Etniczny wielowtrysk – rozmowa z Abstainerem (WULGATA / MULTIPOINT INJECTOR / SYNAPSIS)

Wulgata, Multipoint Injector, Synapsis, Penemue. Od etnicznych, inspirowanych odmiennymi od naszej kulturami dźwięków, przez minimalistyczne drony do ciemnej industrii. Choć wymienione wyżej projekty różnią się od siebie znacznie, za każdy z nich odpowiada jedna osoba. Zapraszam do lektury wywiadu z Andrzejem Turziakiem vel Abstainerem, jednym z najciekawszych i najbardziej wszechstronnych “antymuzyków” na naszej scenie

Szumy,zgrzyty,trzaski…normalni ludzi takiej muzyki przecież nie słuchają. Skąd wzięło się u Ciebie zainteresowanie takimi, a nie innymi dźwiękami?

Po raz pierwszy usłyszałem taką formę ekspresji muzycznej słuchając kompilacji sygnowanej logiem Cold Meat Industry gdzieś w pierwszej połowie lat 90’. To było to! Dotarłem do takiego punktu w którym niewiele mnie zaskakiwało i wywoływało dreszcz emocji. Kompilacja Rogera Karmanika zmieniła podejście do struktury dźwięku.

Czy zanim nastały czasy Wulgaty i Multipoint Injector próbowałeś swoich sił w jakichś innych zespołach?

Tak. Klasyczny przypadek – szkolny band w którym to udzielałem się na perkusji;). Był to jednak epizod który nie opuścił szkolnych murów. Próbowałem też zrozumieć zasady gry na basie… niestety- bezskutecznie…

Który z tych dwóch projektów powstał jako pierwszy? I idąc dalej tym tropem, czego brakowało ci w jednym, że zdecydowałeś się powołać do życia kolejny?

Jako pierwsza powstała Wulgata. Założyłem ją z moim kolegą Robertem dokładnie 10 lat temu. Multipoint był rozwinięciem antymuzycznej koncepcji. Postanowiłem realizować pod tym szyldem nieco surowsze struktury. Wulgata zawiera w sobie sporą dawkę brzmień etnicznych czego unikam w Multipoincie. Tak więc nie traktuję tego w kategorii braku tylko – jak wspomniałem wyżej – rozwinięcia.

Czy w tej chwili czujesz się spełniony jako muzyk? Czy są może jeszcze jakieś rejony muzyczne, które chciałbyś eksplorować, coś co wymagałoby powołania do życia kolejnego projektu?C

Muzyk to może zbyt wielkie słowo ale tak, czuję się spełniony. To co do tej pory wyszło spod moich rąk w pełni mnie zadowala. Oczywiście nie oznacza to spoczęcia na laurach. Poznaję nowych ludzi, pojawiają się nowe inspiracje ale są to tylko rozwinięcia pierwotnej koncepcji którą zrealizowałem działając dekadę z okładem.

Za które zakamarki Twojej duszy i twojej osobowości odpowiadają kolejne projekty, Wulgata, Penemue, Multipoint Injector, Synapsis?

Każdy z projektów ma swój czas i miejsce – jak książki czy filmy na półce. Każdy z nich rozwija inne koncepcje, przy każdym podejmuję inny wysiłek, towarzyszą im różne emocje mimo faktu, że jest to przecież muzyka, dźwięki z którymi jestem mocno związany i nie faworyzuję żadnego z nich. Nie wiem ile procent duszy jest w tym wszystkim co robię, wiem natomiast, że każdemu projektowi oddaję wszystkie swoje siły;). Myślę ,że ocenią to słuchacze i osoby które mnie znają prywatnie.

Czytałem kiedyś o całkiem zabawnej genezie nazwy Multipoint Injector. Chciałbym zapytać co znaczy ona dla Ciebie dzisiaj, czy to wciąż tylko fajnie brzmiący szyld czy można ją interpretować w jakiś sposób w odniesieniu do muzyki jaka się pod nim kryje?

Wielowtrysk… pamiętam, że wtedy była to tylko ciekawie brzmiąca nazwa. Surowa, mechaniczna, tak jak dźwięki które chciałem tworzyć. Po jakimś czasie zdałem sobie sprawę, że nazwa daje w jakimś stopniu swobodę w działaniu, w poruszaniu się po meandrach hałasu. Tak to dzisiaj interpretuję.

Jesteś zafascynowany Bliskim Wschodem, tamtejszym mistycyzmem? Czy fakt, że Wulgata jest tak zainfekowana taka właśnie estetyką ma wymiar wyłącznie muzyczny?

Temat jest faktycznie mocno interesujący! Niemniej śpieszę dodać, że Wulgata stara się opisać nie tylko Bliski Wschód. Na kolejnych albumach pojawiły się kompozycje którymi opisywałem Daleki Wschód, Japonię, Australię. Wulgata to taki podróżnik, „ethnic traveller”, jak widnieje napis wkomponowany w logo projektu. Na pewno jest też w tym jakiś wymiar mistyczny… nie byłbym w stanie „na sucho”, bez ładunku emocji, stworzyć tego co zrobiłem.

