DAY BEFORE US/NIMH – Under Mournful Shadows [PL/ENG]

DAY BEFORE US/NIMH – Under Mournful Shadows
CD 2012
Rage In Eden [RIE91]

dbu_nimh

autor recenzji / reviewed by: stark

PL: Cieszy mnie fakt, że Rage In Eden coraz odważniej zaczyna eksplorować włoską scenę darkambientową i podbierać materiały, które, jak się domyślam, normalnie ukazałyby się zapewne nakładem wytwórni Silentes. A dzięki temu, że wydawnictwa te na świat wypuszcza rodzimy label, być może więcej osób w naszym kraju zwróci na nie uwagę. Naprawdę warto.

Najpierw był Antikatechon i “Chrisma Crucifixorum”. W kolejce czeka Nimh z kolejną płytą. Dziś zajmiemy się wspólnym wydawnictwem rzeczonego Nimh oraz Day Before Us, który z półwyspu Apenińskiego akurat nie pochodzi (to francuski projekt), ale nie zmienia to faktu, że “Under Mournful Shadows” zdecydowanie ma posmak raczej dobrego spaghetti niż ślimaków w sosie własnym.

Francuz Philippe Blache zajął się na płycie tradycyjnymi instrumentami, podczas gdy Giuseppe Verticchio odpowiedzialny jest za brzmienia elektroniczne, field recordings i bardziej niestandardowe źródła dźwięku, jak również ich obróbkę. Ścieżki, którymi poruszali się obaj dżentelmeni podczas komponowania płyty zostały bardzo jasno wytyczone, panowie zgodnie współpracują, nie przeszkadzają sobie wzajemnie, żaden z nich nie ma ambicji aby to jego sfera zainteresowań okazała się dominującą. Philippe prezentuje proste w gruncie rzeczy melodie organowe, fortepianowe, ewentualnie gitarowe a Giuseppe obudowuje je naturalno – syntetycznymi teksturami. Fajnie to brzmi w “Surrounded By A Moonless Night” z zapętlonym dramatycznym klawiszowym motywem i wijącą się wokół niego muzyką natury, dobiegającym z oddali ludzkim głosem i industrialnym brudem pozostawiającym rdzawe znamię na krystalicznie czystej powierzchni dźwiękowej.

Ale najpiękniejszy na “Under Mournful Shadows” jest utwór tytułowy, w którym słychać echa dokonań Petera Anderssona, tak ze skrzyżowania dróg Raison d’Etre i Necrophorus. Mistyczna atmosfera, którą roztaczają quasi-sakralne drony równoważona jest przez wietrzno-wilgotny całun unoszący się ponad syntetyczną melancholią. Nic nowego na darkambientowym podwórku, ale brzmi pięknie. A zamykający płytę “Frozen Gleams Of Eternity” zawiera nastrojowy, choć nieco szorstki w brzmieniu motyw fortepianowy w piękny, słodko-gorzki sposób żegna słuchacza do następnego razu.

Jak wspomniałem, niczego nowego tu nie znajdziemy, owszem, tak szerokie zastosowanie brzmień fortepianowo – organowych to nie jest standard, ale też nie jest to rzecz zupełnie wyjątkowa. Ale to nie szkodzi, bo całościowo to porządna, profesjonalna robota dwójki utalentowanych muzyków, od czasu do czasu ocierająca się o magię.

ENG: I’m really glad that Rage In Eden is boldly starting to explore the Italian dark ambient scene and filching the albums which, I guess, would normally have been released by the Silentes label. And thanks to the fact that these releases are shown to the world courtesy of my native label, perhaps more people in my country will pay attention to those projects. They really are worth it.

First there was Antikatechon and “Chrisma Crucifixorum”. Another Nimh album is waiting in the queue. But today we’ll deal with the joint release of the aforementioned Nimh and Day Before Us, which admittedly doesn’t come from Italy (it’s a French project), but that doesn’t change the fact that “Under Mournful Shadows” tastes like good spaghetti rather than snails stewed in their own juice.

Frenchman Philippe Blache takes care of traditional instruments, while Giuseppe Verticchio is responsible for electronic sounds, field recordings, and more custom audio sources, as well as their treatment. The paths that both gentlemen have tread on during the album’s composition were marked up very clearly. They cooperate harmoniously, do not interfere with one another, none of them has ambitions that his musical agenda will prevail. Philippe presents rather simple organ, piano and guitar melodies while Giuseppe encapsulates them in natural-synthetic textures. This sounds really nice in “Surrounded By A Moonless Night” with its looped dramatic piano theme and the music of nature meandering around it, human voices coming from afar and industrial dirt which leaves a rusty mark on the surface of a crystal clear sound.

But the most beautiful track on “Under Mournful Shadows” is the title track, which echoes the works of Peter Andersson, as if standing in a crossroads between Raison d’Etre and Necrophorus. The mystical atmosphere offered by quasi-religious drones is balanced by the palls of wind and water hovering over a synthetic melancholy. Nothing new on the dark ambient yard, but it sounds really amazing. And the closing track, “Frozen Gleams Of Eternity” is comprised of an atmospheric although a bit rough piano theme, which is a bittersweet farewell to the listener. Until next time.

As I said, nothing new here; yes, piano and organ sounds used this widely is not a standard, but it’s not something completely unique either. But it doesn’t matter, because the whole thing is a decent, professional job by two talented musicians, sometimes with slight touches of real magic.

Rage In Eden

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s