IEROPHANIA/FANUM – Escort Of Endless Summer [PL/ENG]

IEROPHANIA/FANUM – Escort Of Endless Summer
CD 2012
Radiodrone Records [RD-09]

autor recenzji / reviewed by: stark

PL: Z Ierophania zetknąłem się wcześniej tylko raz, przy okazji trzeciej części przeciętnej sieciowej kompilacji “A Tribute to Dead Soldiers 1914-1918”. I ich utwór, świetny “My Sister, I Was Lost For You” zapamiętałem właściwie jako jedyny z całej tej serii. Z kolei Fanum to nazwa zupełnie dla mnie nowa, ale jako że rosyjski dark ambient darzę sporą sympatią, album dość szybko przebył drogę z koperty do odtwarzacza.

Wspomnienia, słodkie wspomnienia… Słuchając “Escort of Endless Summer” przypominają mi się te niezwykłe czasy kilkanaście lat temu, kiedy po każdym wydawnictwie Cold Meat można było spodziewać się czegoś nietuzinkowego, kiedy Raison d’etre wypuszczało swoje najlepsze płyty, a Desiderii Marginis rozpoczynało swoja drogę na szczyt. Kiedy człowiek na dobrą sprawę dopiero odkrywał tę muzykę, chłonąc każdy dźwięk, nie wybrzydzając szczególnie. Nieprzypadkowo odnoszę się tu do tych szwedzkich marek, bo płyta projektów z Rostowa nad Donem i Moskwy to właśnie te rejony brzmieniowo-klimatyczne. Muzycy bazując oczywiście na smolistym dark ambiencie balansują pomiędzy subtelną industrią a elementami sakralnymi, wszystko nurzając w charakterystycznym, katakumbicznym pogłosie. Oba projekty zadbały też, abyśmy nie zapomnieli skąd pochodzą lub nie pomylili “Escort Of Endless Summer” z jakimś zapomnianym skandynawskim darkambientowym klasykiem, wstrzykując w szumiąco – buczący strumień dźwiękowy nieco wschodniej melodyki, jak również rosyjskich melodeklamacji. Najlepszy, najpełniejszy efekt Ierophania i Fanum uzyskują w doskonałym “Catharsis”, którego pierwsze minuty to nieomal esencja sakralno – mechanicznej ciemności, która z czasem uderza w rejony zahaczające nawet o dark wave. Pozostałe utwory nie dorównują “Catharsis”, ale również są niezłe. Co ważne: każdy z nich ma swój indywidualny charakter, jakąś wyróżniającą cechę, która nie pozwala aby wszystkie fragmenty zlały się w jednolitą masę.

Płyta jest krótka, może nawet odrobinę za krótka: trzydzieści osiem minut to trochę za mało jak na moje standardy. Ale skoro dobrych pomysłów starczyło na tyle, niech i tak będzie. Zawsze to lepiej, niż gdyby mieli sztucznie rozciągać czas trwania płyty wysiloną dronudą.

“Escort Of Endless Summer” to w gruncie rzeczy nic nowego. Fajne, klasyczne brzmienie, nieco rasowej stęchlizny i wilgoci, trzymanie się sprawdzonych ścieżek. Ten materiał trzęsienia ziemi w żadnym przypadku nie wywoła, ale słucha się go naprawdę wyśmienicie. Zwłaszcza będąc fanem ambientowej Skandynawii ostatniej dekady zeszłego wieku.

ENG: I have only encountered Ierophania once before, on the occasion of the third part of the rather mediocre network compilation “A Tribute to Dead Soldiers, 1914-1918”. Their fantastic track “My Sister, I Was Lost For You” is the only one I actually remember of the entire compilation. The name Fanum is completely new to me, but as I have always felt attracted to Russian dark ambient, the album quickly worked its way out of the envelope and into my CD player.

Memories, sweet memories … Listening to “Escort Of Endless Summer” reminds me of these extraordinary times that took place several years ago, when every new Cold Meat release was a potentially remarkable thing to expect, when Raison d’être was releasing its greatest albums and Desiderii Marginis was starting its way to the top. When many people were discovering this genre, absorbing every sound, not being so particular. My referral to those Swedish projects is not a coincidence, because this album recorded by projects from Rostov-on-Don and Moscow respectively, is very similar in sounds and moods. The basis for Russian musicians is a pitch-dark ambient and on this background they balance between subtle industry and sacral ornaments, while everything is submerged in a characteristically sepulchral reverb. Both projects also make sure that we won’t forget where they came from, or mistake them with some forgotten Scandinavian dark ambient classic: in this droning-buzzing stream they inject partly Eastern melodies as well as Russian recitacions. The most perfect and complete effect Ierophania and Fanum achieve is a splendid track named “Catharsis”, its first few minutes being almost the essence of sacro-mechanical darkness which eventually drifts into more dark wave areas. The rest of the tracks do not match “Catharsis”, but are also pretty good. What’s important is that each of them has its own character, a distinguishing feature that doesn’t allow all tracks to fuse into a single mass.

The album is short – perhaps even a little too short, as thirty-eight minutes isn’t too long by my standards. But if the inspiration sufficed for just this amount of time, so be it. It’s always better than if the album was meretriciously extended by the use of strained, bored drones.

In fact “Escort Of Endless Summer” isn’t anything new. Nice, classic sound, a lot of enjoyable mustiness and dampness, following the proven ambient paths. It’s not a groundbreaking album, but it’s really great to listen, especially if you are a fan of the Scandinavian dark ambient scene of the last decade of the last century.

Radiodrone Records

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s