COREPHALLISM – Corephallism [PL/ENG]

COREPHALLISM – Corephallism
mCD 2009
Apop Records. Lascivious Aesthetics [001]

corephallism

autor recenzji / reviewed by: stark

PL: Siedem i pół minuty. Tylko tyle trwa ta krótka płytka. I trochę szkoda, bo zanim na dobre człowiek zanurzy się w ohydnej perwersji jaką emanuje muzyka Shane’a Brodericka, “Corephallism” się kończy i trzeba wracać do porządku dziennego.

To coś z pogranicza power electronics i surowego industrialu. Pierwszy z dwóch, nieco ponad trzyminutowych utworów zatytułowany jest “Speaking In Tongues” i rozpoczyna się wyciszoną, lecz wzbudzającą niepokój ambientową partią mogącą się kojarzyć z przytłumionym, dobiegającym z oddali brzmieniem organów w kościele, w okolicach którego w dziwnych okolicznościach ginęli ostatnio młodzi mężczyźni i młode kobiety. Tak czy inaczej po kilkunastu sekundach “Speaking In Tongues” płynnie przechodzi w powoli falującą, czy raczej pulsującą ścianę hałasu, nieszczególnie ekstremalnego, ale dość przytłaczającego autentycznie ponurą atmosferą. Utwór ten, choć na pewno bardziej hałaśliwy, nadaje na podobnej częstotliwości co “Rage Inside The Window” Rasalhague, choć aby być uczciwym, należy wspomnieć, że “Corephallism” został wydany sporo wcześniej.

“These Scars Will Last A Lifetime” to już grubsza sprawa, monotonnie, lecz metodycznie bezlitosna industria a gdzieś głęboko w tle jęki łkającej dziewczyny, która doznała krzywdy za zamkniętymi drzwiami rodzinnego domu. Fizyczne blizny być może się zagoją, ale te na umyśle pozostaną na całe życie. Utwór to surowy i chłodny, być może dlatego w pewien sposób przejmujący.

Dlatego też szkoda, że materiał ten jest tak krótki, sprawdzający się raczej jako sampel, próbka na pewno sporych możliwości Shane’a. Ciężko ocenić to jednoznacznie, mnie te siedem minut muzyki się podoba, ale aby określić się mianem “fana” Corephallism, to za wcześnie. Czekam na więcej.

ENG: Seven minutes and a half. That’s all it takes on this short release. Shame, because when you start to wallow in this hideous perversion that emanates from Shane Broderick’s music, “Corephallism” is over and you have to go back on the agenda.

The album stands at a crossroads between power electronics and raw industrial. The first of two a little over three-minute tracks is entitled “Speaking In Tongues” and starts with a quiet, but quite anxious ambient tone reminiscent of the dim, distant sound of the organ in a church, in the vicinity of which some young men and women were lately disappearing under strange circumstances. Anyway, after a few seconds, “Speaking In Tongues” goes smoothly into a slowly undulating, or rather pulsating wall of sound, not particularly extreme, but quite overwhelming with an authentically grim atmosphere. This piece, though certainly more noisy, gives a similar impression as Rasalhague’s “Rage Inside The Window”, though to be fair, I should mention that “Corephallism” was released a lot before “Rage…” was out.

“These Scars Will Last A Lifetime” is a more serious case – monotonous, but methodical and merciless industrial and the groans of a sobbing girl who has suffered harm behind closed doors of her family home, somewhere deep in the background. The physical scars may heal, but the ones in her mind will last a lifetime. The track is harsh and cold, but, in a way, very moving.

It is a pity therefore, that the release is so short, and it succeeds more as a sample of Shane’s obviously considerable skills. It’s hard to rate it clearly, I like these seven minutes of music, but it’s too early for me to define myself as Corephallism “fan”. Waiting for more.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s