SCHLOSS TEGAL – Oranur III “The Third And Final Report” [PL/ENG]

SCHLOSS TEGAL – Oranur III “The Third And Final Report”
CD 2012
Cold Spring Records [CSR174CD]

schloss_tegal

autor recenzji / reviewed by: stark

PL: Jeżeli ktoś liczył na zupełnie nowy materiał tego legendarnego projektu, muszę go niestety zmartwić, gdyż jest to wznowienie płyty wydanej pierwotnie w 1997 roku. Natomiast jak na porządne wznowienie przystało, całość została odpowiednio zremasterowana, jak również dodano tu parę niepublikowanych wcześniej nagrań. Dzięki cyfrowej obróbce analogowego źródła oryginału ten klasyk dark ambientu zyskał zupełnie nowy wymiar.

Płyta inspirowana jest pracami Wilhelma Reicha, niemieckiego naukowca, twórcy koncepcji orgonu, istnienia pierwotnej kosmicznej energii, która ma wpływ na najbardziej podstawowe elementy ludzkiej egzystencji. Schloss Tegal skupia się głównie na obsesji Reicha względem Niezidentyfikowanych Obiektów Latających, choć nie obywa się również bez dyskursu na temat ludzkiej seksualności. Kosmos i psychoanaliza splecione w jedno, więcej na ten temat wewnątrz książeczki.

Muzycznie to klasa sama w sobie. Płyta brzmi niezwykle potężnie i skondensowanie doskonale komponując się z warstwą koncepcyjną materiału. Melodii jako takiej ze świecą tu szukać, całość oparta jest na jednolitych ścianach dźwięku, w zależności od utworu o odmiennej barwie, tonie i natężeniu. Raz może to być echo rezonujące pomiędzy ciągnącymi się kilometrami korytarzami podziemnych kompleksów badawczych. Innym razem jednostajny szum maszyn niewiadomego pochodzenia i przeznaczenia. Może to być głuchy pomruk z samego jądra Ziemi, albo dźwiękowa personifikacja wiatru słonecznego – tak kojarzy mi się wspaniały “Coital Affirmation”.

Skojarzenia mogą być różne w zależności od słuchacza, ale jedna kwestia wydaje się identyczna dla każdego odbiorcy. To nie jest płyta z gatunku tych odprężających, sprzyjających relaksowi. Szczerze mówiąc wiele produkcji szczycących się mianem dark ambientu ja właśnie w taki sposób traktuję. Osobiście nie uważam tego za wadę, ale jak mniemam dany muzyk nie byłby raczej usatysfakcjonowany wiedząc, że jego misternie budowana atmosfera grozy okazuje się niewiele warta a jego dzieło sprawdza się jako muzyczne tło do lektury albo miła, prawie niezauważalna tapeta dźwiękowa. Z “Oranur III” tak się nie da, nie ma szans. Schloss Tegal przykuwa uwagę od początku do końca, a to niuansami powtykanymi wewnątrz struktury utworów, to ciekawie wplecionymi samplami… Przede wszystkim jednak wspomnianą potęgą. Muzycy występują tu z pozycji siły – zacząłeś słuchać płyty, zdecydowałeś się na udział w tym eksperymencie, trudno. Jest już za późno aby się wycofać. Poczujesz bezsilność, strach, ale nie ten rodem z taniego horroru. Tutaj paniczny wręcz lęk wywoła zimne i beznamiętne podejście obiektu badającego. Może zostałeś uprowadzony przez Obcych? A może to człowiek z krwi i kości wiedziony zwykłą naukową ciekawością przeprowadza jakiś nomen omen nieludzki eksperyment nie zważając na etyczne czy moralne konsekwencje.

Miałem kiedyś pierwotną wersję na przegrywanej kasecie. Kasetę dawno gdzieś wcięło, zresztą dziś nawet nie miałbym jej na czym odtworzyć. Dlatego bardzo dobrze, że dzięki Cold Spring ukazało się to wznowienie. Myślę, że po wspomnianej na początku obróbce płyty warto ją zakupić nawet znając oryginał. Czasem takie wersje “deluxe” to nędzne próby wyciągnięcia kasy od fanów. Z taką opcją w tym przypadku do czynienia jednak nie mamy.

ENG: If someone hoped for completely new material from this legendary project, unfortunately, I have to disappoint you, because it is a re-release of the album originally released in 1997. However, as befits a decent reissue, everything was properly re-mastered, and a few previously unreleased recordings have also been added. With digital processing of analogue sound sources this dark ambient classic has gained a whole new dimension.

The album is inspired by the work of German scientist Wilhelm Reich, creator of the concept of orgone, the primary cosmic energy that affects the most basic elements of human existence. Schloss Tegal focuses mainly on Reich’s obsession with Unidentified Flying Objects, though a discourse on human sexuality is present here as well. Space and psychoanalysis entwined into one, more about it inside the booklet.

Musically this is simply classy. The album is extremely powerful and condensed, perfectly fitting its concept. Melody as such is almost impossible to find, all is based on massive walls of sound of a different hue, tone and intensity, depending on the track. At one time it may be an echo resonance between hundreds of kilometers of long underground corridors in mysterious research complexes. Sometimes a steady hum of machines of unknown origin and destination. It can also be a dull noise straight from the Earth’s core, or an audio personification of the solar wind – that reminds me of a great “Coital Affirmation”.

The associations can differ depending on the listener, but one thing seems the same for each and every one of them. This is not one of those calm and serene, conducive to relaxation albums. To be honest a lot of material aspiring to be described as dark ambient I treat exactly in this manner, like relaxation albums. Personally, I do not consider this a disadvantage, but I suppose the musician wouldn’t be satisfied being aware that his intricately constructed atmosphere of horror turns out to be a musical background to reading or a nice, almost imperceptible sound wallpaper. With “Oranur III” that is not possible, not a chance.

Schloss Tegal grabs your attention from beginning to end, sometimes by the nuances stuck inside the structure, sometimes by the interestingly woven voice samples. But above all, the by power mentioned in above. Music is presented from a position of strength – if you started listening to the album, you decided to participate in this experiment. I’m sorry, but it’s too late to retreat. You will feel helplessness, fear, but not the one straight from a cheap horror movie. Here, panic and anxiety are caused by the cold and dispassionate approach of examinating the object. Perhaps you’ve been abducted by aliens? Or maybe it’s a man of flesh and blood, driven by simple scientific curiosity, who performs inhuman experiments regardless of the ethical or moral consequences.

I once owned the original version on a re-recorded cassette. The tape has lost somewhere in time and space and in fact, today I wouldn’t even have the possibility to play it. Therefore it’s really great that thanks to Cold Spring we have the opportunity to enjoy this reissue. I think that after the rework mentioned on the beginning it’s still worth buying, even knowing the original. Sometimes these “deluxe” versions are a poor attempt to draw money from the fans. In this case it’s not an option.

Cold Spring Records

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s