Z pamiętnika obywatela świata – wywiad z Łukaszem Szałankiewiczem (ZENIAL) [PL]

zenial_1

autorka wywiadu: Valentine Wiggin (aka Sylwia Partyka)

Zapraszamy do lektury wywiadu z Łukaszem Szałankiewiczem znanym głównie z projektu Zenial, ale jak możecie przeczytać poniżej, aktywnym również na wielu innych muzycznych i pozamuzycznych płaszczyznach. Rozmawiamy o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Miłej lektury.

Witaj Łukaszu, miło Ciebie gościć na łamach SS. Opowiedz nam na początek, do jakiego kręgu odbiorców kierowana jest muzyka, która tworzysz?  Czy masz poczucie misji w swoich działaniach  muzycznych?

Kieruję moją muzykę – jak każdy artysta – do wszystkich zainteresowanych tematem dźwięków wszelakich, ale oczywiście mam nadzieję, że dotrze do jak najszerszego grona odbiorców. Tak po prostu. Czasem jestem bardzo mile zaskoczony jaką moja „niszowa” twórczość ma siłę rozprzestrzeniania się, niczym macki przedwiecznych (śmiech). Ukierunkowanej na określonego odbiorcę misji swoich działań jednak nie mam.

Czy twój projekt to twórczość dla pokolenia mp3 i Internetu, czy dla kolekcjonerów i pasjonatów? Jakie masz osobiste podejście do konsumowania muzyki w dzisiejszym świecie?

Szczerze? Obie grupy odbiorców mi swobodnie „podchodzą”. Mam co prawda świadomość słabej jakości mp3, ale z kolei dostępność i popularność tego formatu jest kusząca. Współtworzyłem przez kilka lat platformę Audiotong , która w początkowej fazie pomogła wielu artystom, dzięki mp3 właśnie, dotrzeć do wielu zakątków świata. Kolekcjonerów zaś szanuję, bo sam nim jestem. Jeśli chodzi z kolei o konsumpcję muzyki – trzeba ją konsumować, chodzić na koncerty, wspierać wydawnictwa, magazyny itp.  Oczywiście nie mówię o muzyce popularnej, bo ta nie potrzebuje żadnego wsparcia.

Co jest dla Ciebie lepszą formą prezentacji: występy live czy wydawnictwa muzyczne? Opowiedz o miejscach w których miałeś przyjemność gościć w 2012 roku. Który koncert był najbardziej godny zapamiętania?

Obie rzeczy są ze sobą powiązane. Wydawnictwa przychodzą z czasem; bywa i tak, że kilka lat nie wydaję nic, bo po prostu wiem, że to jeszcze nie jest dobry czas, wolę poczekać. Był okres, kiedy byłem bardzo produktywny w tej materii, a mniej udzielałem się koncertowo. Teraz staram się zbalansować wszystko. Aczkolwiek czasy są takie, że CD jest bardziej elementem promocyjnym, a nie wyznacznikiem twórczości artysty.  2012 był dla mnie owocnym rokiem. Między innymi wystąpienia w Niemczech, Czechach, Szwecji, rezydencja w ważnym sztokholmskim EMS studio, rezydencja w praskiej galerii Skolska 28 .Instalacja w Zachęcie w ramach zamówienia Warszawskiej Jesieni.  Prezentacja w Cambridge na MIT.

Ostatni koncert w 2012 miałem w Tbilisi, podczas gruzińskiej odsłony festiwalu Unsound i byłem bardzo zadowolony ze swojego koncertu. Cała akcja odbywała się w dużym klubie i była dobrze nagłośniona. Myślałem ,że publika jest nastawiona tylko klubowo i będzie ciężko z przyswojeniem materiału. Jednak tak nie było🙂 Z ciekawostek – w Finlandii podczas festiwalu  Là-Bas Biennale grałem w środku ringu bokserskiego.

Śledząc Twoją aktywność można śmiało powiedzieć, że granie koncertów do dla Ciebie chleb powszedni. Jakie są Twoje najbliższe plany promocyjne, wyjazdowe?

Planów mam sporo – obecnie przygotowuję się do koncertu w Belgii (koniec czerwca) w ramach projektu Tuned City. Równocześnie zamykam materiał na winyl, który – dzięki Zoharum – powinien ukazać się po wakacjach. Około 80%  utworów powstało w studio EMS, potem było miksowane w Pradze.  Wstępna premiera odbędzie się  14 września na OSA festiwal w Sopocie. Potem szykuję się na koncert w Estonii oraz szereg innych, które jeszcze nie zostały potwierdzone.

Jesteś również inicjatorem wielu wydarzeń okołomuzycznych, czy mógłbyś coś więcej o tym powiedzieć?

Rzeczywiście, oprócz robienia muzyki kręci mnie działalność kuratorska. Jestem autorem cyklu „In Progress”, prezentującego najnowszą muzykę elektroniczną i improwizowaną w Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia w Gdańsku oraz – od jakiegoś czasu – podobnego cyklu pod nazwą „Wibracje Palsecam” w poznańskim Centrum Kultury Zamek. Mam też za sobą udział w kilku festiwalach na poziomie organizacyjnym i parę innych aktywności jak np. współtworzenie wydawnictwa (Audiotong)

Jeśli jesteśmy już przy Poznaniu to chciałabym poznać Twoje zdanie o nim jako przestrzeni kulturalnej i życiowej.  Wydajesz się być raczej nomadem, często zmieniasz  miejsca zamieszania, ciekawi mnie z jakimi miastami miałeś do tej pory do czynienia i w którym żyło ci się najlepiej?

