MENTALLO AND THE FIXER – Music From The Eather [ENG/PL]

MENTALLO AND THE FIXER – Music From The Eather
3CD 2012
Alfa-Matrix [AM2186TCD]

reviewed by / autor recenzji: Peter Marks

ENG: Things fall apart, the center cannot hold.

The seeds of this album were first sown back in 1995 with the album Continuum. Showcasing a non-conventional sound, it pointed in the direction which since 1999 Gary Dassing has gone and now fulfills. Structures break down, guidelines become wisps of smoke and the space between the conscious and the unconscious mind is accessed. Chaos has been draped over the mechanical, almost breathing compositions which make up this massive, nearly four hour excursion into the hinterlands of human thought and experience. Descend with me through the ultraviolet showers and radiant blue bands of emotional overload and awaken beneath the ruins of recognized method for within this restless mass of seething malice I have found a place not unlike the fabled land of El Dorado which Voltaire so elegantly described. Or perhaps Music From The Eather is as simply defined as it’s creator said: music to trip yourself out to. I tend to find this epic new opus from Mentallo falling into a category simply called this: visionary.

If you peer within this box set you will behold artwork that sums up what’s going on here perfectly: a feminine(?) form clothed in some kind of gossamer fashion with her (it’s?) arms in flames dangles precariosly as if to say that one should be careful what they wish to see and how high they choose to fly. The discs themselves are riddled with astrological signs and constellations, be assured, this is not the sort of music you play around the uninitiated. Dassing clearly sees things very differently than the rest of us and his rhythms are absolutely breathtaking in their complexity and their nuanced depth; you will begin to do as one of the songs on here says and find yourself wandering off in the dark. Mentallo’s newest is a psychedelic, mind shifting excursion, one which you have never heard the likes of before. I’d love to know how he knew when this thing was finished because I’d be lost myself. How does one define absolutes in such a darkly beautiful place. Then it comes to me, this album is that hidden hand which reaches out to you in the abyss and holds you fast. You will not be let go, just try to quiet your mind and take this glorious symphony in.

When I first got my hands on this monster, I knew I was in for it. A guy like this never does anything half-heartedly and his refusal to compromise remains as firm as the static laden dissonant markers which this record lays out before you and then entices you down. His previous album was a jolt of electricity, this one here makes what he did in 2006 sound elementary. Be advised, this is an artist who takes an unapologetic-ally pro drug stance, so if you’ve ever partaken in say Peyote, LSD or those nerve jangling fungi then you’ll feel those regions of your frontal lobes being tickled. If not, take heed of the sample contained within the track Penicillin For the Soul. You may find such statements useful. Personally, I find his views to be quite refreshing in these days of the underground being overrun by those who refuse to even acknowledge this side of themselves. Another thing which comes across in blinding clarity on here is this: what are you afraid of. There is so much apathy, anger and mindless fear in the world today… must it always be like this.

How he composes and where he chooses to insert particular sounds in his songs continues to fascinate me, you’ll be at cruising altitude with mayhem chewing up your thoughts when out of absolutely nowhere those morbidly enchanting atmospheres appear. They are not placed there by accident, none of this album is random. What appears as purely misanthropic chaos becomes exactingly orderly in execution; the very substance of what is on here is a contradiction, there’s no rational way to think yourself out of what’s happening. Raise your arms up and surrender to the heady waves that will pull you under and reveal a realm of majesty, a fourth plane of existence to be entered without trepidation or doubt. This is a man who is quite plainly one thing above all others: an astral navigator.

To be within the eather is to stare into the void and dance back and forth between reality and fantasy, life and death, the scales balance do they not? Every last person I have played this for has come away from it with their own descriptors, like the intensely hallucinogenic substances which are clearly alluded to each mind processes the overload differently but one thing has been constant in all of their feedback: yep, this sounds like Mentallo. No other act out there pushes it as hard in the electronic realm nor does anyone else have the ability to blend seamlessly with both the antagonistic work of Autechre or the perceived random improvisations of John Coltrane at the Village Vanguard back in 1961. These roots run deep, probably as deep as the bowels of the Earth itself. Something connects them all, and that something is within the eather. Investigate if you dare.

PL: Ziarno tego albumu zostało zasiane w 1995 płytą “Continuum”, która przedstawiła zestaw niekonwencjonalnych dźwięków, ścieżkę, którą Gary Dassing podąża od 1999 roku aż do dziś. Struktury się łamią, wcześniejsze wytyczne stają się smugami dymu, wchodzimy w przestrzeń między świadomą i nieświadomą częścią umysłu. Chaos wkrada się w mechaniczne, oddychające niemalże kompozycje, z których składa się ta masywna prawie trzygodzinna wycieczka do krainy ludzkiej myśli i doświadczenia. Podążcie za mną przez ultrafioletowy deszcz i promieniście błękitne pasma emocjonalnego przeciążenia, obudźcie się w ruinach uznawanej systematyki, ponieważ wewnątrz tej niespokojnej, kipiącej złością masy odnalazłem swe miejsce, takie moje El Dorado, które Wolter tak elegancko opisywał. A może po prostu “Music From The Eather” należy zdefiniować tak, jak określa to sam artysta: muzyka do ćpania. Ja skłaniam się ku określeniu tego epickiego dzieła Mentallo tylko jednym słowem: wizjonerskie.

