CORAZZATA VALDEMONE – Adunate [PL/ENG]

CORAZZATA VALDEMONE – Adunate
CDr 2010
Castellum Stoufenburc [CS 002-10]

corazzata

autor recenzji / reviewed by: Rafał Nowotny

PL: Baczność! Przed nami Corazzata Valdemone, będąca totalitarno industrialnym projektem wokalisty włoskiego neofolkowego ansamblu Kannonau. Pomimo dziarskiego wstępu w postaci ‘Sang der Gesänge’ będącego pieśnią niemieckich komunistów, nie mamy w tym przypadku do czynienia z industrialem maszerującym w rytm marszów wojennych, a tą jego odmianą, w której widać już tylko krajobrazy wyjałowione wojenną pożogą. Wypalone kikuty lasów i przekrzywione słupy połączone drutem kolczastym; a gdzieś w oddali słychać jeszcze oddające hołd morderczemu systemowi pieśni płynące z podziurawionych od kul megafonów.

Gabriele Fagnani wkracza na podszyte przemysłowym brudem dark ambientowe rejony. Gęsty dym snuje się nisko przy ziemi, pełznie po wypalonych zgliszczach. Czasem pulsuje złowrogo i przenika, sprawiając, że czujemy się nim wypełnieni. Dwie najdłuższe na płycie kompozycje ‘The Last Battle’ i ‘Ei Fu’ w sposób idealny budują atmosferę zgrozy i poczucia beznadziei. Poza nimi otrzymujemy standardowo patefonowy przebój śpiewany w rodzimym języku autora płyty oraz pełną garść sampli z przemówień i manifestów. Kojarzy mi się trochę to wszystko w rodzimym projektem Ghosts of Breslau, a w szczególności debiutanckim materiałem ‘Peste’ czy też z wczesną twórczością krajana naszego bohatera, a mianowicie Sala Delle Colonne. Mam jednakże wrażenie, że wymienieni artyści pełniej wykorzystali możliwości tego bądź, co bądź ograniczonego podgatunku, tworząc dzieła bardziej spójne i głębiej wnikające pod skórę. Nie znaczy to oczywiście, że Corazzata Valdemone jest pozycją słabą. Co to to nie. Pojawia się kilka przebłysków świetności, jak chociażby w wymienionym utworze ‘The Last Battle’, gdzie na tle gęstniejących oparów spalonej ziemi i chrzęszczących sprzężeń nieznoszący sprzeciwu głos wygłasza manifest totalitarnego oprawcy. Ciarki murowane. I szkoda, że cały materiał nie trzyma w podobnym napięciu. Może następnym razem.

Jak to się często mawia: potencjał jest, tylko nie do końca wykorzystany. Słychać, że Gabriele potrafi tworzyć intrygujące kompozycje oparte na ascetycznych formach, nienoszących znamion przekombinowania. Potrafi budować złowieszczą i ponurą atmosferę nasyconą lękiem. I gdyby jeszcze potrafił ten stan napięcia utrzymać do ostatniego wybrzmienia byłoby wyśmienicie. Mam nadzieję, że uda się Corazzata Valdemone wynurzyć głowę ponad wodę w tym obszernym oceanie opartego na samplach wojennego industrialu. Spocznij!

ENG: Attention! Before us Corazzata Valdemone, being the totalitarian industrial project of the Italian vocalist from the neofolk ensemble Kannonau. Despite the brisk introduction in the form of ‘Sang der Gesänge’ being a song of German communists, we are not dealing in this case with industrial marching into the rhythm of war marches, but its variation, in which you can see only landscapes barren by war conflagration. Burnt stumps of the forests and crooked pillars connected with barbed wire; and somewhere in the distance are heard songs still paying tribute to the murderous system coming from megaphones riddled with bullets.

Gabriele Fagnani enters the dark ambient areas streaked with industrial dirt. The dense smoke is trailing low by the earth, and crawling all over the burnt down ruins. Sometimes it is pulsating ominously and penetrates, making you feel fulfilled with it. Two longest compositions on the record ‘The Last Battle’ and ‘Ei Fu’ are building up the atmosphere of horror and sense of despair in the perfect way. Apart from them we receive the conventionally gramophone hit sung in native language of the author and the handful of samples from speeches and manifestos. It reminds me a little bit with our Polish Ghosts of Breslau, and in particular the debut album called ‘Peste’ or with the early works of the fellow citizen of our hero Sala Delle Colonne. I have the impression, however, that these artists more fully used the possibilities of this after all limited subgenre, creating works more consistent and deeper penetrating under the skin. It doesn’t mean of course that Corazzata Valdemone is a weak position. Absolutely not. A few flashes of the magnificence appear, as in the aforementioned track ‘The Last Battle’, where in opposition to thickening mists of barren earth and crunching distortions the ruling voice of totalitarian oppressor is enouncing the manifesto. Hair will stand up on the back of your neck. And it is a pity that entire material is not holding in the similar tension. Maybe next time.

As it is often said: the potential is, only not really used. It is heard that Gabriele can create intriguing compositions based on ascetic forms without evidence of overloading. He can build the sinister and gloomy atmosphere saturated with fear. And if he could keep this suspense until the last sounding out it would be delicious. I hope that Corazzata Valdemone will manage to raise the head above the water in this vast ocean of sample-based war industrial. At ease!

Castellum Stoufenburc

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s