NOSTALGIE ETERNELLE – Notre Debut

NOSTALGIE ETERNELLE – Notre Debut
CD 2011
FinalMuzik [FME2]

Oto druga płyta z zapoczątkowanej niedawno wspominkowej serii Final Muzik. Przypomnę, że pierwszą był recenzowany na łamach Santa Sangre album Mortification To The Flesh. Nostalgie Eternelle to również zupełnie dla mnie nowa nazwa, i podobnie jak w przypadku “Le Tresor Maudit”, także tutaj okazuje się, iż takie nomen omen nostalgiczne podróże w przeszłość czasem mogą okazać się wielce kształcące.

Album zatytułowany “Notre Debut”, czyli po prostu “Nasz Debiut”, składa się z dwudziestu piosenek w zdecydowanej większości umieszczonych wcześniej na różnego rodzaju kasetowych kompilacjach, które dziś, jak rozumiem, są praktycznie niedostępne, albo osiągają zawrotne ceny na eBayach czy innych takich. Tak więc tytuł płyty tyczy się raczej wydania na CD a nie ogólnej działalności grupy grającej ze sobą przecież od lat osiemdziesiątych. I zdecydowanie słychać to w samej muzyce mocno nasiąkniętej estetyką tamtych czasów. Nie mam tu oczywiście na myśli jej komercyjnej, kolorowej odsłony (chociaż np. drugi z kolei “Skin Trade” został podprowadzony z kompilacji o wdzięcznym tytule “Ode to Samantha Fox”), lecz raczej dekadencką, postpunkową, czy nowofalową atmosferą bliską dokonaniom choćby Joy Division czy The Fall nie sięgając daleko. Raczej skandujący niż śpiewający, niski głos, konkretnie zaznaczona linia basu, mocne zrytmizowanie poszczególnych utworów to najistotniejsze cechy tegoż materiału. Tyle, że w przeciwieństwie do wyżej wymienionych główny akcent położony jest na elektroniczne dźwięki, gitara pojawia się tu baaardzo sporadycznie a prym wiodą różnego rodzaju syntezatory i inne emitujące sztuczne dźwięki maszynki. Całościowo brzmi ta muzyka dosyć surowo, jakby nieco nieokrzesanie, ale na pewno dodaje jej to uroku – wszak w tym między innymi tkwiła siła punku i jego pochodnych, nieprawdaż?

Nie powiem, żeby Ich Debiut podobał mi się tak bardzo jak płyta Mortification To The Flesh, tamta muzyka po prostu bardziej wstrzeliła się w moje gusta. Ale sympatycy takich, bądźmy szczerzy, odrobinę zaśniedziałych, acz nadal sympatycznych piosenek zapoznać się z tym powinni.

FinalMuzik

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s