Jeśli zajrzycie wewnątrz tego box setu, oczom waszym okaże się oprawa graficzna, która świetnie podsumowuje to, co tu się dzieje: żeńska (?) forma odziana w rodzaj zwiewnej tkaniny, podczas gdy jej (tego?) ramiona w płomieniach wiszą bezradnie jak gdyby mówiły, że należy być ostrożnym w wyborze tego, co chce się zobaczyć i jak wysoko w niebo pragnie się wznieść. Same płyty zdobione są astrologicznymi znakami i konstelacjami, tak że miejcie świadomość, że nie jest to muzyka dla początkujących. Wyraźnie widać, że Dassing postrzega rzeczy inaczej niż reszta z nas, a jego rytmy absolutnie zapierają dech w piersiach swą złożonością i zniuansowaną głębią; szybko zaczniecie czynić to, co sugeruje tytuł jednej z piosenek: wędrować w ciemnościach. Ostatnie dzieło Mentallo to psychodelik, wywołująca burzę w umyśle eskapada, coś czego jeszcze nigdy do tej pory nie słyszeliście. Chciałbym wiedzieć, kiedy on się zorientował, że płyta jest już skończona, bo ja osobiście zagubiłbym się przy jej tworzeniu. Jak można zdefiniować absoluty w tak pięknie mrocznym miejscu. Potem dociera do mnie, że płyta ta jest jak niewidzialna ręka, która sięga po was, gdy jesteście w otchłani. Trzyma mocno i nie puści,  po prostu uspokójcie umysł i dopuście do siebie tę wspaniałą symfonię.

Kiedy pierwszy raz dostałem w swoje ręce tego potwora, wiedziałem, że jestem kupiony. Taki facet nigdy nie robi niczego na pół gwizdka a jego odrzucenie kompromisów pozostaje tak niezmienne jak niezmienne są obładowane statyką dysonansowe utwory, którymi płyta częstuje i kusi.  Jego poprzedni album okazał się elektrycznym wstrząsem, ale przy ostatniej płycie sprawia wrażenie czegoś zupełnie elementarnego. Miejcie świadomość, że to artysta, który twardo przyjmuje postawę pro w kwestii narkotyków, więc jeśli kiedykolwiek próbowaliście pejotlu, LSD czy tych grających na nerwach grzybków, to poczujecie, że muzyka łaskocze te same strefy waszych płatów czołowych. A jeśli nie, to weźcie pod uwagę sampel, który usłyszeć można w “Penicillin for the Soul”. Może przydadzą się wam takie oświadczenia.  Osobiście uważam, że jego poglądy są dość świeże, zwłaszcza dziś, kiedy underground został opanowany przez ludzi, którzy boją się przyznać do tej strony własnego ja. Inną rzeczą, która uderza w całej swej oślepiającej jasności tutaj to pytanie: czego się boisz. Jest tak dużo apatii, złości i bezmyślnego strachu w dzisiejszym świecie … czy zawsze musi tak być?

Nie przestaje mnie fascynować sposób, w jaki on komponuje, jak wybiera gdzie w danym utworze wstawić konkretny dźwięk. Będziesz na wysokości przelotowej z chaosem przeżuwającym twe myśli i wtedy zupełnie znikąd pojawiają się te makabrycznie czarujące klimaty. Nie pojawiają się one jednak przypadkowe, tu nic nie jest pozostawione ślepemu losowi. Co wydaje się czysto mizantropijnym zamętem w istocie jest tworem niezwykle uporządkowanym; esencją całości jest sprzeczność, w racjonalny sposób nie wykoncypujecie, co tu się dzieje. Podnieście ręce i poddajcie się upojnym falom, które ściągną was w dół i ukażą swój majestat, czwarty wymiar istnienia, w który wchodzimy bez niepokoju i zwątpienia. Ten człowiek to gwiezdny pilot.

Znaleźć się wewnątrz eteru znaczy wpatrywać się w próżnię i niczym na wadze balansować pomiędzy rzeczywistością a snem, życiem i śmiercią. Każda osoba, której to puszczałem wyniosła z tego inne wrażenia, jak intensywnie halucynogenne substancje, które na każdy umysł wpływają inaczej, przetwarzają przeciążenie w różny sposób. Ale jedna rzecz zawsze była stała: Tak, to brzmi jak Mentallo. Nikt inny nie brnie tak głęboko w elektroniczną krainę, nikt nie posiada takiej umiejętności płynnego wkomponowania się w przeciwstawne przecież sobie prace zarówno Autechre, jak i improwizacji Johna Coltrane’a z “Village Vanguard” z 1961 roku. Te korzenie sięgają głęboko, pewnie tak głęboko jak wnętrzności samej Ziemi. Coś je wszystkie łączy, i to coś tkwi w eterze. Sprawdź to, jeśli się nie boisz.

Alfa-Matrix

Advertisements

4 responses to “MENTALLO AND THE FIXER – Music From The Eather [ENG/PL]

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s