<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Santa Sangre</title>
	<atom:link href="http://santasangremagazine.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://santasangremagazine.wordpress.com</link>
	<description>blissful nightmares &#38; mechanical dreams</description>
	<lastBuildDate>Sat, 25 Feb 2012 19:07:00 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='santasangremagazine.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://1.gravatar.com/blavatar/b9fac2b397a1bb3b6037a37a2f674d22?s=96&#038;d=http%3A%2F%2Fs2.wp.com%2Fi%2Fbuttonw-com.png</url>
		<title>Santa Sangre</title>
		<link>http://santasangremagazine.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://santasangremagazine.wordpress.com/osd.xml" title="Santa Sangre" />
	<atom:link rel='hub' href='http://santasangremagazine.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>&#8220;To potężne uczucie stworzyć coś z niczego&#8221; &#8211; wywiad z RASALHAGUE</title>
		<link>http://santasangremagazine.wordpress.com/2012/02/25/to-potezne-uczucie-stworzyc-cos-z-niczego-wywiad-z-rasalhague/</link>
		<comments>http://santasangremagazine.wordpress.com/2012/02/25/to-potezne-uczucie-stworzyc-cos-z-niczego-wywiad-z-rasalhague/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 25 Feb 2012 19:04:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Santa Sangre</dc:creator>
				<category><![CDATA[wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[dark ambient]]></category>
		<category><![CDATA[Malignant]]></category>
		<category><![CDATA[Rasalhague]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://santasangremagazine.wordpress.com/?p=1306</guid>
		<description><![CDATA[O tym, co sądzę na temat pierwszej pełnometrażowej płyty projektu RASALHAGUE ze Stanów, napisałem już tutaj. &#8220;Rage Inside the Window&#8221; to naprawdę znakomity, robiący duże wrażenie materiał, dlatego kontakt z Kerrym Braude wydawał się kwestią czasu. Zapraszam na wywiad, a jeżeli ktoś jeszcze nie słyszał płyty, również zachęcam się do zapoznania z nią. Poniżej można [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=santasangremagazine.wordpress.com&amp;blog=21451466&amp;post=1306&amp;subd=santasangremagazine&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/rasalhague_1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1310" title="rasalhague_1" src="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/rasalhague_1.jpg?w=600&#038;h=330" alt="" width="600" height="330" /></a></p>
<p>O tym, co sądzę na temat pierwszej pełnometrażowej płyty projektu RASALHAGUE ze Stanów, napisałem już <a href="http://santasangremagazine.wordpress.com/2011/06/02/rasalhague-rage-inside-the-window/" target="_blank">tutaj.</a> &#8220;Rage Inside the Window&#8221; to naprawdę znakomity, robiący duże wrażenie materiał, dlatego kontakt z Kerrym Braude wydawał się kwestią czasu. Zapraszam na wywiad, a jeżeli ktoś jeszcze nie słyszał płyty, również zachęcam się do zapoznania z nią. Poniżej można też znaleźć trailer ją zapowiadający.</p>
<p><span id="more-1306"></span></p>
<p><em><strong>RASALHAGUE to termin zaczerpnięty z astronomii (najjaśniejsza gwiazda w gwiazdozbiorze Wężownika). Ale koncept twojej płyty daleki jest od gwiezdnych wojaży, odkrywania niwych wszechświatów itp. Zatem dlaczego taka nazwa?</strong></em></p>
<p>Szyld RASALHAGUE osobiście ma dla mnie bardziej ezoteryczne znaczenie. W astrologii konstelacje składają się na dwanaście znaków zodiaku. Nostradamus z kolei w swoich &#8220;Przepowiedniach&#8221; wspominał o trzynastym znaku (Ophiuchus &#8211; Wężownik) mieszczącym się pomiędzy Skorpionem a Strzelcem. Gwiazdozbiór Wężownika symbolizowany jest jako mężczyzna obejmujący węża (Serpens), a Rasalhague jest w tej grupie gwiazd odzwierciedleniem jego głowy. Poza tym według niektórych wierzeń i ezoterycznych tradycji, 13 jest postrzegane jako święta liczba, która odzwierciedla cechy, które można odnaleźć w człowieku, przyrodzie i niebiosach. Nawet księżyc w ciągu roku obraca się wokół Ziemi 13 razy.</p>
<p><em><strong>Przed &#8220;Rage Inside the Window&#8221; opublikowałeś miniCD &#8220;Theories Behind Chaos&#8221;. Wydałeś to własnym sumptem &#8211; nie wierzę, że żaden label nie chciał tym się zająć, zatem skąd taka decyzja? A może traktowałeś to tylko jako rodzaj promo mającego zwrócić uwagę ludzi i wytwórni na Twój projekt?</strong></em></p>
