IN MEDITARIVM – The Great Limbo

IN MEDITARIVM – The Great Limbo
CD 2010
Wrotycz Records [WRT 2010]

IN MEDITARIVM to projekt ukraińskiego muzyka, Olegha Kolyady, znanego głównie z First Human Ferro i Oda Relicta. Utwory zawarte na “The Great Limbo” nie są nowe, gdyż mają ponad 10 lat i ukazały się już wcześniej na innych wydawnictwach, jednak Olegh doszedł do wniosku, iż czegoś im brakuje i zapragnął przearanżować je nieco, i nagrać jeszcze raz.

I tak sobie myślę, że Ukrainiec nieźle wyczuł pismo nosem. Na “The Great Limbo” prezentuje taką muzykę, która generalnie grana jest chyba coraz rzadziej, wciąż jednak znajdująca kolejnych słuchaczy. Mowa tu o oldschoolowym zindustrializowanym dark ambiencie o horrorowo/apokaliptyczno/okultystycznym zacięciu. Słychać tu wpływy takich mistrzów jak np. Archon Satani albo Megaptera. Słychać też, że IN MEDITARIVM nie do końca dorównuje im poziomem, brak tu jednak takiego totalnego pójścia w diabelskie szaleństwo. Odnoszę wrażenie  jakby całość była odrobinę zbyt zachowawcza. Poza tym  poziom poszczególnych fragmentów wydaje się nierówny, kilka z nich jest naprawdę świetnych (właściwie wszystkie od 11 do końca), a kilka to niewiele wnoszące wypełniacze. W przypadku niektórych utworów problem polega również na tym, że są zwyczajnie zbyt krótkie. Zanim się kawałek rozwinie, już zdąży się skończyć. Fakt jednak faktem, że Kolyada wie o co chodzi w te klocki, wszak obija się po scenie już bardzo długo. I pomimo wspomnianych przeze mnie niedociągnięć, trudno powiedzieć, że to zła płyta. Wiadomo – mistrzom dorównać zawsze jest niezwykle ciężko. Nie wiem, może gdyby muzyk skondensował trochę materiał, wywalił kilka fragmentów, powstałby świetny minialbum. A tak, mamy dosyć dobrą płytę długometrażową, a fakt, że mało teraz ukazuje się takiej muzyki dodatkowo przemawia na jej korzyść – dlatego też jeżeli ktoś tęskni za jękami potępionych, pomrukami piekielnej maszynerii, klimatem lepkim od smaru i smoły, a płyty klasyków zna na pamięć, “The Great Limbo” jest całkiem niezłą alternatywą.

Dodam jeszcze na koniec, że płytę zdobią charakterystyczne grafiki Kati Astareir, więc o oprawę wizualną można w przypadku “The Great Limbo” być spokojnym.

wrotycz.com

2 responses to “IN MEDITARIVM – The Great Limbo

  1. Diabelsko może i brzmi, acz to chyba nie wyraz pro-diabelskiej aprobaty, jeśli wziąć pod uwagę prawosławność pana Kolyady (vide twórczośc w ramach ODA RELICTA)

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s