VA – Possibilities of Circumstance

a0757420391_10

[reviewed by / autor recenzji : stark || ENG/PL]

[ENG]: I guess there’s no need to introduce Projekt at this point – the label from the United States, that for about thirty years provides the listeners with top class music under the emblems of ambient, gothic, dark wave and dark cabaret. Just a cursory look through their catalog is enough to actually bend under the weight of the past and present names releasing for Sam Rosenthal’s company.

Several of these artists take part in the following project, the compilation entitled “Possibilities of Circumstance”. For others it’s their first collaboration with Projekt. Sam Rosenthal likes to prepare diverse compilations, from regular promotional samplers to dedicated albums with unreleased tracks. This album belongs to the latter category, we have eight tracks here, seven of them brand new, rotating in ambient / electronic moods, prepared for our enjoyment by a group of some really talented people.

Let’s take the first track, “Consumed By Sunlight”, composed by the ambient legend, Steve Roach; eight minutes of airy electronics, warm drones and delicate synth melodies. This song is definitely not infected with darkness, or world music influences like some of Steve’s earlier recordings; it could easily be found on “Landmass” or “Sigh Of Ages” for example.

Tim Story and (Hans–Joachim) Roedelius, both veterans of the electronic scene, present an interesting impression, which judging by the title is a fragment of a larger whole. “Lazy Arc (excerpt)” is based on a simple piano melody that eventually sinks into the ambient vacuum, giving way to an improvised minimalist abstraction generated by sounds the source of which I’m not even able to determine. Probably the most surreal segment of the compilation.

Six minutes of Robert Rich is absolutely not enough for my standards, especially since “Callyx” is a beautiful composition with a wailing guitar, one of Robert’s trademarks, and sequences reminiscent of the Indonesian gamelan. It was as if Loren Nerell visited the studio during the recording of “Callyx”. The only drawback, at least for me, is the fact that I already knew the song. “Callyx” comes from “Medicine Box” published in 2011 by Soundscape.

Ulrich Schnauss and Mark Peters tell us that “There’s Always Tomorrow”. The title gives some hope, does it not? Indeed, although this analog, old school electronics is quite emotionally fraught, the track ultimately leaves the listener in a rather positive mood.

“Tower Indigo”, provided by Larry Fast / Synergy, starts with strange noises and a disturbing, but rather ascetic melody in the background. And all this is crafted in order to explode with an intense rhythm after a few minutes. Just like an action film or a thriller, where the characters play hide–and–seek in a sequence filled with tension, and then, when the protagonist is exposed, the scene is followed by a car chase or a shoot-out. A bit of a weird association, but I think it’s appropriate; you’ll understand what I mean as you listen to the song. Moreover the track finale has a marching, almost triumphant overtone. An entire range of moods enclosed in a few minutes of music.

Dreamy and ethereal ambient generated by electric guitars is the domain of Jeff Pearce. “Mapping the Autumn Sky” actually breathes with autumn atmosphere, but also with an amazing space, as if there was no physical barrier between the listener and the grey-stained sky. A beautiful but also very powerful piece.

Up to this point darkness has been essentially absent from the album, but now it seems the time has come for this ambient fraction as well. “Recuerdos De Luna” is a joint effort by Soriah and Nathan Youngblood, who had enchanted me at a time with his “Asunder” album. Not as massive as the “Asunder” tracks, driven by human voice – though I cannot say to what degree it’s electronically processed – but it’s those mysterious murmurs and wails that drive “Recuerdos de Luna” while drones, bells and some field recordings serve as background density. And it works. In general Nathan could finally record something new.

The compilation is finalized by Norwegian artist Erik Wollo, firmly attached to Projekt for some time now, where he has already released several albums. Pleasant, gentle guitar/synth sounds reminiscent of the last days of summer somewhere over the ocean.

The whole album is of very high level. It’s rare when a compilation doesn’t contain bad or at least mediocre segments. Sure, I like some parts more (Rich, Roach, Pearce), but I can’t say that any musician is stuck here by force. For fans of ambient and electronic music it’s a very nice gift from this American label.

[PL]: Nie muszę chyba w tym miejscu przedstawiać amerykańskiej wytwórni Projekt, która od około trzydziestu lat dostarcza słuchaczom najwyższej klasy produkty spod znaku ambient, gothic, dark wave czy dark cabaret. Wystarczy tylko pobieżnie przejrzeć ich katalog, aby wręcz ugiąć się pod ciężarem nazw wydających kiedyś lub teraz dla przedsiębiorstwa Sama Rosenthala.

Kilku z tych artystów wzięło udział w kolejnym przedsięwzięciu wytwórni, kompilacji zatytułowanej “Possibilities of Circumstance”. Dla kilku innych to pierwsza współpraca z Projekt. Sam Rosenthal lubi wydawać różnego rodaju składanki, czy to promocyjne samplery, czy dedykowane kompilacje z niepublikowanymi kawałkami. Opisywana przeze mnie płyta zalicza się do tej drugiej kategorii, to osiem utworów, z czego siedem zupełnie nowych, obracających się w klimatach ambient/electronic, przygotowanych dla naszej przyjemności przez grupę naprawdę uznanych i utalentowanych ludzi.

