MIRT – Journey Through The City Or Something Else [PL/ENG]

MIRT – Journey Through The City Or Something Else
Cat Sun [cat10]
CD 2012

autor recenzji / reviewed and translated by: stark

PL: Taka muzyka nigdy nie trafi do szerszego grona odbiorców. Nigdy nie podbije popularnych rozgłośni radiowych, ani nie zabrzmi na wielkich festiwalach na świeżym powietrzu. Ale, jednocześnie taka muzyka potrafi stworzyć więź miedzy sobą a słuchaczem, a także wpływać na powstanie takowej pomiędzy tą garstką w gruncie rzeczy ludzi funkcjonujących na tym konkretnym poziomie wrażliwości, który pozwala ciału odpocząć a umysłowi odpłynąć przy jej dźwiękach.

Ta płyta ukazała się już kiedyś, nawet dwa razy, tyle że ta edycja trafia do słuchacza na regularnym CD (poprzednie wersje, pod nieco innym tytułem całości i drobnymi zmianami w tytułach paru utworów wyszły na CDr nakładem Cat Sun i Foxglove). Okładka, wspomniane tytuły piosenek i grafiki wewnątrz wydawnictwa pomagają, wskazują drogę, którą mógłby podążyć słuchacz w poszukiwaniu interpretacji, ale ja chyba i bez tego, mając przed sobą tylko czysty krążek CD, określiłbym ją jako “muzykę śpiącego/śniącego miasta”, płynącą chodnikiem wzdłuż odrapanej kamienicy, owijającą się wokół latarni, obserwującą z oddali strażnika miejskiego potrząsającego za ramię pijaczka leżącego na ławeczce na miejskim skwerku, zaglądającą przez okna kamienic i bloków, z czułością patrzącą na śniących ludzi. Leniwe analogowe brzmienia, pulsujące gdzieś w oddali beaty, czasem tak subtelne, że nieomal niezauważalne, zapętlone improwizacje. Czasem odezwie się trąbka… ten instrument, odpowiednio użyty jest idealny jeśli chce się wykreować atmosferę wielkomiejskiej melancholii. Jak na “Journey through the city or something else” właśnie.

Nie będę się podejmował nawet szufladkowania tej płyty. Trochę tu ambientu, nieco post-rocka, może nawet odrobina jazzu, a nad wszystkim – pomimo dobrej jakości nagrań, unosi się aura lo-fi. Zresztą to nieważne. Najistotniejsze jest to, jak ta muzyka robi dobrze. Jak lekko się przy niej czuję. Jak przyjemnie się przy niej zasypia. W tym kontekście płyta Mirta sprawdza się doskonale.

ENG: This kind of music will never reach a wider audience. It will never conquer mainstream radio stations or large open air festivals. Yet at the same time this kind of music creates a certain bond between it and the listener, as well as affects the creation of such a bond between the handful of people actually functioning on this particular level of sensitivity. It allows the body to rest and the mind to flow with the sounds.

This is the third release of “Journey through city or something else”, but the first on “regular” CD (previous versions, with a slightly different album title and small changes in a few track titles, appeared on CDr via Cat Sun and Foxglove). The cover art, the mentioned titles of the tracks and the graphics inside the album are some kind of signs which show the listener the way they could follow in search of an interpretation. Though even without all these clues, with only Mirt’s sounds in my headphones, I’d describe it as “music of the sleeping/dreaming city”, flowing along the sidewalk, next to an old apartment house. Twining around street lamps. Observing from afar some city guards shaking a drunkard lying on a bench in a city park. And tenderly peering at dreaming people through windows of houses and blocks.
Calm analog sounds, pulsating beats somewhere in the distance, sometimes so subtle that they are almost innoticeable. Some looped improvisations. From time to time a trumpet is audible… This instrument, properly used, is simply perfect if you want to create an atmosphere of urban melancholy. Just like on “Journey through the city or something else”. I won’t pigeonhole this album. There’s some ambient, a little bit of post-rock, even jazz perhaps… And above all that – even despite its good sound quality – rises a lo-fi aura.

All that doesn’t matter anyway. The most important thing is the fact that these sounds simply do me good. I feel light and I sleep well while listening to it. In this context, Mirt’s album works perfectly well.

Cat Sun

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s