<p>Podstawą takiej a nie innej decyzji były wyłącznie kwestie twórczo &#8211; poszukujące. Pozwoliłem kreatywności kierować moimi ruchami bez uprzednio założonego celu jak końcowy rezultat miałby wyglądać, lecz raczej jak wyglądać będzie sam proces tworzenia . Fakt, że ludzie i labele zauważyły ten materiał to dodatkowy bonus, ale wydaje mi się, że osobiście bardziej jestem skoncentrowany na samym, wspomnianym procesie tworzenia. To potężne uczucie stworzyć coś z niczego. To jest właśnie najczystsza esencja wszechświata.</p>
<p><em><strong>Mam to szczęście posiadać ten miniCD w swojej kolekcji &#8211; szczerze mówiąc to niezły materiał, ale od pełnometrażowego debiutu dzieli go przepaść. &#8220;Rage Inside the Window&#8221; jest zdecydowanie bardziej dopracowany, bogatszy w brzmienia. Jak dziś postrzegasz &#8220;Theories Behind Chaos&#8221;?</strong></em></p>
<p>Po pierwsze, dziękuję, że posiadasz tę płytę. Świadomość, że ludzie chcą wspierać w tym gatunku niezależnych muzyków i wytwórnie, znaczy dla mnie bardzo dużo . Wciąż uważam &#8220;Theories&#8230;&#8221; za wielki krok naprzód, choć nadal oczywiście poszukuję coraz to nowych źródeł inspiracji. Nigdy nie posunę się do odświeżenia &#8220;Theories&#8230;&#8221; poprzez jego remiksowanie albo remasterowanie, bo jak dla mnie wciąż jest świetny w swojej surowości i niedopracowaniu. Po co ingerować w całą tę pierwotną energię, która przekształciła się w proces twórczy?</p>
<p><a href="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/rasalhague_theories.jpeg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1311" title="rasalhague_theories" src="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/rasalhague_theories.jpeg?w=600" alt=""   /></a></p>
<p><em><strong>Pełnometrażowy debiut wydała znana i ceniona Malignant Records. Były jakieś inne opcje kto to wyda, czy po prostu Jason pierwszy położył na tym łapy i tyle?</strong></em></p>
<p>Tak, Jason zainteresował się tym jako pierwszy, miniCD zresztą też. Dwie inne wytwórnie zgłaszały zainteresowanie, ale jak dla mnie Malignant był lepszym wyborem, jako że sam jestem fanem tego labela. Świadomość bycia częścią rodziny Malignant Records była kluczowa przy podejmowaniu decyzji.</p>
<p><em><strong>Czy mógłbyś przybliżyć tę przerażająca historię, na której opiera się koncept &#8220;Rage Inside the Window&#8221;?</strong></em></p>
<p>Natrafiłem na tę wyjętą z koszmaru sennego historię oglądając któregoś wieczora program w telewizji. Zaniedbanie i brak uwagi matki, jakich doświadczyła ta dziewczynka, były tak niszczące, że zatraciła ona jakąkolwiek umiejętność komunikowania się z otoczeniem. Stała się prawdziwie zdziczałą istotą, pozbawioną podstawowych umiejętności, niezbędnych do życia w społeczeństwie, zwykle zdobywanych w procesie inkulturacji. Zniszczenia były tak poważne, że IQ dziewczynki spadło poniżej 50, co oznacza &#8220;poważny niedorozwój umysłowy.&#8221;</p>
<p>Warunki panujące wewnątrz domu również były tragiczne. Cały wręcz ociekał uryną i fekaliami (zarówno ludzkimi, jak i zwierzęcymi), które rozmazane były po ścianach i wtarte w dywan. Podłoga, sufit i ściany zdawały się poruszać pod hordami biegających wszędzie karaluchów. Jeden z detektywów powiedział: &#8220;Brzmiało jakbym stąpał po skorupkach jajek. Nie było możliwości zrobienia kroku bez nadepnięcia na karalucha.&#8221; Potem dodał też, że zdarzało mu się przebywać w pomieszczeniach z trupami gnijącymi od tygodnia i nawet wtedy tak nie śmierdziało.</p>
<p>Ta historia naprawdę może może sprawić, że przewartościowujesz swoje życie.</p>
<p><em><strong>Mówienie w tym przypadku o muzyce jako &#8220;rozrywce&#8221; wydaje się raczej niezręczne. Jakich reakcji oczekujesz od słuchacza &#8220;Rage&#8230;&#8221;?</strong></em></p>
<p>Chcę aby czuli udrękę i niepokój związany z tym jak życie pokrzywdziło tę mała dziewczynkę. Chciałbym aby muzyka sprawiła, że poczujesz się nieswojo, ale do pewnego stopnia, tak abyś nie zatracił się kompletnie w tej surowości emocji.</p>
