Velge Naturlig ‎– Húmus [ENG/PL]

R-4697285-1377416936-9021

[reviewed by / autor recenzji : stark || ENG/PL]

[ENG]: The Swedish gterma not only stands for new music, but every now and then restores older, less known material. “Húmus” is an example of such a release – good thing that it appeared on a silver disc for the second time, because it’s quite a remarkable piece of music.

VelgeNaturlig comes from Portugal and has been active in ambient, electronic/acoustic territories for almost twenty years. As far as I know the project is still active, although the frequency of releasing subsequent material certainly isn’t this musician’s virtue. Perhaps the re-issue of “Húmus” will encourage the Portuguese artist to deliver something fresh, however for the time being, let’s talk about an album, the first edition of which appeared on CDr on Galdor Technologies, a label devoted only to VelgeNaturlig releases.

Let’s discuss the album as the first two tracks are already delightful. Both “Ljossalfheimr” and “Respect” are comprised of delicate ambient textures and field recordings and take the listener exactly to the place that is captured on the cover photo. A little bit of Steve Roach, a pinch of Alio Die, the result is a very strong introduction to the further parts of the disc. Electronic darkness sneaks into “Waterstone” which is the third segment of “Húmus”. Water still flows, gently washing cave stones, however this process is accompanied by thudding pulsations and slight, summoning drones. Similarily to the case of the first two compositions, “Waterstone” and “Chandra” also form a certain mini diptych within the larger musical construction. “Chandra” continues the disturbing sounds of its predecessor, although even more unidentified noises and clatters creep inside the track. Have we awakened a beast, for many days sleeping and dreaming somewhere deep in the cave?

“Ironlunar Aqua Passage” is the longest part of “Húmus”. Surely one of the most ascetic, based on very subtle natural textures again and again disturbed by strange noises. In “Greenstone” we may hear some human voice processed in the same way as for example Raison d’etre had done with Gregorian choirs on some of his recordings. Drones of a darker shade flow in. We’re very deep underground, inside a natural maze of wet stone. Sorry for this rather inappropriate pop-culture association, but remember Neil Marshall’s “The Descent”?

So it’s time for us to find our way back into the light. The wonderful “Solarhiringar” leads the listener by the hand towards safe, warm areas. Although they’re still far away. Pay attention to the beautiful windy and watery background. And then we have “Breath of Trees”, which offers exactly what it promises in the title. No more, no less. A composition again created using mostly field recordings, dabbed with an electronic brush here and there. A metallic noise tears apart “Thunder” as if someone earnestly wanted to disrupt the return trip. But in the end, we go out on the surface. It’s night. Starless, filled with the sounds of the forest (“Knarr”). Terrifying. Maybe down there, it wasn’t that bad anyway? Black turns gray and then blue, illuminated by the first rays of the sun. It’s “Eternal Gratitude”, the beautiful, calming finale of the album.

The great thing about “Húmus” is its peculiar primordiality and naturalistic vibe. The use of field recordings here is simply perfect. These sounds don’t give the impression that they are taking me somewhere into the wilderness. No, while listening to “Húmus” I’m actually there. This in general is a characteristic of Portuguese projects, few artists can weave forest, wind and rain into their music so eloquently. It is VelgeNaturlig, Wolfskin and The Joy Of Nature, or with a bit of a different drum Sangre Cavallum. Doesn’t matter if they do it literally or through field recordings, or simply through the skillful creation of an original, somewhat heathen atmosphere. They’re feeling it with heart and soul. “Húmus” has it, it speaks to me and I’m really glad that I own this CD.

[PL]: Szwedzka gterma nie tylko nową muzyką stoi, ale i od czasu do czasu wznawia materiały starsze, mniej znane. “Húmus” jest przykładem takiej płyty – dobrze się stało, że ukazała się na srebrnym krążku po raz wtóry, ponieważ materiał to nietuzinkowy.

VelgeNaturlig pochodzi z Portugalii i już od niemalże dwudziestu lat penetruje ambientowe, elektroniczno – akustyczne terytoria. O ile wiem projekt wciąż jest aktywny, choć intensywnością w kwestii wypuszczania na świat kolejnych materiałów na pewno muzyk nie grzeszy. Może reedycja “Húmus” zachęci Portugalczyka do wydania czegoś świeżego, Na razie zajmijmy się jednak płytą, której pierwsza edycja ukazała się na CDr nakładem Galdor Tehnologies, notabene wytwórni prezentującej wyłącznie wydawnictwa VelgeNaturlig.