Górny Śląsk to miejsce jedyne w swoim rodzaju, zgodzisz się ze mną? Nie ma chyba odpowiedniejszej lokalizacji do powstawania industrialnych czy postindustrialnych dźwięków w Polsce. No ale właśnie, czy ma to na Ciebie jakikolwiek wpływ? Inspiruje Cie to miejsce w jakimkolwiek stopniu podczas komponowania muzyki?

Faktycznie, trudno zaprzeczyć! Otoczenie wpływa swoją estetyką na brzmienie, charakter i fakturę dźwięku. Najlepszym przykładem jest rodzimy projekt Dead Factory. Fascynacja Maćka sięga nawet dalej – zapewne znasz jego fotografię! Co do mnie zaś, to dałem upust swoim industrialnym fascynacjom na albumie „Materia” sygnowanym logiem Synapsis.

Oprócz tworzenia, zdarza Ci się wydać coś czasem pod szyldem Mizantrophy. Ale jak rozumiem nie traktujesz tego jako regularną oficynę wydawniczą, lecz raczej jako narzędzie pomocne przy publikowaniu muzyki swojej i przyjaciół, prawda?

Zgadza się. Mizantrophy powstało na potrzeby wydawnicze Multipointa. Z czasem jednak udało się wypuścić kilka nie związanych z nim rzeczy.

Wiem skądinąd, że obok muzyki Twoją wielka pasją jest również film. Ponieważ ja mam podobnie, nie odmówię sobie przyjemności zapytania o Twoje kinowe fascynacje. Których twórców cenisz najbardziej? W jakich gatunkach filmowych odnajdujesz się najlepiej?

Tak, cenie sobie dobry film. Dobry to taki, który postawi szczecinę na rękach, przyspieszy bicie serca, wywoła łzy, śmiech i dreszcz zgrozy. To film interakcji, wciągający i magiczny… uf… rozgadałem się! Jako że sam jesteś kinomanem wiesz o co mi chodzi! Razem z żoną mielimy co miesiąc mnóstwo materiału. Wracamy do klasyki, odnajdujemy nowe, skupujemy i zagracamy mieszkanie krążkami bez których w tej chwili ciężko by nam było egzystować😉. Mann, Scott, Spielberg, Kurosawa, Refn, Demme, Malick, Stone … nazwiska, nazwiska … mnóstwo nazwisk… Wiesz, to pytanie zawiera pułapkę złożoności! Jest gigantyczne … na pewno nie dam sobie z nim rady w tym wywiadzie. Może kiedyś przy dobrym winie pogadamy o filmach? [oj, czuję, że trzeba będzie długi wieczór zarezerwować😉 – przyp. Stark]

Chciałbyś kiedyś napisać muzykę do filmu? A może miałeś już takie propozycje?

Chciałbym ale to trudne zadanie. Myślę, że w tej chwili nie podjąłbym się takiego wyzwania… na całe szczęście nikt mi jeszcze nie zaproponował czegoś takiego!

Rok 2011 ma się ku końcowi. Jak oceniasz ten rok w muzyce? Które płyty wywarły na Tobie największe wrażenie?

Nowy Covenant ze znakomitym albumem „Modern ruin” oraz Cliff Martinez i jego powalająca ścieżka dźwiękowa do filmu „Drive” – te dwie płyty uważam za sztandarowe, ciężko jednak ocenić mi rok 2011 pod kątem muzyki jako takiej. Chętniej raczyłem się dobrym filmem niż muzą więc jeśli pozwolisz pominę pierwsza część pytania.

Wiem, że na dziesięciolecie Wulgaty planujesz jubileuszowe wydawnictwo dvd. Co ono będzie zawierało?

Wizualizacje kilku zaprzyjaźnionych filmowców – amatorów. Projekt powstał bardzo spontanicznie – jeden z kolegów któremu podoba się to co robię we Wulgacie stworzył kilka klipów. Spodobały mi się jego pomysły, ktoś inny podchwycił myśl i uzbierało się kilkanaście obrazków. Zebrane razem ,będą tworzyły pamiątkowe dvd. Zobaczymy kiedy uda mi się to wszystko razem poskładać! Dodam, że wydawnictwo sygnowane będzie logiem Mizantrophy.

A poza tym jakie są Twoje muzyczne plany na 2012?

Jest parę rzeczy, które bardzo chciałbym zrealizować – pracuję z Dawidem /połowa Synapsis/nad kolejnym albumem, a i nowy materiał Wulgaty czeka cierpliwie na swój moment;) Może pojawi się coś spontanicznie? Coś o czym jeszcze w tej chwili nie wiem? Zobaczymy!

Dzięki za wywiad Andrzej, ostatnie słowa tradycyjnie należą do Ciebie.

Dziękuję za wywiad i pozdrawiam wszystkich gorąco!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s