<p><em><strong>Zacząłem swoją recenzję &#8220;Rage&#8230;&#8221; stwierdzeniem, że większość artystów darkambientowych unika raczej takiej &#8220;przyziemnej&#8221; tematyki preferując ucieczkę w sny, naturę, duchowość, mistycyzm. Albo, nieco uogólniając, ucieczkę w ciemne, pozbawione czynnika ludzkiego rejony. Zgodzisz się z taka teorią? Czemu podążyłeś inną ścieżką?</strong></em></p>
<p>Bardzo dobrze potrafię zrozumieć dlaczego muzycy ambientowi wolą pozostawać w innych światach. Nasz świat, tu i teraz, wypełniony jest ludzkimi wadami jak chciwość, nienawiść, przemoc. Nietrudno mi zauważyć czemu preferują  eksplorowanie makrokosmosu wszechświata.</p>
<p>A co do konceptu płyty, ta mam wrażenie, że to raczej on wybrał mnie. Zalała mnie potężna fala inspiracji do pracy nad płytą, właśnie po tym jak zapoznałem się z tą piekielną historią.</p>
<p><em><strong>Cała ta historia kojarzy mi się z niektórymi powieściami Jacka Ketchuma, w których on również opowiada o ukrytej grozie czającej się za drzwiami na pozór &#8220;normalnego&#8221; amerykańskiego domu. Znasz jego powieści?</strong></em></p>
<p>Nie, niestety nie, choć teraz wiem, w jakim kierunku podążyć szukając nowych pozycji do czytania. Generalnie jestem uzależniony raczej od literatury faktu, i to jej poświęcam większość czasu przeznaczonego na czytanie.</p>
<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://santasangremagazine.wordpress.com/2012/02/25/to-potezne-uczucie-stworzyc-cos-z-niczego-wywiad-z-rasalhague/"><img src="http://img.youtube.com/vi/NHZi8X1v0bA/2.jpg" alt="" /></a></span>
<p><em><strong>Malignant porównuje RASALHAGUE do Raison d&#8217;Etre i Atrium Carceri. Szczerze mówiąc nie dostrzegam zbytniego podobieństwa&#8230; Może jest zauważalna odrobina Raison d&#8217;Etre z czasów &#8220;Metamorphyses&#8221;, ale to wszystko&#8230; Zgadzasz się z takimi porównaniami? A może inspirowały Cię inne projekty?</strong></em></p>
<p>To wspaniałe uczucie być przyrównanym do tych dwóch wielkich artystów, ale ja też nie jestem pewien co do jego trafności. Peter Andersson i Simon Heath to niezwykle utalentowane indywidualności, kładące podwaliny i inspirujące wielu muzyków na scenie darkambientowej. Jestem fanem obu projektów, ale nie wydaje mi się, żeby w szczególności na mnie wpływały. Staram się aby to wewnętrzna kreatywność prowadziła moje pragnienie stworzenia czegoś wyjątkowego.</p>
<p><em><strong>Jakiego używałeś sprzętu podczas nagrywanie &#8220;Rage&#8230;&#8221;?</strong></em></p>
<p>Część materiału nagrałem na taśmie analogowej, większość jednak została cyfrowo zmieniona. Niestety nie jestem aż tak dobrze wyposażony jak niektóre inne projekty, ale staram się wycisnąć maksimum z tego, co posiadam.</p>
<p><em><strong>Od czasu do czasu słychać na płycie sample ludzkich głosów. Czyje są to głosy?</strong></em></p>
<p>Nagrałem głosy matki, detektywa i dziewczynki z filmu dokumentalnego. Później manipulowałem nimi za pomocą oprogramowania. Zamiast wykorzystywania przypadkowych sampli, w żaden sposób nie powiązanymi z konceptem, wolałem użyć autentycznych głosów osób związanych z historią.</p>
<p><em><strong>Stany Zjednoczone, kraina możliwości, gdzie każdy sen może się spełnić? Czy może państwo policyjne, naród pragnący kontroli nad światem, kult broni palnej i łatwy dostęp do tejże? Jesteś dumny z bycia Amerykaninem?</strong></em></p>
<p>Staram się nie wkupywać w żaden rodzaj propagandy ani indoktrynacji bez uprzedniego rozpoznania intencji źródła. Amerykański sen napędzany jest przez pieniądz, i wszelkie motywy i uczucia z tym są właśnie związane, co tylko tłumi wyższe poziomy istnienia. Pomyśl jak słaba musi być osoba, która pozwala aby ten mały kolorowy kawałek papieru kierował w stu procentach jej życiem. Wiem, że mogę paść ofiarą społecznej choroby zwanej ekonomiczną frustracją. Czemu poddajemy całą naszą siłę temu kawałkowi papieru? Ja przynajmniej mogę o sobie powiedzieć, że jestem świadom tego faktu, nie żyję z klapkami na oczach.</p>
<p>Wszystko musi być poddane dyskusji. Jeśli czujesz, że jakaś kwestia jest szczerze prawdziwa, podążaj za nią, ale tylko do pewnego stopnia. Żadnej nie powinno traktować się jako wyrocznię.</p>
<p>&#8220;Nie wierz w nic, niezależnie od tego, kto to powiedział, nawet jeśli ja to powiedziałem, chyba że zgadza się to z Twoim poczuciem zdrowego rozsądku&#8221; &#8211; Budda</p>
