ANATOMIA DE VANITATS – The Anthropic Principle [PL/ENG]

ANATOMIA DE VANITATS – The Anthropic Principle
download 2013
Cryo Chamber

anatomia

autor recenzji / reviewed by: stark

PL: Anatomia De Vanitats to ta ładniejsza połowa hiszpańskiego duetu Eldar. Ale podczas gdy w swoim macierzystym projekcie Merce Spica wraz z partnerem balansują na styku kilku gatunków muzycznych, tak “The Antrophic Principle” to czystej krwi dark ambient.

Tematyka płyty obraca się wokół zasady antropicznej, według której fundamentalne prawa panujące we wszechświecie oraz podstawowe stałe fizyczne są zbieżne z istnieniem życia, człowieka w szczególności. Mikroskopijne choćby odchylenie powoduje, że koncepcja życia jako takiego staje się zupełnie abstrakcyjna. “Świat jest jaki jest, gdyż istnieją istoty, które zastanawiają się dlaczego tak jest”.

Teoria to interesująca, stawiająca w pewien sposób istnienie człowieka w centrum wszechświata – wszystko dąży do takiej konfiguracji aby w niezmierzonej pustce zakwitło życie. Balansuje to mocno na pograniczu nauki i religii, nie czas tu jednak na takie rozważania. Muzyka na płycie paradoksalnie jednak niewiele ma w sobie humanistycznych idei. Czynnik ludzki na “The Anthropic Principle” jest właściwie nieobecny, ale chyba rozumiem zamysł jaki towarzyszył artystce. Wszystkie utwory zawarte na płycie to wręcz idealna, niezwykle sugestywna ilustracja chaosu dążącego do harmonii – każdy fragment początkowo ma formę bezkształtnej masy, która z każdą kolejna sekundą przybiera formę i uporządkowaną konstrukcję. Merce opiera brzmienie na wirujących masach powietrza i organicznie brzmiących dronach na pozór abstrakcyjnych, w ostatecznym rozrachunku jednak przemyślanych, osiągających strukturę idealną. Punkt, w którym może rozpocząć się formowanie życia i świadomości.

Ale do tego momentu te pojęcia nie mają racji bytu. Spójrzmy na samą atmosferę płyty: przecież ona nie jest ani mroczna, ani melancholijna, triumfalna czy depresyjna. Ciężka do opisania słowami, które z góry zakładają ingerencję w odbiór typowo ludzkich uczuć i emocji. Takie jest przynajmniej moje wrażenie, wasze może być zgoła odmienne. Ale dla mnie ta płyta jest obca. Tak jak obcy jest kosmos. Czasem zdarzy się jaśniejszy pejzaż dźwiękowy, strzęp rytmu… Ale to po prostu wyłania się z tej muzycznej próżni, wcale wyłonić się nie musiało. Jak wspomniałem wcześniej: chaos dążący do harmonii, o tym jest ta płyta. Czy przez świadome działanie nieokreślonej siły wyższej, czy przypadkowe ułożenie się wszystkich czynników w sposób taki, dzięki któremu mogę snuć tu te bezcelowe rozważania – na to sami sobie odpowiedzcie.

“The Anthropic Principle” wydał Simon Heath poprzez swoją wytwórnię Cryo Chamber. Komora Kriogeniczna na świat wypuszcza swoje materiały tylko w formie cyfrowej, parę z nich doczekało się już formy fizycznej dzięki innym labelom (Sabled Sun w OEC, Atrium Carceri/Eldar w Infinite Fog). Mam nadzieję, że i debiut Anatomia De Vanitats wyjdzie na CD, bo materiał to bardzo solidny, chwilami świetny. A ja mimo wszystko wciąż wolę słuchać muzyki z płyt, wąchać książeczkę, denerwować się, kiedy powyłamują się ząbki przytrzymujące srebrny krążek… Na chwile obecną muszę zadowolić się mp3, ale jakoś to przeżyję, bo do dzieła Merce naprawdę warto wracać.

ENG: Anatomia De Vanitats is the prettier half of the Spanish duo Eldar. But while in their main project Merce Spica and her partner balance on the junction between several musical genres, “The Anthropic Principle” is a purebred dark ambient album.

The concept of the album revolves around the anthropic principle, according to which the fundamental laws of the universe and the fundamental physical constants are consistent with the existence of life, in particular with human beings. Even a microscopic deviation means that the concept of life itself becomes completely abstract. “The world is necessarily as it is, because there are beings who wonder why so.”

An interesting theory that, in a way, puts human existence in the center of the universe – everything aims at such a configuration where life can blossom in immense emptiness. All this balances firmly on the intersection of science and religion, but there is no time for such considerations. The album, however, paradoxically enough, contains little of the humanistic ideas. The human factor on “The Anthropic Principle” is actually absent, but I think I understand the idea that accompanied the artist. All tracks on the album are almost perfect, a very suggestive image of chaos striving for harmony – each piece has initially the form of a shapeless mass, and with the passing of time takes the form of an organized structure. The foundations of Merce’s sound are rotating masses of air and organic drones seemingly abstract, but in the end well-thought, achieving the ideal combination. The point at which the formation of life and consciousness can begin.

But until then, these terms don’t have the right to exist. Let’s look at the very atmosphere of the album: it’s neither dark nor melancholic, neither triumphant nor depressive. Hard to describe in words, that presuppose the interference of typical human feelings and emotions in the reception of this work. This is at least my perception, yours may be quite different. But for me, this album is distant. As distant as the cosmos. Sometimes a brighter soundscape or rhythmic fragment appears… But it just emerges from the musical void for a moment and an instant later disappears without a trace. As I mentioned earlier, chaos striving for harmony, this is what the album is about. Is it through deliberate action of an unspecified force majeure or through an accidental arrangement of all the factors in such a way so that I can perform this pointless deliberation here? You must answer this question yourselves.

“The Anthropic Principle” was released by Simon Heath and his label Cryo Chamber. He releases his albums only in mp3, although some of them have lived to see a physical format through other labels (Sabled Sun via OEC, Atrium Carceri / Eldar via Infinite Fog). I hope that the debut of Anatomia De Vanitats will come out on CD as well, because it’s very solid, sometimes brilliant stuff. Yet I still prefer to listen to music from CDs, to smell the booklet, get angry when those little plastic catches that hold the silver disc break… At the moment, we have mp3 only, but I can live with that, because Merce’s work is really worth coming back to.

Cryo Chamber

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s