ze starej szkoły industrii, całej masy sampli. A przy tym “Newson” pozbawiona jest w gruncie rzeczy dynamiki charakterystycznej dla wielu późniejszych kawałków. Warstwa rytmiczna na płycie jest jednak obecna, choć nie umieszczono jej na pierwszym planie. “Newson” raczej leniwie pulsuje niż bije po nerkach. No i ten wspomniany minimalizm, praktycznie brak chwytliwych melodii czy zaproszenia do tańca. Czasem “Newson” zupełnie blisko do mistrzów muzycznego straszenia (w tej niekoniecznie dosłownej formie) – krajobraz, jaki roztacza przed oczami wyobraźni Job Karma do tych najbardziej pozytywnych bez wątpienia nie należy.

Po “Newson” Job Karma wciąż utrzymywała wysoki poziom, choć muzyka stawała się coraz bardziej chwytliwa, żeby nie powiedzieć “przebojowa”, co osiągnęło swe apogeum na “Anthems Flesh” (kolaboracji z Mattem Howdenem nagranej jako 7JK). Ale generalna idea pozostaje wciąż ta sama: zanik interakcji międzyludzkich, technicyzacja społeczeństwa, pęd ku samozagładzie. Tematy wciąż na czasie, Job Karma trzyma rękę na pulsie, tak jak trzymała kilkanaście lat temu. Kto zna “Newson” ten doskonale wie, że nietuzinkowy to materiał. Kto nie zna… niech się zapozna bo warto. Zwłaszcza, że reedycja wzbogacona jest o doskonały “98 Mhz To Extinction” będący przedłużeniem, albo raczej zwieńczeniem ery “Newson”.

Job Karma ‎– Newson / 98 Mhz To Extinction
Klanggalerie, gg181
CD 2013

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s