<p><em><strong>Jaka jest Twoja opinia na temat netlabeli i darmowej dystrybucji muzyki? Ja osobiście uważam, że artyści powinni otrzymywać wynagrodzenie za swoją pracę, nie sądzisz?</strong></em></p>
<p>Myślę, że każdy artysta powinien być wynagradzany za swoją kreatywność, ale taka zapłata w szerszej perspektywie może oznaczać różne rzeczy. Może to być uwielbienie ludzi, ich miłość, mogą to też być fizyczne talizmany, takie jak pieniądze. Wszystko zależy od tego, czego oczekuje artysta. Dawanie swojej muzyki światu może przynieść długotrwałą wewnętrzną satysfakcję, jakiej nie dadzą żadne pieniądze świata. W końcu pieniądz to obiekt stworzony przez człowieka, który wartość ma tylko dlatego, bo my pozwalamy komuś powiedzieć, że tak jest.</p>
<p><a href="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/rasalhague.jpeg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1312" title="rasalhague" src="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/rasalhague.jpeg?w=600" alt=""   /></a></p>
<p><em><strong>Czy koncept kolejnego albumu znowu będzie traktował o ciemnych zakamarkach ludzkiej duszy, czy podążysz w zupełnie innym kierunku?</strong></em></p>
<p>Prawdopodobnie w innym. Nigdy nie pozwolę sobie zamknąć się w jednej koncepcji. To w prostej linii prowadzi do twórczej stagnacji.</p>
<p><em><strong>Chciałbym zapytać Cię o płytę, film i książkę, jakie zrobiły na Tobie największe wrażenie w zeszłym roku.</strong></em></p>
<p>Jeśli chodzi o muzykę, to Psychomanteum z ich &#8220;Oneironaut&#8221;, zupełnie niesamowity album.</p>
<p>Lubię oglądać dokumenty, a w zeszłym roku wyjątkowo spodobały mi się dwa z nich: &#8220;Kymatica&#8221; i &#8220;The Mindscape of Alan Moore&#8221;, oba bardzo interesujące, wypełnione informacjami. W sam raz dla rozszerzenia horyzontów.</p>
<p>Preferuję raczej czasopisma niż książki, ale mogę polecić &#8220;Dwunasta Planeta&#8221; Zecharii Sitchina &#8211; świetna lektura, co do której należy podchodzić z pewnym sceptycyzmem jednocześnie jednak pozostawiając umysł na tyle otwarty, aby móc dostrzec pewne możliwości.</p>
<p><em><strong>Jesteś w tej chwili zaangażowany w jakieś inne projekty muzyczne?</strong></em></p>
<p>Tak, pracuję nad kilkoma. Kolaboracja z Thibaudem z Collapsar nagrana została w zeszłym roku, ale do tej pory nie została ukończona oprawa graficzna. Poza tym, będę jednym z muzyków, który weźmie udział w &#8220;poczwórnym&#8221; splicie, który wyda Kalpamantra. Mam nadzieję, że jakoś w tym roku. Jeszcze jedna kolaboracja jest w planach, ale to również może zająć trochę czasu.</p>
<p><em><strong>A kiedy możemy spodziewać się kolejnego, pełnometrażowego wydawnictwa RASALHAGUE?</strong></em></p>
<p>Chciałbym takowy wydać, ale jeszcze nie zacząłem nawet nad nim pracować. Zbyt wiele innych kwestii zaprząta mi w tej chwili głowę, ale jak sprawy się nieco uspokoją, pewnie będę mógł się skupić nad następną płytą.</p>
<p><em><strong>To by było na tyle. Dziękuję za poświęcony czas, Kerry. Jeśli chciałbyś coś dodać, możesz zrobić to teraz.</strong></em></p>
<p>Jeśli lubicie niezależną scenę muzyczną, wspierajcie swoich ulubionych artystów, projekty i wytwórnie. Tylko wtedy będą oni mogli wciąż nagrywać muzykę tak przecież przeoczaną przez mainstreamowe media. I niech płynie kreatywność!</p>
<p><a href="https://www.facebook.com/pages/Rasalhague/107825919241566" target="_blank">Facebook RASALHAGUE</a></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/santasangremagazine.wordpress.com/1306/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/santasangremagazine.wordpress.com/1306/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/santasangremagazine.wordpress.com/1306/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/santasangremagazine.wordpress.com/1306/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/santasangremagazine.wordpress.com/1306/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/santasangremagazine.wordpress.com/1306/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/santasangremagazine.wordpress.com/1306/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/santasangremagazine.wordpress.com/1306/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/santasangremagazine.wordpress.com/1306/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/santasangremagazine.wordpress.com/1306/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