LES FRAGMENTS DE LA NUIT – Musique Du Crépuscule

LES FRAGMENTS DE LA NUIT – Musique Du Crépuscule
CD 2008
Equilibrium Music [EQM022]

Otóż LES FRAGMENTS DE LA NUIT to interesująca, pochodząca z Francji grupa parająca się muzyką klasyczną, albo raczej neoklasyczną. Nie należy jednak utożsamiać czy porównywać Skrawków Nocy z innymi kolegami po fachu, zwłaszcza tymi wywodzącymi się z industrialno – ambientowej sceny, gdyż, w przeciwieństwie do powyższych, nasz żabi ansambl wykorzystuje w swej twórczości wyłącznie prawdziwe, “żywe” instrumenty. Dokładniej rzecz ujmując, mamy tu do czynienia z kwintetem na troje skrzypiec, wiolonczelę i pianino.

Strzelam, że muzycy kształcili się na jakichś akademiach czy w konserwatoriach muzycznych, ponieważ słychać wyraźnie lekkość i swobodę w obsłudze swych instrumentów. Nie wiem na ile ich utwory są skomplikowane i trudne do wykonania dla sprawnego muzyka, ale zdaje mi się, że technicznie jest bardzo dobrze. Tyle, że technika, przynajmniej dla mnie, to sprawa drugorzędna i choćby coś było najbardziej perfekcyjnie zagrane, to jeśli nie chwyci mnie za duszę albo za jaja (w zależności od tego, czego akurat oczekuję), to nie ma szans bym się  nią zachwycił. I tak też jest w przypadku “Musique du Crepuscule”, gdyż emocjonalnie muzyka to dla mnie bardzo letnia. Owszem, płynie sobie całkiem przyjemnie, czasem leniwie, czasem z większym pazurem. Wbrew pozorom i tytułowi w dużej części nie są to dźwięki specjalnie mroczne – bliżej tu do spokojnej i ciepłej czerwcowej nocy niż jakichś apokaliptycznych ciemności kryjących Ziemię – choć i dla tych czasem miejsce się znajdzie. Ale czegoś mi tu brakuje. Nawet nie powiem, że “serca” czy “pasji”, bo te muzycy w swoją twórczość chyba wkładają. Może są zbyt zachowawczy, może zbyt mocno pilnują żeby za każdym razem trafić w odpowiednią strunę, nie wybić się z rytmu, a boją się okazać odrobiny szaleństwa?

Tak czy inaczej, gór ta muzyka nie przenosi, choć przyznać trzeba, że jest dość bezpretensjonalna i choć fragmentami wpada w lekko pompatyczne nastoje, ale czuć tu specjalnego nadęcia. Moim zdaniem zespół sam też trochę się ogranicza. 16 utworów w 40 minut – trudno te fragmenty nawet nazwać utworami, to raczej impresje, które jak tylko zaczynają rozwijać skrzydła, muszą ustąpić miejsca kolejnym. Ale może tak miało być? “Skrawki Nocy”, nazwa mówi sama za siebie. W każdym razie jest to sympatyczne, ale totalnie nie angażujące rzemiosło.

Equilibrium Music

Advertisements

5 responses to “LES FRAGMENTS DE LA NUIT – Musique Du Crépuscule

  1. Pozwolę się z Tobą nie zgodzić. Zarówno ten, jak i najnowszy album warte są swojej ceny. Być może opisywana płytka nie angażuje zbyt mocno, za to nowy krążek porywa i nie chce puścić.

    • Nie słyszałem jeszcze nowej. Oni na pewno mają potencjał, także wierzę, że na tej ostatniej może być lepiej. I pewnie kiedyś to sprawdzę, choć na razie jakoś mam inne muzyczne priorytety.

    • Średnio. Ale np. Elend bardzo lubię, momentami LFDLN trochę mi się z tym kojarzyło… A co mi tam, obadam tą najnowszą.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s