Poznań to dobra lokalizacja – blisko Berlin, Warszawa, Gdańsk. Ciągle się przyzwyczajam do tej przestrzeni – w każdym kontekście, dlatego wybacz, ale nie mam jeszcze konkretnej opinii na temat tej miejscowości🙂 Zaś z Krakowa mi w tej chwili wszędzie daleko, ale ciągle związany jestem z tym miastem. Lubie Nowy Jork, Berlin, Lwów…  W sumie chciałbym mieszkać w Pradze – miałem okazję tam być wielokrotnie i stwierdziłem, że ma naprawdę odpowiedni dla mnie klimat.

 Jakim człowiekiem jesteś w życiu prywatnym? Skrytym  dziwakiem czy też imprezowym wesołkiem?

Wszystkiego po trochu. Cthulhu trzyma rękę na pulsie.

Na łamach SS mieliśmy okazję recenzować Twoją ostatnią płytę AABZU – “There’s No Other God Than Rambo!” Co wydarzyło się od tamtej pory? Kiedy kolejne wydawnictwo?

Na razie przygotowujemy się do kolejnej płyty. Mamy zamysł skupić się tym razem wokół klimatu filmów SF klasy B, mam też ochotę dorzucić szczyptę teorii spiskowych🙂 Powinniśmy w tym roku ruszyć z pracą nad materiałem.

zenial

W swojej karierze miałeś okazję współpracować z wieloma artystami z kraju i zza granicy. Które kooperacje wspominasz najlepiej, a które wywarły na Tobie mniej pozytywne wrażenie? Oraz czy jest artysta z którym marzy ci się kolaborować?

Raczej nie mam żadnych złych wspomnień – jeżeli występowały jakieś trudności, to raczej z powodu językowego niezrozumienia się, barier komunikacyjnych, czy różnicy mentalności.  Niektóre kolaboracje były jednorazowe, inne naturalnie wygasały, od lat jednak współpracuję z mniej lub bardziej stałą grupą osób i nie chciałbym wprowadzać odrębności pomiędzy tymi osobami a mną. Każdy jest inny, a liczy się efekt. Aktualnie nie wiem z kim chciałabym współpracować – zdaję się więc na instynkt i spontaniczność w tym zakresie.

Jak oceniasz nasze polskie eksperymentalne podwórko? Mam tu na myśli zarówno jakość tworzenia muzyki jak i wzajemne stosunki  między artystami,  poziom eventów.

Jesteśmy trochę kulturą festiwalową, zanikają stałe cykle koncertowe i chęć robienia cyklicznych wydarzeń poza festiwalami właśnie, mniej lub bardziej profesjonalnymi. Może taki jest teraz trend, ale mnie on nie wystarcza. Nie chciałbym się wypowiadać konkretnie o naszym podwórku eksperymentalnym, bo moje opinie nic w tej kwestii nie zmienią. Myślę jednak, że nie różnimy się niczym od innych podwórek muzycznych – jedni od lat świetnie sobie radzą, inni pojawiają się i znikają, ci się lubią, tamci nie. Norma🙂

 Opowiedz nam o projekcie “Rosora”  i osobie Franza Bardona . Oraz kilka słów o tym jak podobała ci się rezydencja w Pradze.

To projekt poświęcony czeskiemu hermetyście Franzowi Bardonowi. Wielce ciekawej postaci. Rosora jest czymś w rodzaju pryncypała akustyki w zapisie praktyki magicznej. Na opis owego pryncypała trafiłem podczas studiowania jego czołowego dzieła: „Praktyka Magicznej Inwokacji” Zrealizowałem tę pracę dla galerii Skolska28 w czasie mojej udanej rezydencji w Pradze. Potem jeszcze podczas festiwalu Babel wraz Mikolasem Chadima oraz Martinem Blazickiem zagraliśmy koncert poświęcony Bardonowi oraz Rosorze.

Fragment

Finalny zapis można znaleźć na DVD dołączonym do 3 numeru pisma Trans/Wizje, choć z tego co wiem, limitowany nakład 500 egzemplarzy już został wyprzedany.

Czy byłeś jedną z osób czekających na zagładę 21.12.2012?

Nie byłem.Trochę się zastanawiam co dzieje się z tymi wszystkimi ,którzy sprzedawali działki w afrykańskich górach celem przeżycia 21 grudnia.

Kilka słów do słuchaczy – przyszłych i obecnych

Aktualnie zapraszam wszystkich na mój facebookowy fanpage, www.facebook.com/zeniallo, bo w tej chwili pracuję nad nową stroną internetową (mam nadzieję, że ruszy w niedalekiej przyszłości)  stara strona natomiast  służy w tej chwili jako archiwum moich dotychczasowych działań, wszystkich zainteresowanych nimi oczywiście zapraszam:  www.zenial.audiotong.net

inne przydatne linki:

in progress:

http://www.laznia.pl/aktualnosci,teraz,26,in_progress.html

Wibracje Palsecam /label:

http://palsecam.bandcamp.com/

Audiotong /label:

http://audiotong.net/

Franz Bardon:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Franz_Bardon

One response to “Z pamiętnika obywatela świata – wywiad z Łukaszem Szałankiewiczem (ZENIAL) [PL]

  1. Pingback: Focus On: Zoharum | Zenial – Chimera | Hati ‎– Zero Coma Zero + Recycled Magick Emissions | Santa Sangre·

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s