/santasangremagazine.wordpress.com/1306/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/santasangremagazine.wordpress.com/1306/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/santasangremagazine.wordpress.com/1306/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/santasangremagazine.wordpress.com/1306/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=santasangremagazine.wordpress.com&amp;blog=21451466&amp;post=1306&amp;subd=santasangremagazine&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://santasangremagazine.wordpress.com/2012/02/25/to-potezne-uczucie-stworzyc-cos-z-niczego-wywiad-z-rasalhague/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/75a40989d8badb27d9a0b47aa65df242?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&#38;r=X" medium="image">
			<media:title type="html">santasangremagazine</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/rasalhague_1.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">rasalhague_1</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/rasalhague_theories.jpeg" medium="image">
			<media:title type="html">rasalhague_theories</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/rasalhague.jpeg" medium="image">
			<media:title type="html">rasalhague</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>&#8220;To create something from nothing is a very powerful feeling&#8221; &#8211; Interview with RASALHAGUE</title>
		<link>http://santasangremagazine.wordpress.com/2012/02/25/to-create-something-from-nothing-is-a-very-powerful-feeling-interview-with-rasalhague/</link>
		<comments>http://santasangremagazine.wordpress.com/2012/02/25/to-create-something-from-nothing-is-a-very-powerful-feeling-interview-with-rasalhague/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 25 Feb 2012 19:04:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Santa Sangre</dc:creator>
				<category><![CDATA[wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[dark ambient]]></category>
		<category><![CDATA[Malignant Records]]></category>
		<category><![CDATA[Rasalhague]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://santasangremagazine.wordpress.com/?p=1305</guid>
		<description><![CDATA[What I think about RASALHAGUE full length debut, I already wrote here. It&#8217;s in Polish, but here&#8217;s a short résumé in case you don&#8217;t understand my beautiful language: The album is simply amazing. So I guess, the interview with Kerry Braud on Santa Sangre  was just a matter of time. And here it is. Enjoy. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=santasangremagazine.wordpress.com&amp;blog=21451466&amp;post=1305&amp;subd=santasangremagazine&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/rasalhague_1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1310" title="rasalhague_1" src="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/rasalhague_1.jpg?w=600&#038;h=330" alt="" width="600" height="330" /></a></p>
<p>What I think about RASALHAGUE full length debut, I already wrote <a href="http://santasangremagazine.wordpress.com/2011/06/02/rasalhague-rage-inside-the-window/" target="_blank">here</a>. It&#8217;s in Polish, but here&#8217;s a short résumé in case you don&#8217;t understand my beautiful language: The album is simply amazing. So I guess, the interview with Kerry Braud on Santa Sangre  was just a matter of time. And here it is. Enjoy. And if you don&#8217;t know &#8220;Rage&#8230;&#8221; yet, just listen to it. Below you can also find a trailer for the album.</p>
<p><span id="more-1305"></span></p>
<p><em><strong>RASALHAGUE is an astronomical term (the brightest star in the constellation Ophiuchus). Yet the concept of your album is pretty far from stellar voyages, exploring new universes etc. Why did you chose this name for your project?</strong></em></p>
<p>The name Rasalhague has more of an esoteric meaning to me personally. In astrology, constellations make up the twelve signs of the zodiac. Nostradamus, in his book &#8220;Les Prophéties&#8221; (The Prophecies), spoke of a 13th zodiac sign (Ophiuchus) that lies between Scorpio and Sagittarius. The constellation Ophiuchus is represented as a man grasping a snake (Serpens). Rasalhague is the head aspect of that star cluster. Plus, 13 is embraced as a sacred number fundamental to certain traditions and esoteric beliefs, because it reflected characteristics that could be seen to exist in man, nature, and the heavens. Even the moon revolves 13 times around the Earth.</p>
