OSMIROID – Casanova Technique/9_11 Dust [English/Polish]

osmiroid2

[Reviewed by / autor recenzji: Peter Marks || ENG/PL]

ENG: Three more delectable morsels have snuck out of the Osmiroidic stew. When I first covered this individual, I was grasping at straws with regard to what he was doing (yes, I now know who he is but mum’s the word, sorry). Everything has become quite clear with Casanova Technique. I don’t know how many of you are going to follow the connection I’m about to make, but it was not done impulsively or rashly. In actuality, it took me eleven years to sort out and involves another artist I know for damn certain has nothing to do with Osmiroid’s approach to sound design. Here goes.

In 2002, I randomly picked up a single track mini cd release by an individual named Virologic which bore the title Bugged. I listened a few times and then set it down. It remained dormant, tucked away in my collection biding it’s time and like all forgotten and neglected works of art it gnawed at my mind. Every time I rummaged through my things it would glare at me. Mocking my lack of interest and taunting my eyes with it’s well thought out packaging and elegant look.

All of this changed when Casanova Technique arrived in the mailbox. Upon hearing this release only once I IMMEDIATELY dug out Bugged and played it and Osmiroid back to back repeatedly. You see, although they share none of the same characteristics in a musical sense, the overwhelming and disorienting placelessness of their work is cut from the same cloth. As with the release he put out on Mordant Music, these compositions have no vocals and to push it even further from recognition there aren’t even any surreptitiously availed dialogues to cling to. All one encounters are the impending, dreadful sensations of atmosphere coming apart and in upon itself. That awful feeling of being sucked in and out between lunging, ravenous teeth is another way to put it. We are but pawns to the forces which entwine their desires through the threads of life we all tread so carelessly upon.

Now that you’ve gotten this far, here comes the real payoff. Osmiroid’s site contains not only text and graphical support, there are many prizes of an audible nature to indulge in… the most glimmering of them all is the massive opus I found called 9_11 Dust. This is one track. At over an hour long, with subtle shifts in the panning only obvious if you play it all the way through, this could be the work I have enjoyed the most of his. It is smoky, it is dense, it has all the characteristics you’d come into contact with making your way through a post inferno haze. Oh the title may seem a bit obvious to some of you, but this is no soundtrack to falling towers. No, what’s going on here is first rate shape shifting on a staggering scale. Through the usage of only a few tones, Osmiroid demonstrate how to extract symphonies from the skies. Concertos out of concrete… Requiems from the rebar.

One can only imagine Stockhausen and Branca reacting to work like this. Dali or Goya would change their focus to doing portraiture of specks in the wall, yes indeed, Osmiroid are that subversively skilled. This has to be heard to be believed.

PL: Trzy kolejne smakowite kąski wymknęły się właśnie z gulaszu zwanego Osmiroid. Gdy po raz pierwszy pisałem o tym indywiduum, trochę chwytałem się brzytwy (tak, teraz wiem kim on jest, ale cicho sza). Wszystko stało się jasne wraz z Casanova Technique. Nie wiem ilu z was będzie śledzić konotacje jakie mam zamiar właśnie poczynić, ale zapewniam, żadna z nich nie została zrobiona impulsywnie lub pochopnie. W rzeczywistości zajęło mi 11 lat aby wygrzebać i wpleść w ten proces innego artystę, który tak naprawdę w kwestii podejścia do dźwięku nie ma nic wspólnego z Osmiroid. To zaczynamy.

W 2002 roku kupiłem sobie losowo jednoutworowy miniCD projektu Virologic zatytułowany Bugged. Posłuchałem kilka razy i odłożyłem na półkę. Pozostawał tam w stanie uśpienia, schowany wewnątrz mojej kolekcji czekający na swój czas, ale podobnie jak wszystkie zapomniane i zaniedbane dzieła sztuki, wciąż przegryzał się przez mój umysł. Za każdym razem, kiedy grzebałem w płytach, krążek ten gapił się na mnie. Szydził z mojego braku zainteresowania i drwił poprzez swoje eleganckie opakowanie.

I wszystko zmieniło się kiedy Casanova Technique wylądowało w mojej skrzynce pocztowej. Przesłuchałem płytę jeden raz i momentalnie odkopałem Bugged i zacząłem puszczać to i Osmiroid na zmianę. Widzicie, choć w muzycznym sensie dzieli ich prawie wszystko, to ten przytłaczający i dezorientujący brak poczucia miejsca jest jednakowy dla obu artystów. Podobnie jak poprzednie wydawnictwo dla Mordant Music, także w tych kompozycjach nie ma wokali, więcej, nie ma tu nawet tych potajemnie wplecionych dialogów, których można było się kurczowo trzymać. Wszystko gromadzi się w nadciągającym, przerażającym poczuciu rozpadania się na kawałki. Można tę muzykę też przyrównać do bycia wessanym pomiędzy zęby drapieżnika. Jesteśmy tylko pionkami w grze sił, które splatają swe pragnienia nićmi życia, po których tak beztrosko depczemy.

Jeśli dotarliście tak daleko, czas na prawdziwą wypłatę. Strona Osmiroid zawiera nie tylko tekst i wsparcie graficzne, ale również wiele wartych wypróbowania nagród dźwiękowej natury… najjaśniej lśni tu monumentalny opus, nazwany 9_11 Dust. To jeden utwór. Trwający ponad godzinę, z subtelnymi zmianami w panoramowaniu, dostrzegalnymi tylko jeśli słuchasz całości za jednym razem. Być może to jest ten jego utwór, który przemówił do mnie najmocniej. Jest dymny, gęsty, można przyrównać go do wędrówki drogą zasnutą postinfernalną mgłą. Tak, tytuł może dla niektórych wydawać się oczywisty, ale to nie jest soundtrack do upadających wież. Nie nie, to, co tu się dzieje, to zmienianie kształtów na olbrzymią skalę. Przez użycie tylko kilku dźwięków, Osmiroid demonstruje jak wydobyć symfonie z nieba… Koncerty z betonu. Requiem z prętów zbrojeniowych.

Można tylko próbować wyobrazić sobie jak na te dźwięki zareagowaliby Stockhausen czy Branca. Dali i Goya skupiliby się pewnie na portretowaniu plamek na ścianach. Tak, Osmiroid jest tak wywrotowo utalentowany. Musicie posłuchać aby uwierzyć.

self-released

OSMIROID – Casanova Technique/9_11 Dust
CD-R/Download 2013

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s