AS IF – Faraway Trees Standing Still[PL/ENG]

AS IF – Faraway Trees Standing Still
CD 2012
gterma [gterma024]

as_if

autor recenzji / reviewed by: stark

PL: Słucham tej płyty któryś raz z kolei, któryś już raz próbuję napisać o niej kilka słów. Ale za każdym razem kiedy zaczynam, moje palce wiotczeją, ciało ogarnia rozkoszne ciepło, zamykam oczy i… jakikolwiek wysiłek umysłowy, przekuwanie moich wrażeń na słowo pisane, to ostatnia rzecz, jaką mam ochotę w takim momencie zajmować. Zwłaszcza, kiedy wrażenia te są tak ulotne. Jak muzyka As If.

No ale trzeba nieść dobrą nowinę ludziom, opowiedzieć jak piękne płyty jeszcze powstają, udowodnić, że muzyka wcale się nie skończyła, i że nie trzeba silić się na oryginalność czy wyjątkowość aby stworzyć coś autentycznie i do głębi wzruszającego. As If pochodzi z Danii, za tą enigmatyczną nazwą kryje się Kenneth Werner. Trochę muzyki jako As If Kenneth zdążył już wydać na CDr czy w formie cyfrowej, dla mnie to jednak pierwsze rendez-vous z twórczością Kennetha. Było miło, romantycznie… wciąż jest. As If uspokaja mnie, w ostatnich tygodniach tę właśnie płytę puszczam najczęściej po powrocie z pracy. “Faraway Trees Standing Still” sprawdza się doskonale jako byt uspokajający skołatane nerwy.

A przecież muzycznie to zupełnie nic zaskakującego, cóż nowego można jeszcze stworzyć w tej specyficznej krzyżówce ambientu z dub/techno? Muzyka As If, podobnie jak muzyka innych przedstawicieli gatunku, opiera się na przestrzennych, nierzadko organicznych tłach, utrzymanych w średnich tempach rytmach i pomimo wprowadzanej przez ów rytm dynamiki, nieco sennej, relaksującej atmosferze. Zastanawiam się skąd wynika czy ktoś jest dobry w tym gatunku, czy słaby. Ani umiejętności techniczne nie są tu szczególnie potrzebne (mam na myśli grę na instrumentach, nie znajomość sprzętu i oprogramowania), kwestie kompozytorskie też odgrywają tu raczej drugoplanową rolę. To chyba po prostu instynkt. Intuicja i czucie poszczególnych dźwięków. Umiejętność malowania nimi określonych pejzaży i wciągnięcia słuchacza w swój mikroświat. Bez tego pozostanie tylko nuda. Słuchanie “Faraway Trees Standing Still” rozumem, a nie duszą skazane jest na porażkę. To nie jest muzyka do analizowania, poszukiwania drugiego dna czy ukrytych znaczeń. Tu należy dać się ponieść subtelnym pływom, zamknąć oczy, poczuć wiatr i delikatne krople morskiej wody na twarzy, wsłuchać się w śpiew ptaków przebijający się przez elektroniczną zasłonę. I dać się ponieść gdzieś daleko, za linie horyzontu.

Można tej płyty słuchać samemu  w domu, w pozycji horyzontalnej. Można też wrzucić ją do samochodowego odtwarzacza, poczekać aż zacznie zapadać zmierzch i ruszyć przed siebie nie zważając na drogowskazy.  Ta płyta w uniwersalny sposób uspokaja skołatane nerwy, a przy tym emanuje naprawdę pięknymi wibracjami. Powtarzam się, ale to kolejny majstersztyk z gterma.

ENG: I listen to this CD, I don’t know which time in a row, trying to write a few words about it. But every time I start, my fingers become flabby, my body is embraced by a delightful warmth. I close my eyes… any mental effort, forging my impressions into written word, is the last thing I want to deal with at that moment. Especially when those impressions are so fleeting. As is As If’s music.

But you have to bring the word to the people, to tell how beautiful albums are still produced, to prove that music is not over, and that one doesn’t need to try to be original and unique to create something genuinely and deeply moving. As If comes from Denmark, Kenneth Werner hides under this enigmatic moniker. Kenneth has already published similar music, on CDr or in digital form, but for me this is the very first rendez-vous with his work. It was nice, romantic … still is. As If calms me in recent weeks, this is the one I play the most often after returning from work. “Faraway Trees Standing Still” works perfect for soothing shattered nerves.

And yet musically there aren’t any surprises, what new can possibly be created in this particular junction of ambient and dub / techno? The music of As If, like in other representatives of the genre, is based on spatial, often organic backgrounds, mid tempo rhythms and a relaxed, a bit dreamy atmosphere, although the aforementioned rhythms bring some dynamics to the music. I wonder what distinguishes a good artist in this genre, from bad ones. Technical skills aren’t really necessary (I mean playing instruments, not knowing software or hardware), composing issues also are cast in more of a supporting role. I think it’s just instinct. Intuition and perception of individual sounds. The ability to paint specific landscapes with them and engage the listener in their microcosm. Without it remains only boredom. Listening to “Faraway Trees Standing Still” solely through reason and without a soul is doomed to failure. It isn’t music to analyze, to search the second layers or hidden meanings. This is where you get carried away with the subtle tides, just close your eyes, feel the wind and the gentle drops of sea water on your face, listen to the birds singing, penetrating through an electronic curtain. Far away, beyond the horizon line.

You can listen to the album by yourself at home, in a horizontal position. You can also play it in the car CD player, wait until dusk begins to fall and move ahead, ignoring the sign posts. You can spend the evening with a bottle of wine, with a loved one in your arms. This album universally calms down your inner madness, and at the same time exudes with some really beautiful vibrations.

gterma

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s