INSCISSORS – Destin [Music For A Film By John Santerineross][PL/ENG]

INSCISSORS – Destin [Music For A Film By John Santerineross]
CD 2012
No Angels Productions/Beast Of Prey [NAP-CD 013]

autor recenzji / reviewed and translated by: stark

PL: Czy nasze życie z góry determinowane jest przez konkretne przeznaczenie? Z tym pytaniem zmaga się krótki film Johna Santerinerossa, zatytułowany “Destin”, który możecie obejrzeć poniżej. Szort ów muzyką swą zilustrował grecki projekt iNsCissorS, a płyta, która leży przede mną składa się z oryginalnego podkładu oraz kilku remiksów przygotowanych przez znanych i lubianych muzyków, w tym dwóch z naszego podwórka.

Oryginalny utwór rozpoczyna się mrocznym ambientem, nasyconym dronami, rozrzuconymi w próżni metalicznymi zgrzytami oraz wokalizami autorstwa Angel W. Black. Z czasem jednak ambientowy mrok i tajemnica przechodzą w zadumaną neoklasykę, w której prym wiodą wiolonczela, wspomniane wokale i fortepian. Tak jakby ta zmiana nastroju w połowie trwania utworu obrazowała ostateczne uświadomienie sobie, iż odpowiedź na zadane na początku pytanie brzmi “tak”, i jakiekolwiek wrażenie, że jesteśmy odpowiedzialny za nasz los, czyny, kim jesteśmy i jak skończymy, to tylko śmiechu warta iluzja. Interesujący utwór, dobrze się sprawujący jako ścieżka dźwiękowa do filmu.

Pierwszy remiks przedstawia rodzimy Hoarfrost, w wersji skromniejszej od tej iNsCissorS, w której istotną role odgrywa cisza – gdyby przyrównać oryginalny motyw do bezpośredniego uczestniczenia w wydarzeniach z filmu, wersja Hoarfrost wydaje się być niemym obserwatorem, nie ingerującym, nie oceniającym. Utwór zdecydowanie darkambientowy, i choć zarówno wokalizy, jak i wiolonczela zaznaczają tu swą obecność, to de facto toną one w szarej i dusznej mgle. H.E.R.R., tu reprezentowany wyłącznie przez Micha Spape. Nie jest chyba zaskoczeniem fakt, iż w tej interpretacji ambientu nie uświadczymy i skłamałbym mówiąc, że zachwyca mnie ten fragment. Nic z tych rzeczy, nie dość, że umiejętności kompozytorskie w przypadku takiej muzyki są niezbędne, a ja osobiście w przypadku H.E.R.R. zawsze uważałem ja za co najwyżej przeciętne, to jeszcze do samej koncepcji wydawnictwa i nastroju na nim panującego segment H.E.R.R. za grosz nie pasuje. Wersja Raison d’être to bezpośrednia wariacja na temat oryginału, tyle, że wzbogacona o tą niepowtarzalną industrialno/sakralną “raisonowską” aurę. Chyba mój ulubiony fragment albumu. Wracamy do kraju, jako że kolejnym projektem na swój sposób interpretującym “Destin” jest Inner Vision Laboratory, którego wersja opiera się na głębokich i przeszywających pływach dźwiękowych oraz głosie Angel. To chyba najbardziej ponury segment płyty, nie pozostawiający nadziei na lepsze jutro. Simon Kolle początkowo nie rozjaśnia bynajmniej nastroju, ale z czasem ciemne i wilgotne brzmienia równoważone są przez klasycyzujący fortepian i akustyczną gitarę, która wypiera minimalistyczną soniczną otchłań.

Jako bonus można na “Destin” znaleźć jeszcze dwa utwory znane z innych wydawnictw iNsCissorS, tu jednak przedstawione w innych wersjach. Pierwszy z nich, oparty na ckliwej partii klawesynu niekoniecznie wstrzelił się w mój gust, ale drugi, przeplatający motywy ambientalne i soundtrackowe w przyjemny sposób wieńczy całość. Album na pewno udany – każdy z muzyków wnosi coś od siebie, ale wszyscy postarali się na tyle, aby “Destin” stało się jednolitą całością. Ok, może oprócz wspomnianego H.E.R.R. Tak czy owak, warto po to sięgnąć tym bardziej, że samo wydanie estetycznie jest na najwyższym poziomie.

ENG: “Are we bound by a predetermined destiny?” This question is the basis of a short film by John Santerineross called “Destin”, which you may watch below. The short is invested with the music composed by the Greek project iNsCissorS, and the album lying on my desk next to the keyboard is made up of the original soundtrack and few remixes prepared by some known and popular musicians, including two from our Polish yard.

The original song begins with classic dark ambient filled with drones, metallic noises scattered in a sonic vacuum and Angel W. Black’s vocals. Later however, this ambient darkness and mystery morph into reflective neoclassic, where the leading elements are cello, piano and Angel’s vocals mentioned above. As if this change of mood in the middle of the track represents the rude awakening, that the final answer to the question in the first paraagraph is “yes” and any impression that we’re even in the slightest degree responsible for our fate, our deeds, who we are and how we will end, is merely a ridiculous illusion. An interesting piece and a good soundtrack for Santerineross work.

The first remix is presented by Polish Hoarfrost. This version is more restrained than the original. Silence plays an important part here – if you perceive the original theme as direct participation in the movie events, the Hoarfrost version is more like being a silent observer, not intervening, not judging. Definitely dark ambient stuff where the cello and vocals mark their presence, but in the end they are drowned in thick, grey fog. H.E.R.R. is represented here solely by Mich Spape. I guess it’s not a surprise that we won’t hear any ambient in this interpretation. And I’d be lying if I said that I’m impressed by this fragment. Compositional skills in this kind of music are essential and in H.E.R.R.’s case I always considered them as mediocre at best. Furthermore, this version doesn’t fit at all to the concept and atmosphere of the album.  The Raison d’être version is a direct variation of the original, yet enriched by this unique industrial/sacral, “raisonesque” aura. Probably my favourite segment of the album. We head back to Poland as the next project interpretating “Destin” in its own way is Inner Vision Laboratory, whose version is based on deep and piercing sound tides and Angel’s voice. The most sombre piece, leaving no hope for a better tomorrow. Simon Kolle does not lighten the mood at first, but later his dark and damp sounds become balanced by classicist piano and acoustic guitar that force out this minimalist sonic abyss.

As a bonus two songs known from other iNsCissorS releases can be found on “Destin”. The first of the two which is based on a sentimental harpsichord melody is not really to my liking, but the second one where ambient and soundtrack motifs interweave with one another, is quite a pleasing ending of the whole thing. This is certainly a good album – each musician brings something of himself into it, while “Destin” as a whole is still a monolithic entity (perhaps excluding the H.E.R.R. part). Either way it’s worth buying, especially since the graphic design is at the highest level.

No Angels Productions
Beast Of Prey

DESTIN from john santerineross on Vimeo.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s