Choćby pierwszy utwór, “Consumed By Sunlight”, którego autorem jest ambientowa legenda, Steve Roach to osiem minut zwiewnej elektroniki, ciepłych dronów i delikatnych syntezatorowych melodii. To utwór niezainfekowany mrokiem, czy wpływami world music, jak to wcześniej u Steve’a bywało. Ale spokojnie mógłby sie znaleźć np. na “Landmass” albo “Sigh Of Ages”.

Tim Story i (Hans-Joachim) Roedelius, dwójka weteranów na elektronicznej scenie prezentuje ciekawą impresję, wnioskując po tytule będącą fragmentem większej całości. “Lazy Arc (excerpt)” opiera się na prostych melodiach fortepianowych, które z czasem toną w ambientowej próżni i ustępują miejsca improwizowanej minimalistycznej abstrakcji generowanej przez dźwięki, których źródła nie jestem nawet w stanie określić. Prawdopodobnie to najbardziej surrealistyczny segment płyty.

Sześć minut Roberta Richa to zdecydowanie za mało jak na moje standardy, zwłaszcza, że “Callyx” to przepiękna kompozycja z zawodzącą gitarą, jednym ze znaków firmowych Roberta, oraz sekwencjami przywodzącymi na myśl klasyczny indonezyjski gamelan. Zupełnie jakby Loren Nerell gościł w studio podczas nagrywania “Callyx”. Jedyny minus, przynajmniej dla mnie, to fakt, iż znałem już ten utwór wcześniej. “Callyx” pochodzi z “Medicine Box” wydanej w 2011 roku przez Soundscape.

“Zawsze jest jutro” mówią nam Ulrich Schnauss i Mark Peters. Tytuł dający nadzieję, nieprawdaż? Rzeczywiście, chociaż ta analogowa, mocno staroszkolna elektronika emocjonalnie nacechowana jest dość mocno, w ostatecznym rozrachunku pozostawia słuchacza w zupełnie pozytywnym nastroju.

Za to “Tower Indigo”, za który odpowiada Larry Fast/Synergy zaczyna się dziwnymi zgrzytami i niepokojącą, choć dość ascetyczną melodią w tle. I to wszystko po to, aby eksplodować po kilku minutach intensywną rytmiką. Zupełnie jak w filmie akcji albo thrillerze, najpierw pełne napięcia podchody, a potem, gdy protagonista zostaje zdemaskowany następuje pościg albo strzelanina. Takie dziwne trochę skojarzenia, ale myślę, że adekwatne i jak posłuchacie tego utworu, zrozumiecie co mam na myśli. Utworu kończącego się zresztą partią marszową, triumfalną nieomal. Cały wachlarz nastrojów zamknięty w kilku minutach muzyki.

Senny i rozmarzony ambient generowany za pomocą gitary elektrycznej to domena Jeffa Pearce’a. “Mapping the Autumn Sky” rzeczywiście tchnie jesienną atmosferą, ale i niesamowitą przestrzenią, tak jakby nie istniała żadna fizyczna bariera pomiędzy słuchaczem i rozpościerającym się przed nim barwionym szarością niebem. Piękny lecz jednocześnie bardzo mocny kawałek.

Mroków do tej pory zasadniczo na płycie nie było, ale i na ten odłam ambientu najwyraźniej musiała przyjść na “Possibilities of Circumstance” pora. “Recuerdos De Luna” to wspólne dzieło Soriah i Nathana Youngblooda, który urzekł mnie swego czasu płytą “Asunder”. Tu nie jest aż tak masywnie, tu prym wiedzie tak naprawdę ludzki głos – choć nie umiem powiedzieć w jakim stopniu przetworzony elektronicznie – ale to własnie te tajemnicze pomruki i zawodzenia napędzają “Recuerdos de Luna”, a drony, dzwonki i nieco nagrań terenowych służą tu zagęszczeniu muzycznego tła. Ale robi to wrażenie. W ogóle to mógłby już Nathan nagrać nową płytę.

Kompilację zamyka Norweg Erik Wøllo, od pewnego czasu mocno związany z Projekt, gdzie wydał już kilka płyt. Przyjemne, łagodne brzmienia gitarowo – syntezatorowe przywodzące na myśl ostatnie dni lata gdzieś nad oceanem.

Całościowo to płyta na bardzo wysokim poziomie. Rzadko sie zdarza, żeby taka czy inna kompilacja nie zawierała segmentów ewidentnie słabych. Pewnie, że część podoba mi się bardziej (Rich, Roach, Pearce), ale nie mogę stwierdzić, że któryś muzyk został tu upchnięty na siłę albo po znajomości. Dla miłośników ambientu i elektroniki to bardzo przyjemny prezent od tej amerykańskiej wytwórni.

VA – Possibilities of Circumstance
CD, Digital Release, 2013
Projekt, PRO00295

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s