ALIO DIE≈ANTONIO TESTA – Rêverie[PL/ENG]

ALIO DIE≈ANTONIO TESTA – Rêverie
CD 2012
Hic Sunt Leones [HSL 065]

aliotesta

autor recenzji / reviewed by: stark

PL: Antonio Testa i Alio Die łączą siły po raz pierwszy od dziesięciu lat. Wtedy to ukazała się płyta “Prayer for the Forest” wydana nakładem GreenHouseMusic. Wcześniej Antonio i Stefano nagrali również “Healing Herb’s Spirit” dla nieodżałowanej Crowd Control Activities, ale od tego wspomnianego wcześniej albumu, ścieżki obu Włochów rozeszły się na długi czas. To znaczy owszem, pomagali sobie wzajemnie przy tej czy innej okazji, ale na kolejną pełnoprawną wspólną płytę czas nadszedł dopiero teraz.

Alio Die przez ten okres wypuściło na świat całe mnóstwo fantastycznych albumów. Antonio Testa trochę mniej, ale i jego muzyka odcisnęła piętno w moim życiu (ileż ja nocy odlatywałem zapętlając cudowny, nagrany zresztą przy udziale Stefano Musso, “Xibalba” z “Inframundis”). Tymczasem “Reverie”,  przykro mi to mówić, ale to bardzo przeciętna płyta, nawet pomijając kwestię jacy osobnicy stoją za jej powstaniem.

“Reverie” jest jak leniwy letni dzień gdzieś w Toskanii. Leżysz na trawie, gapisz się na wolno płynące chmury i słońce wiszące nieruchomo na niebie. Niby wszystko w porządku, wiele płyt zwłaszcza Alio Die oddziałuje w ten sposób. Ale tam, gdzie powinienem zacząć odczuwać przyjemny błogostan, odczuwam senność. Odrywam się od rzeczywistości, ale nie w ten sposób, w jaki muzycy zapewne sobie zaplanowali. Chyba, że z premedytacją chcą wywołać u słuchacza ból szczęki od ciągłego ziewania, wtedy zwracam honor. Naprawdę, Antonio i Stefano tak chyba wzięli sobie do serca pragnienie stworzenia płyty, która dla potencjalnego odbiorcy będzie odskocznią od trudu dnia codziennego, że zwyczajnie przegięli.

To nie jest tak, że tu nic się nie dzieje, to nie żaden minimalizm. Włosi stosują tu dość szerokie instrumentarium. W głównej mierze bazą brzmieniową na “Reverie” jest cytra Stefano, wokół której Antonio nadbudowuje kolejne warstwy wykorzystując różnego rodzaju grzechotki, ksylofon, kalimbę plus jeszcze kilka innych. A całości dopełniają nagrania terenowe, ptaki, owady, szumiąca woda itp. Czyli w teorii jest bogato. W praktyce… słychać to wszystko, nie przeczę, brzmienie dopracowano w każdym szczególe. Ale co z tego, skoro zagrane to jest na jedno kopyto, w sposób nudny, smętny, bez duszy i wyczucia, które kogo jak kogo, ale akurat tych dwóch dżentelmenów powinno  charakteryzować z urzędu.

Najlepiej “Reverie” oddziałuje, jeśli się jej nie zauważa. Jeżeli płynie sobie w tle, a słuchacz o niej w ogóle nie myśli, to tragedii nie ma. Tyle, że ja oduczyłem się słuchać ambientu i muzyki w ogóle w ten sposób. Przez to płyta mnie drażni tą cytrą wciąż i wciąż brzmiącą tak samo, kolejnymi schematami, brakiem jakiejkolwiek manipulacji uwagą słuchacza, niemożnością wywołania jakichkolwiek głębszych emocji. Wiem, że to wypadek przy pracy, Alio Die wszak wydało dużo fantastycznych albumów w ostatnim czasie. Oby jednak takie wypadki nie powtarzały się zbyt często, bo zrobię sobie krzywdę.

ENG: Antonio Testa and Alio Die join forces again, after ten years since their last collaboration. Back in 2002 “Prayer for the Forest” was released by GreenHouseMusic. Earlier, Antonio and Stefano also recorded “Healing Herb’s Spirit” for the late lamented Crowd Control Activities, but since the aforementioned album, the paths of the two Italians have diverged for a long time. I mean, yes, they helped each other in this or that way, but for the next properly joint release we had to wait until now.

Alio Die released a whole lot of fantastic albums during this period. Antonio Testa was a little less active, but his music has also left a certain mark on my life (endless times I have flown away during some wonderful nights by looping “Xibalba” from “Inframundis” – a  track that, by the way, was recorded with the participation of Stefano Musso). Yet “Reverie” is disappointing. I’m sorry to say this, but it is a very average record, even considering the fact what these two individuals are behind the release.

“Reverie” is like a lazy summer day somewhere in Tuscany. Lying on the grass, staring at slow-moving clouds and the sun hanging motionless on the sky – it seems that everything is alright. Most albums by both artists, especially Alio Die, affect the listener this way. But at the point where I should start feeling a pleasant bliss, I feel sleepy. Pulled away from reality, but not in the way the musicians probably planned. Unless they deliberately want to evoke in the listener jaw pain from constant yawning, then I take it back. Really, Antonio and Stefano took to heart the desire to create an album which for a potential receiver will be an escape from everyday life so much, that they went over the top.

It’s not that nothing happens here, it’s not minimalist music. The two Italians use a fairly large amount of instruments here. The sonic foundation on “Reverie” is mostly based on Stefano’s zither, around which Antonio builds successive layers using different types of rattles, xylophone, kalimba, plus some other instruments. All is completed by field recordings, birds, insects, water and so on. So in theory it looks good and rich. In practice though… You can hear it all, I’m not denying it, the sound is refined in every detail. But so what if it’s played on one foot, dull and boring, without the soul and feeling that is usually typical for these gentlemen.

The best impression “Reverie” makes is if you don’t notice it. If it flows in the background, and the listener doesn’t think about it, then it’s not that bad. It’s just that I cannot listen to ambient – and music in general – like this anymore. That’s why the album annoys me by its zither which sounds the same all the time, its subsequent routines, its lack of any manipulation regarding the listener’s attention, the inability to call forth any deeper emotions. I know it was an accident at work – Alio Die, after all, have released a lot of fantastic albums recently. I just hope that such incidents will not be repeated too often, because I will hurt myself.

Hic Sunt Leones

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s