<p><em><strong>Before &#8220;Rage Inside Your Window&#8221; you released miniCD &#8220;Theories Behind Chaos&#8221;. It was self-released &#8211; what was the reason of such decision (I don&#8217;t believe than you couldn&#8217;t find a label willing to release it)? Or perhaps you treat this material more like a promo for people and labels that they should pay attention on your new project?</strong></em></p>
<p>My decision to self-release the miniCD was one based purely on creativity and exploration. I was letting the creativity direct my actions without having a preconceived idea of how the end result should be, but more of how the process would be. Having people or labels notice the project is a major bonus, but I guess I am more addicted to the creative process itself. To create something from nothing is a very powerful feeling. It is the most purest essence of the universe.</p>
<p><em><strong>I&#8217;m lucky to have this miniCD in my collection &#8211; honestly speaking it&#8217;s not bad, but there is a huge gap between &#8220;Theories&#8230;&#8221; and &#8220;Rage Inside The Window&#8221;, which is much more crafted and rich in sounds and atmospheres. How do you find music on &#8220;Theories&#8230;&#8221; today?</strong></em></p>
<p>First, I must thank you for having the miniCD in your personal collection. It means a lot to know that people are welling to support many independent projects and labels in this music genre. I still embrace &#8220;Theories&#8230;&#8221; as an amazing stepping stone today, but I am always looking ahead for the next wave of inspiration. I would never want to revisit &#8220;Theories&#8230;&#8221; by remixing or remastering the album because it is perfect with all the rawness and imperfections. Why try to change all the original energy that went into the creative process.</p>
<p><a href="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/rasalhague_theories.jpeg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1311" title="rasalhague_theories" src="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/rasalhague_theories.jpeg?w=600" alt=""   /></a></p>
<p><em><strong>The full-length debut, &#8220;Rage Inside The Window&#8221; was released by known and respected Malignant Records. Was Jason simply first to grab hands on your music or were there any other options where this material could be released?</strong></em></p>
<p>Yes, Jason was the first label that was interested in the album as well as the miniCD. There were two other labels that showed interested, but Malignant Records seemed like the better choice since I am a personal fan of the label. Plus, being part of the Malignant Records artist list was a major part of that decision.</p>
<p><em><strong>Could you enclose this tragic and horrifying story behind &#8220;Rage Inside The Window&#8221;?</strong></em></p>
<p>I was watching an evening program on television when I became aware of this nightmarish story. The neglect and inattention that this little girl experienced was so damaging that she had no form of communication whatsoever. She became a true feral being devoid of basic social skills which are normally learned in the process of enculturation. The damage was so severe, that this young girls IQ is below 50, which indicates “severe mental retardation.”</p>
<p>The environmental condition in the house was also in a neglected state. It was filled with urine and feces (both animal and human) that was smeared on the walls and mashed into the carpet. The floor, ceiling, and walls seemed to move beneath hordes of scurrying cockroaches. &#8220;It sounded like you were walking on eggshells. You couldn&#8217;t take a step without crunching on cockroaches,&#8221; the detective said. He even commented that he has been in rooms with dead bodies rotting there for a week and it never smelled that bad.</p>
<p>This story can really make you re-examine your life.</p>
<p><em><strong>Describing your music as an &#8216;entertainment&#8217; would be rather awkward. What kind of reactions you expect from the listener with &#8220;Rage&#8230;&#8221;?</strong></em></p>
