KEITH HOWDEN / MATT HOWDEN – Barley Top [ENG/PL]

KEITH HOWDEN / MATT HOWDEN – Barley Top
Book/CD/Download 2013
Redroom [Redroom 011]

barley_top

reviewed by / autor recenzji: Peter Marks

ENG: Poetry is a contentious profession, much bandied about but little truly proffered. I have followed Matt Howden’s work for many years but it is only since 2009 that I have been aware of what his father Keith does. He is a poet, you see and what’s more an actual one. While those who favor Tennyson or Byron won’t find much to drink in on Barley Top, we who enjoy Whitman and T.S. Eliot are going to lap this up gratefully. There is no discerning meter nor do the rhymes flow from this man’s pen but his command of language and his imagery cry like Abel’s blood from the page. His is a world of flawed characters and the revealing details which age adds to them. Childhood has a way of shrouding the true nature of itself, but as Cracked Mary states: not here, not now.

Wherever this region of England is or was, it must have been something to see in it’s heyday. Defrocked vicars, an outing with the parents which ends with father leaping from the tower into the bitter and frothing sea. There are memories of his aunt and uncle… of lessons in Algebra and the language of flowers, a equals one: b equals two. Beware the sharp bite of an impatient walking stick and mind your steps whilst lusting for Frogspawn. Indeed, some of the pieces on Barley Top are curiously framed with a qualifying “your honor”. Are these simply memories or is Keith Howden moving through a kind of confessional mea culpa. He even expresses doubts of his own abilities, anxiously asking for confirmation that the voices are real.

This must be in reference to his Muse, which all writers who truly suffer for their art have. Bukowski found his in a bottle, Poe unconscious in a gutter and even the much revered London could only come to terms with what he saw around him by running into the wild.

So. Many. Details.

The arrangements which Matt lends to his father’s words are splendidly understated, it is like listening to the morning dew dropping from the highest branches of gnarled, ancient trees which long ago lost their impetus to thrive and now mutely endure as a sort of penance. His violin playing takes on the most regal of hues, I had no idea he could weave in textures of keyboards and even sampled speech with such deft dexterity. You feel the hubris of those in power quite keenly on the final song which is fittingly entitled The Sour Land Desolate. Much has been lost, it would appear, due to circumstance and one becomes shoeless before the turning century unwittingly.

If I understand this expression correctly, Keith is alluding to the methods which politicians and priests utilize to strip away a person’s rights and their very dignity by preying on their fears and prejudices. The differences between the rich and poor have never been starker in my country and I can safely say that it has become like this where these two live. All over our world, the exploitation of the working class is a matter of fact without anymore conjecture required. I surrender… in fact I give up we hear a voice state and somehow we all can identify with the anguish this man (whoever he is) feels with his surroundings. This is one of the most striking features to Barley Top.

By turns personal and poignant, the work we hear here may at first contain touching recollections of childhood but as time goes on, this release becomes darker and darker as though the pair who created it wanted to leave us on a note of the setting sun falling over abandoned farm houses and crumbling fences encircling empty and barren fields. We’re out there amidst the moors, with the pathos of a lifetime’s regrets seeping slowly to the surface of the bleeding earth.

PL: Bycie poetą to kontrowersyjna profesja. Rzucać wieloma słowami, ale w istocie niewiele ofiarować. Śledzę działalność Matta Howdena od wielu lat, ale dopiero od 2009 jestem świadom czym zajmuje się jego ojciec. No więc jest poetą właśnie, takim prawdziwym. Ci, którzy wolą Tennysona lub Byrona wiele tu dla siebie nie znajdą, ale my, wielbiciele Whitmana i T. S. Eliota przyjmujemy go z wdzięcznością. Z pióra tego człowieka nie spływa żadna wyrafinowana rytmika ani wymyślne rymy, ale jego kontrola nad językiem i obrazami dzięki niemu tworzonymi wylewa się z tych kartek jak krew Abla. Jego świat jest pełen zepsutych charakterów i z wiekiem odkrywanych kolejnych szczegółów ich dotyczących. Dzieciństwo ma sposób na zakrywanie swej prawdziwej natury, lecz jak mówi Cracked Mary: nie tu, nie teraz.

Gdziekolwiek ten region Anglii jest lub był, w czasach swej świetności musiało być to naprawdę coś. Wyklęci pastorzy, wypad z rodzicami kończący się skokiem ojca z wieży wprost do gorzkiego, spienionego morza. To wspomnienia jego ciotki i wujka… lekcje algebry i języka kwiatów, a równa się jeden, b równa się dwa. Uważajcie na ostre ukąszenia niecierpliwego patyczaka, uważajcie gdzie stąpacie szukając żabiego skrzeku. Naprawdę, kilka fragmentów ma na “Barley Top” charakter swego rodzaju wyznania – czy to po prostu wspomnienia, czy spowiedź Keitha Howdena? On nawet poddaje w wątpliwość swoje własne możliwości z niepokojem szukając potwierdzenia czy głosy są prawdziwe.

To musi być odniesienie do jego Muzy, którą mają wszyscy pisarze cierpiący za swą sztukę. Bukowski znalazł swoją w butelce, Poe nieprzytomny w rynsztoku, nawet London potrafił pisać tylko o tym, co zobaczył biegając w dziczy.

Tak. Wiele. Szczegółów.

Aranżacje, których Matt użycza ojcu są wspaniale subtelne, są jak poranna rosa kapiąca z najwyższych gałęzi poskręcanych starych drzew, które wieki temu straciły impet i chęć dalszego rozrostu, a teraz w milczeniu trwają w czymś w rodzaju pokuty. Jego skrzypce poruszają się w najbardziej szlachetnej palecie brzmień. Nie wiedziałem, że potrafi z taką zręcznością wpleść w to klawiszowe tekstury a nawet sample ludzkich głosów. Czujesz pychę tych u władzy w ostanim utworze, trafnie zatytułowanym ‘The Sour Land Desolate”. Wiele utracono, i zanim nadejdzie nowy wiek, zostajesz bez butów.

Jeżeli dobrze to rozumiem, Keith nawiązuje do metod wykorzystywanych przez polityków i księży do odarcia człowieka z praw i godności poprzez żerowanie na jego lękach i uprzedzeniach. Różnice między bogatymi i biednymi w moim kraju nigdy nie były bardziej wyraźne, więc mogę spokojnie powiedzieć, że wiem o czym opowiada tych dwoje. Na całym świecie wyzysk klasy robotniczej jest faktem i nie ma nad czym się tu zastanawiać. Poddaję się… Słyszymy ten głos i w pewien sposób możemy się identyfikować z bólem tego człowieka (kimkolwiek on jest), wywoływanym przez otoczenie. To jedna z najbardziej uderzających cech “Barley Top”.

Ta osobista i wzruszająca płyta początkowo może kojarzyć się z nostalgicznym wspomnieniem z dzieciństwa, ale z czasem staje się coraz mroczniejsza jak gdyby Howdenowie chcieli zostawić nas z zachodzącym słońcem za plecami, na opuszczonej farmie, obok rozpadającego się ogrodzenia otaczającego puste i jałowe pola. Jesteśmy tam, pośród wrzosowisk żałując złych decyzji podjętych na przestrzeni życia, obserwując te żale sączące się powoli i wsiąkające w krwawiącą ziemię.

Redroom

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s