Dron – Hd 188753 [English/Polish]

dron

[reviewed by / autor recenzji : Peter Marks || ENG/PL]

ENG: Icy. Forbidding. Desolate. Primordial.

The first new album from Dron in a decade is all of these things, but it also is disarmingly charming as well. Glacial floes now have their own themes thanks to what these five have done. You might ask, where have they been all these years? It seemed as though they were on a mission when we last heard from them on the Mikrolux label via their Homeworld outing. Apparently, it has taken this long to get the rights to their own name back. More and more light is slowly being shed on why their former label has gone so silent. But that’s a tale for another time.

Right now let’s get into the meat and marrow of Hd 188753, shall we? Is it comparable to what they’ve done before or have they gone in a totally different direction. Both. In some strange way, Dron not only update the atmospheres we grew so fond of, this act manage to intensify the depths to which their music descends to survey the subatomic. Quite honestly, I’m rather unnerved by what I’m encountering this time around. Unnerved and also enthralled. Suppose you liked Jonson’s last one, you’ll eventually feel right at home here. Full on ambient space cadet compositions meet up with deviously inserted melodies which I can only guess are there accidentally.

Make no mistake, if you enjoyed them before, you’re going to be very very happy with what you get on here but any of the rhythmic trappings their previous record contained have been shelved. Listening to this produces a floating sensation in your temporal fields of perception. How it is that they can go from such frigid, barren electronic soundscapes to delirious warmth in the same track confounds me. When they sat down to do this one, I really wonder what the starting point was. I can detect small hints of their Signalform project but everything on this one is just so damn pretty that after a while I give up and let myself be inundated.

Would this work as a late night companion when one sits or lies alone with their thoughts percolating uncontrollably? It is tempting to say yes but there are layers of detail to be found here which are going to take me weeks to decipher. Subtonal had a single years back called Semitones In Darkness which they did in collaboration with Fresh Moods and I have used the expression before myself in reviews… Dron have pulled them out of the shadows and into my speakers. In much the same way a person’s eyes adjust to the darkness, my ears are being re-calibrated in a similar manner. Available now from their bandcamp site. Hello again, my friends.

PL: Lodowaty. Nieprzystępny. Opuszczony. Pierwotny.

Pierwszy album Dron od dziesięciu lat można opisać każdym z tych przymiotników, lecz jest to jednocześnie materiał rozbrajająco czarujący. Dzięki tej piątce kry lodowe doczekały się swoich muzycznych motywów. Gdzie oni się podziewali przez te wszystkie lata, zapytacie. Wygląda jakby byli na misji, przynajmniej ostatnio, kiedy o nich słyszeliśmy, przy okazji płyty Homeworld wydanej dla Mikrolux. Najwyraźniej aż tyle czasu zajęło im odzyskanie praw do swojej własnej nazwy. Coraz więcej światła pada na to, czemu ich poprzednia wytwórnia nagle tak zamilkła. Ale na tę historię przyjdzie czas kiedy indziej.

Zabierzmy się zatem za Hd 188753, ok? Czy można to porównać z ich poprzednimi pracami, czy poszli w zupełnie innym kierunku? Jedno i drugie. W jakiś dziwny sposób Dron nie tylko aktualizuje klimaty, na których wyrastaliśmy, ale również potrafi tą płytą zintensyfikować głębię, w którą zanurza się muzyką aby badać konstrukcje subatomowe. Szczerze mówiąc jestem lekko wytrącony z równowagi poprzez obcowanie z tym materiałem. Ale jednocześnie zafascynowany. Jeśli podobał wam się ostatni Jonson, to i tu poczujecie się jak w domu. Kompozycje pełne ambientowej przestrzeni spotykają się z podstępnie zaimplementowanymi melodiami, o których mogę się tylko domyślać, czy znalazły się tam przypadkowo, czy nie.

Żeby nie było nieporozumień, jeśli kiedyś ich lubiliście, także i ta płyta wam się spodoba, tyle że wszelkie wycieczki rytmiczne zostały tym razem odłożone na półkę. Słuchanie tej płyty wywołuje uczucie dryfowania wewnątrz waszych pól percepcji. Zaskakuje mnie jak to jest możliwe, że mogą w obrębie jednego utworu przejść z mroźnej elektroniki wprost w deliryczne ciepło. Zastanawia mnie, gdzie był ich punkt wyjścia w momencie, kiedy zaczęli pracę nad tym materiałem. Wyczuwam drobne ślady wywodzące się z ich projektu Signalform, ale wszystko na tej płycie jest tak cholernie śliczne, że po chwili porzucam wszelkie dywagacje i daję się zalać dźwiękom.

Czy sprawdza się to wydawnictwo jako nocny towarzysz kogoś, kto siedzi lub leży w samotności pozwalając myślom sączyć się w niekontrolowany sposób? Kusi mnie, żeby powiedzieć “tak”, ale znajduje się tu bardzo dużo warstw detali i zajmie mi wiele tygodni aby je wszystkie rozszyfrować. Subtonal wydał kiedyś singla o tytule Semitones In Darkness, którego nagrali w kolaboracji z Fresh Moods… Dron wyciągnął ich z cienia wprost w moje głośniki. Moje uszy dostrajają się w podobny sposób jak oczy przyzwyczajające się do ciemności. Płyta dostępna na ich Bandcampie. Witajcie ponownie, przyjaciele.

Dron – Hd 188753
self-released [DRN 001]
CD/Download 2013

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s