Sjellos – Transmission Lost [English/Polish]

cover

[reviewed by / autorka recenzji: VITRIOL || ENG/PL]

ENG: Since Simon Heath left CMI and founded his own label, Cryo Chamber, apart from his own Atrium Carceri and Sabled Sun releases, he has recently started to provide us with releases by mostly new and relatively unknown artists, belonging to the type of cinematic, concept-based dark ambient that he loves so much himself. The German Sjellos, aka Tibor Knopf, is also an artist of the Atrium Carceri school that seems to be very new. Apart from “Transmission Lost” there is only one more release of his, titled “Gestalt Der Nacht”, self-released in 2011. Naturally, I cannot help but yield to the comparison that arises almost unconsciously. Does this album live up to Atrium Carceri standards or is it just another copycat artist? However the need for such parallels fades from my mind very quickly, as this German artist does us one better: not only does he present his dark ambient atmospherics in perfectly good standing, but he makes us completely forget about the comparison from the first couple of tracks. “Transmission Lost” isn’t a copy but a tribute, and there’s absolutely nothing wrong with that, if the tribute is such high quality music.

The setting where the album takes place is an alien ship travelling through space, and we get a generous glimpse of the claustrophobic, fear-inducing scenery dominating inside it. Damp, lightless corridors, rusted metals, obscure alien machineries and foreign sounds mingle with sequences of atmospheric, deep/ dark ambient, suggesting the coldness of space, an infinite movement through the continuum. There might be alien organisms onboard, or the ship may have been abandoned a long time ago, set on its lonely course of forgotten coordinates, the carcasses of its former inhabitants resting in cryogenically induced sleep. The album does not confine itself inside the ship however, the title tracks have an extensive enough meaning to suggest a point of view inclusive of this whole alien environment. I choose to imagine myself a space traveller, landing from planet to planet in this remote solar system, exploring the remnants of obsolete civilizations, bewildered by their connections to what we thought inherently human. Shocked by the differences, at times appalling, and at others purely fascinating. I guess I’m setting myself up for a scientist’s bitter ending in a sci-fi film – if I am to perish for the sake of knowledge then so be it.

“Excavation” justifies its title by its hollow, rhythmic sounds that set a tone right away, while a furtive, monotonous drone crawls through the narrow passage, letting us into the vault; and here we are in the “Chamber Of Reflections”, arguably one of the best tracks in the album. Its deep, reverberating percussions echo like heavy footsteps on a dusty terrain, a foreboding ambient sequence and partly organic, partly mechanical voices all around – the creatures have left their hibernation and are now peering through their lifeless eyes while we stand in the middle of the chamber, trying to discern them in the darkness. A very dynamic and self-confident track that succeeds in making an impression.

“Struggling” and “Her Dark Shadow” seem to be a loose continuation of one another, “Struggling” being the longest track in the album running for 8,5 minutes, comprised of various eerie sounds emitting simultaneously. It escalates slowly to a noisy, drone-oriented crescendo enriched by blurry chorals, an element that bears an intense ritualistic aspect which makes the track very appealing. It resembles the beginning of some sort of rite where something important and a little frightening is going to happen. A suspicion confirmed in “Her Dark Shadow”, with its ritual percussions and hollow vocal samples of a monstrous voice breathing down your neck, repeating incomprehensible phrases. If there’s one track in this album to truly give you the chills, this is it.

Other tracks that I consider to stand out are “Broken” and “All Hope Gone”, where the artist borrows the masterful use of melody mingled with dark ambient that Atrium Carceri has spoiled us with, to excellent results. In “Broken” the melody is unraveled slowly towards the second half of the track, complementary to an atmosphere comprised of many different sounds layered on top of one another. Whereas “All Hope Gone” places the emphasis on the beautiful, minimalistic piano melody to end the recording on a melancholic, profoundly nostalgic note. The piano keys sound loud and clear, piercing the listener’s heart with their intrinsic sadness. From within the cold exterior of this alien world, emotions can still emerge, a sort of utopian romanticism can find its way through the debris, like a flower blooming on cracked concrete.

Although Sjellos may be an unknown artist for most of you, his brand of sci-fi dark ambient is technically impeccable – the sound, production, economy and layering have nothing to envy from the most well-known names in the genre – and more importantly, offers an original concept that the listeners can immerse themselves into, without at any point feeling underwhelmed. The skill of the musician takes the ship through hyperspace and lands us on our journey, secure and satisfied. My suggestion: book your seat.

PL: Od kiedy Simon Heath opuścił CMI i założył własną wytwórnię, Cryo Chamber, to poza własnymi projektami, Atrium Carceri i Sabled Sun, zaczął też dostarczać słuchaczom materiały głównie młodych i nieznanych artystów parających się obrazowym, koncepcyjnym ambientem, który on sam zresztą tak bardzo lubi. Niemiecki Sjellos (aka Tibor Kopf), to również swego rodzaju uczeń Atrium Carceri, zresztą bardzo młody. Poza “Transmission Lost” własnym sumptem wydał jeszcze tylko “Gestalt Der Nacht” w 2011 roku. Naturalnie muszę w tym przypadku ulec kwestii, która nasuwa się praktycznie nieświadomie. Czy płyta dorównuje standardom Atrium Carceri, czy to tylko kolejny naśladowca? Jednak potrzeba takiego porównania znikła z mojego umysłu bardzo szybko, jako że niemiecki artysta robi nam całkiem dobrze: nie tylko prezentuje swój mroczny ambient w sposób bardzo ciekawy, ale też sprawia, że ​​możemy całkowicie zapomnieć o tych paralelach wraz z pierwszymi paroma utworami. “Transmission Lost” nie jest kopią, lecz hołdem, i nie ma w tym absolutnie nic złego, skoro trybut ten jest tak wysokiej jakości.