Jest się czym zająć, wszak już dwa pierwsze utwory zachwycają. Zarówno “Ljossalfheimr”, jak i “Respect” stanowią połączenie delikatnych ambientowych tekstur i nagrań terenowych i zabierają słuchacza dokładnie w to miejsce, które uwieczniono na okładce. Trochę Steve’a Roacha, trochę Alio Die i w efekcie bardzo mocne wprowadzenie w dalsze partie płyty. W trzeci track, “Waterstone”, wkrada się odrobina elektronicznej ciemności. Wodne strumienie wciąż delikatnie obmywają kamień, proces ów odbywa się jednak w akompaniamencie głuchych pulsacji i nieco zewowych dronów. Podobnie jak w przypadku dwóch pierwszych kompozycji, także “Waterstone” i “Chandra” stanowią jakby mini dyptyk w obrębie większej konstrukcji muzycznej. “Chandra” kontynuuje niepokojące brzmienia poprzedniczki, choć wkrada się w nią więcej niezidentyfikowanych odgłosów, stuków i zgrzytów. Czyżbyśmy obudzili jakąś bestię od wielu dni śniącą gdzieś w głębi groty?

“Ironlunar Aqua Passage” to najdłuższy fragment “Húmus”. Na pewno też jeden z najbardziej ascetycznych. Oparty na naturalnych bardzo subtelnych teksturach co i rusz zakłócanych przez dziwne stukoty. W “Greenstone” pojawia się ludzki głos przetworzony w sposób podobny jak czynił to chociażby raison d’etre z chórami gregoriańskimi. Nadciągają też mroczniejsze drony. Jesteśmy już bardzo głęboko pod ziemią, wewnątrz naturalnego labiryntu z wilgotnego kamienia. Przepraszam za mocno popkulturowe skojarzenie, ale pamiętacie “Zejście” Neila Marshalla?

Czas zatem na drogę powrotną ku światłu. Wspaniały “Solarhiringar” prowadzi słuchacza za rękę w bezpieczne, ciepłe rejony. Choć droga wciąż jeszcze daleka. Zwracam uwagę na przepiękne wietrzno-wodne tło utworu. A dalej mamy “Breath of Trees”, oddech drzew, który oferuje dokładnie to, co obiecuje w tytule. Ni mniej, ni więcej. Kompozycja stworzona w przeważającej mierze przy użyciu field recordings tu i ówdzie maźniętych elektronicznym pędzlem. Metaliczny hałas pojawia się w “Thunder” jak gdyby ktoś usilnie chciał zakłócić podróż powrotną. W końcu jednak wychodzimy na powierzchnię. Jest noc. Bezgwiezdna, wypełniona odgłosami lasu (“Knarr”). Przerażająca. Może tam, na dole było jednak lepiej? Czerń przechodzi w szarość a ta w oświetlony pierwszymi promieniami słońca błękit. To “Eternal Gratitude”, piękne, wyciszone zwieńczenie płyty.

Wielką zaletą “Húmus” jest jej swoista pierwotność i naturalność. Nagrania terenowe są tu zastosowane wręcz perfekcyjnie. One nie sprawiają wrażenia, że zabierają mnie gdzieś w  dzicz. Ja faktycznie tam jestem. To w ogóle jest charakterystyczna cecha dla portugalskich projektów, mało kto potrafi tak sugestywnie wpleść las, wiatr czy deszcz w swoją muzykę. Czy VelgeNaturlig, czy Wolfskin, czy The Joy Of Nature albo z nieco z innej beczki Sangre Cavallum. Czy to dosłownie, poprzez field recordings, czy po prostu przez umiejętne kreowanie takiej pierwotnej, nieco pogańskiej atmosfery. Czucie jej sercem i duszą. “Húmus” to ma, “Húmus” przemawia do mnie i cieszę się, że mam tę płytę.

VelgeNaturlig ‎– Húmus
gterma, gterma031
CD, Re-issue, 2013

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s