ALL HAIL THE TRANSCENDING GHOST – All Hail The Transcending Ghost

ALL HAIL THE TRANSCENDING GHOST – All Hail The Transcending Ghost
CD 2009
Cold Spring Records [CSR122CD]

Gdyby tak chciało mi się kiedyś sporządzić statystyki i sprawdzić, który muzyk był zamieszany w największą ilość albumów, jakie miałem okazję recenzować tu i ówdzie, Nordvargr prawdopodobnie znalazłby się na najwyższym stopniu podium. I Szwed bynajmniej nie osiada na laurach, co i rusz atakując kolejnymi swoimi pomysłami muzycznymi. ALL HAIL THE TRANSCENDING GHOST to kolejny z nich, tym razem nagrany we współpracy ze swoim rodakiem Timem Bertillsonem.

Piekło kreowane przez Północnego Wilka i kolegę ma tu kilka oblicz. Obeznany z twórczością Szweda słuchacz bez trudu odnajdzie tu elementy dlań charakterystyczne (zwłaszcza dla produkcji sygnowanych logiem Nordvargr właśnie). Duszne, gęste i lepkie opary dźwiękowe niekoniecznie masakrują narządy słuchu, ale swego rodzaju niepewność w głębi duszy wprowadzają. Od czasu do czasu jednak robi się nieco głośniej i oczywiście wcale nie mniej opresywnie. Wtedy z kolei prym wiodą gitarowe drony w nieco sludge/doomowej manierze. Nostalgiczne skojarzenie – riff zawarty w utworze numer 5 wydaje mi się nawiązaniem do genialnego riffu zawartego na “Into Darkness Forever”, przepięknie monumentalnego fragmentu “Cold Void of Nothing” Nordvargra/Drakha (wydane to było przez świętej pamięci Fluttering Dragon). Tyle że tutaj brzmi to bardziej, hm, rockowo – nie tak masywnie i diabelsko, choć również fajnie. Sporadycznie trafiają się tu całkiem nastrojowe brzmienia (oczywiście nastrojowe “a la Nordvargr”, magiczne pejzaże w stylu np. Alio Die, to wciąż dla Szweda czarna magia). Nieco oniryczną atmosferę potęguje kilka sampli – modlitwa, jakieś włoskie zaklęcia…

Zdecydowanie udana to płyta. Przede wszystkim niejednowymiarowa, muzycy wstrzykują zło do mózgu słuchacza na różne sposoby, raz cicho i subtelnie, raz głośno i bez ceregieli. Przy tym “All Hail The Transcending Ghost” jest jednocześnie bardzo konkretna i zwarta stylistycznie. Im więcej jej słucham, tym bardziej mi się podoba. Bez wstydu mogę ją postawić obok klasycznych materiałów MZ.412, tym bardziej, że echa także tego projektu (zwłaszcza starszych płyt), gdzieś tam w oddali dostrzegam.

Cold Spring Records

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s