MATT HOWDEN – Robot World [PL/ENG]

MATT HOWDEN – Robot World
CD 2011
Redroom Records [Redroom 007]

autor recenzji / reviewed by: Rafał Nowotny

PL: Matt Howden to persona w świecie Muzyki, której przedstawiać nikomu nie trzeba. Kiedy bierze urlop od Sieben, tworzy i wydaje dźwięki pod swoim własnym nazwiskiem. Dźwięki o nieco bardziej pejzażowym i ilustracyjnym charakterze, odmiennym od tego co można usłyszeć na płytach jego najważniejszego projektu.

Ilustracyjną w sposób dosłowny jest muzyka zawarta na ‘Robot World’. Dosłowny, gdyż stanowi ona ścieżkę dźwiękową do filmu dokumentalnego niemieckiego reżysera Martina Hansa Schmitta pod tymże samym tytułem, opowiadającego o ewolucji robotów od ‘mechanicznych lunatyków po autonomiczne emocjonalne byty’. Samego filmu nie miałem okazji widzieć, jednak zawartość krążka stanowi dość śmiały kontrast pomiędzy tematyką obrazu. Nie jest w żadnym stopniu nowoczesna czy cybernetyczna, a wręcz przeciwnie, cudownie archaiczna, jakby pochodząca z zamierzchłej epoki, w której jedynymi symptomami raczkującego rozwoju technologicznego były parowozy i maszyna do szycia.

Ścieżki dźwiękowe do filmów dzielą się na takie, których słuchanie ma sens jedynie wraz z obrazem, pod który zostały skomponowane i takie, które stanowią autonomiczne dzieła, gdzie brak znajomości filmu nie odejmuje im żadnej wartości. Dzieło Matta Howdena należy zdecydowanie do tej drugiej kategorii. Ascetyczna muzyka zarówno w swojej formie, jak i instrumentarium, na które składają się oczywiście skrzypce, a także fortepian, bas i z rzadka pojawiające się loopy, czerpie pełnymi garściami z dokonań klasycystów. Cechuje ją przejrzystość, oszczędna harmonia, symetria i równowaga w zastosowaniu środków artystycznego wyrazu. Dominujące nad resztą instrumenty smyczkowe płyną niesione falami nostalgii, której wtórują jesienne krople fortepianu. Mruczące pochody basu masują delikatnie uszy, i nawet wyłaniające się od czasu do czasu pulsacje nie burzą misternie budowanej przez pozostałe instrumenty melancholii.

Matt Howden w swojej twórczości bazuje na emocjach, ale to właśnie w kompozycjach wydawanych pod własnym szyldem potrafi z nich utkać wyjątkowo kunsztowną nić. Buduje bardzo spójny konglomerat piękna i łagodności ze smutkiem i nostalgią. Z tej palety stworzył materiał urzekający swoim minimalizmem, a zarazem bardzo wciągający i fascynujący.

ENG: Matt Howden is the person in the world of Music ,who needs no introduction to anyone. When he takes a vacation from Sieben, he is creating and releasing sounds under his own name. Sounds of a little more soundscaping and illustrative nature, different from what can be heard on his most important project.

The music included in the ‘Robot World’ has a literally illustrative nature. Literally, since it is the soundtrack to the documentary of the same title made by German director Martin Hans Schmitt, depicts the evolution of robots from a ‘mechanical somnambulist to an autonomous sensorium ‘. I had no opportunity to see the movie, however, the contents of the disc is quite a bold contrast between the subject of the image. It is not in any way modern or cybernetic. On the contrary, it is wonderfully archaic, though originating from the distant epoch, in which the only symptoms of crawling technological development were steam locomotives and a sewing machine.

Soundtracks to the movies are divided into those, that listening to has the only sense together with the image, for which they were composed, and such, which are the autonomous works, where the lack of knowledge of the movie are not deducting them any value. The work of Matt Howden belongs strongly to this second category. Ascetic music, both in its form and used instruments, which consists, of course, of violin, and piano, bass and with rare emerging loops, heavily inspired by achievements of the classical composers. It is characterized by clarity, moderate harmony, symmetry and balance in application of artistic expression. Dominant strings are drifting on the waves of nostalgia, accompanied by lovely, autumnal piano drops. Muttering bass gently rubbing ears, and even the pulsation emerging from time to time does not disturb the melancholy meticulously build by other instruments.

Matt Howden’s creativity is based on an emotional response, but precisely in the compositions issued under his own banner he can weave unusually sophisticated thread. He builds a very coherent conglomerate of beauty and gentleness with sorrow and nostalgia. With this palette he has created the material charming of its minimalism, very absorbing and fascinating.

Redroom Records

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s