Akcja konceptu płyty rozgrywa się na obcym statku przemierzającym kosmiczną przestrzeń. Dostajemy wgląd w klaustrofobiczną, nasyconą strachem scenerię wewnątrz statku. Wilgotne, pozbawione światła korytarze, zardzewiałe metale, dziwna obca maszyneria i nieznane dźwięki mieszają się z sekwencjami atmosferycznego, deep/dark ambientu, sugerując chłód przestrzeni, nieskończony ruch przez kontinuum. Być może na statku znajdują się jakieś żywe organizmy, a może został on dawno temu opuszczony samotnie podróżując w miejsce o dawno zapomnianych współrzędnych. Album nie ogranicza się jednak do przedstawienia wnętrza statku, tytuły utworów mają na tyle rozległe znaczenie, że włączają w to całe to obce otoczenie. Wyobraziłam sobie siebie jako podróżniczkę przez kosmos, od planety do planety przez cały ten odległy system słoneczny, badając pozostałości po starożytnych cywilizacjach, zadziwiona ich połączeniami z tym, co uważamy za z natury ludzkie. Zszokowana różnicami, czasami przerażona, czasem absolutnie zafascynowana. Chyba wymyśliłam sobie rolę naukowca dążącego do gorzkiego końca w filmie sci-fi – jeśli mam zginąć w imię wiedzy, niech tak będzie.

“Excavation” uzasadnia swój tytuł przez wydrążone, rytmiczne dźwięki, które od początku kreują konkretny klimat, podczas gdy potajemny, monotonny dron pełznie wąskimi przejściami prowadząc nas do krypty. I oto jesteśmy, w Komnacie Refleksji (“Chamber Of Reflections”), to prawdopodobnie jeden z najlepszych utworów na albumie. Jego głębokie, instrumenty perkusyjne odbijające echo jak ciężkie kroki na zapylonym podłożu, zwiastująca zagrożenie sekwencja ambientowa i częściowo organiczne, częściowo mechaniczne głosy słyszalne wszędzie wokół – istoty, które opuściły komory hibernacyjne, teraz patrzą na nas martwymi oczami, podczas gdy my stoimy w środku komnaty, starając się dostrzec je w ciemności. Bardzo dynamiczny i pewny utwór, który robi spore wrażenie.

“Struggling” i “Her Dark Shadow” stanowią jakby całość, a jeden utwór wynika z drugiego. “Struggling” jest najdłuższy na płytcie, trwa osiem i pół minuty. Składa się ze zróżnicowanych niesamowitych dźwięków emitowanych jednocześnie. Powoli rozwija się w hałaśliwe, dronujące crescendo wzbogacone rozmytymi chorałami, elementem wnoszącym silny aspekt rytualny, co sprawia, że fragment ten jest tak ciekawy. Przypomina to początek jakiegoś obrzędu, w którym coś ważnego i trochę przerażającego ma za chwilę nastąpić. Podejrzenie to potwierdza się w “Her Dark Shadow”, z rytualnym rytmem i stłumionymi samplami jakiegoś potwornego głosu powtarzającego niezrozumiałe zwroty. Jeśli tylko jeden utwór z tego albumu miałby zjeżyć włos na karku, to byłby to właśnie ten.

Inne kawałki, które chciałabym wyróżnić to “Broken” i “All Hope Gone”, gdzie artysta zapożycza mistrzowskie wykorzystanie melodii zmieszanej z dark ambient, w sposób podobny, w jaki rozpieszcza nas Atrium Carceri. W “Broken” melodia powoli rozwija się w drugiej części utworu uzupełniając kompozycję złożoną z nakładających się warstw różnych dźwięków. Podczas gdy “All Hope Gone” kładzie nacisk na piękną, minimalistyczną melodię fortepianową kończąc płytę w tonie melancholijnym, głęboko nostalgicznym. Fortepian brzmi głosno i czysto przebijając serce słuchacza wewnętrznym smutkiem. Nawet z tego zimnego i obcego świata wciąż potrafią się wyłonić emocje. Pewien utopijny romantyzm pojawia się w tym rumowisku, jak kwiat kwitnący na popękanym betonie.

Choć Sjellos dla wielu z was jest zapewne projektem zupełnie nieznanym, to jego inspirowany sci-fi dark ambient technicznie jest bez zarzutu – brzmienie, produkcja, gospodarowanie dźwiękami – muzyk nie musi się niczego wstydzić przez bardziej znanymi kolegami. I, co ważniejsze, oferuje on dość oryginalny koncept, w który słuchacz może się zanurzyć bez poczucia rozczarowania. Dzięki swym umiejętnościom Tibor zabiera nas w hiperprzestrzeń, a potem pozwala wylądować bezpiecznie i z poczuciem satysfakcji. Moja propozycja: rezerwujcie miejsca.

Sjellos – Transmission Lost
Cryo Chamber
Digital Release, 2013

One response to “Sjellos – Transmission Lost [English/Polish]

  1. Pingback: “Transmission Lost”: una inmersión en la hostil exterioridad | Terminal Coldness·

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s