<p>I would expect the listeners to feel the anxiety, uneasiness, and torment of how life may have unfolded for this neglected child. The music should make you feel uncomfortable to a certain point, but hopefully not lose you completely to the harshness of emotions.</p>
<p><em><strong>I started my review of &#8220;Rage&#8230;&#8221; with the words that most of ambient musicians try to avoid such &#8220;down-to-earth&#8221; subjects, preferring an escape into dreams, nature, spirituality or misticism. Or, generally speaking, escape in dark, and rather &#8220;humanless&#8221; atmospheres. Would you agree? What was the reason of chosing such concept for your debut album?</strong></em></p>
<p>To a great degree, I can see why ambient musicians try to stay in the realm of other worlds. Since our physical world is filled with so many human flaws, such as hatred, greed and violence, I can understand why ambient musicians would rather explore the macrocosm of the universe.</p>
<p>Regarding the concept for the album, I feel the concept chose me. I was propelled by intense inspiration to work on the album once I was exposed to the hellish story.</p>
<p><em><strong>The story behind &#8220;Rage&#8230;&#8221; reminds me of Jack Ketchum novels where he also talks about hidden horrors in seemingly &#8220;normal&#8221; American families. Do you know his books?</strong></em></p>
<p>No. Unfortunately I do not, but I guess I now have a reading direction to investigate. I am more of a non-fiction information addict which makes up most of my reading.</p>
<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://santasangremagazine.wordpress.com/2012/02/25/to-create-something-from-nothing-is-a-very-powerful-feeling-interview-with-rasalhague/"><img src="http://img.youtube.com/vi/NHZi8X1v0bA/2.jpg" alt="" /></a></span>
<p><em><strong>Malignant compares RASALHAGUE music to Raison d&#8217;Etre and Atrium Carceri. Honestly speaking I don&#8217;t see much resemblance to those projects&#8230; Well, maybe a slight touch of Raison from &#8220;Metamorphyses&#8221; era is noticeable, but that&#8217;s it. I wonder if you agree with such comparisons. Perhaps you were influenced by other projects?</strong></em></p>
<p>To be compared with those artist is a great feeling, but I am a bit unsure about the comparison. Peter Andersson and Simon Heath are very talented individuals who have laid a strong foundation and inspired many other projects in the dark ambient music scene. I am a fan of both projects, but I do not feel that they influence my music exclusively. I strive to let my internal creativity guide my desire to create something unique.</p>
<p><em><strong>What kind of equipment did you use during recording &#8220;Rage Inside Your Window&#8221;?</strong></em></p>
<p>I did some analog tape recordings for some sounds and the rest were digital altered. Unfortunately, I am not well equipped as some of the other projects out there, but I try to maximize the minimal equipment that I do have.</p>
<p><em><strong>From time to time there are some male voice samples used on the album. Whose voice is that?</strong></em></p>
<p>I managed to record the actual voices of the mother, detective and girl from the documentary. I then manipulated the voices using software. Instead of using some random voices that had no connection to the story whatsoever, I wanted to use real spoken words from the actual individuals.</p>
<p><em><strong>United States, land of opportunities, where every dream can come true? Or rather police state, the nation willing to control the world, cult of firearms and easy access to it? Are you unconditionally proud to be an American?</strong></em></p>
<p>I try not to buy into any type of propaganda or indoctrination without first questioning the intention of the source. The American dream is one that is fueled by money driven motives and emotions which only deadens higher levels of being. Think of how weak a person must be to let a little piece of fancy colored paper control their life completely. I know I can fall prey to the social disease of economical frustration. Why do we give away our power to this piece of paper? At least I can say that I am aware of this instead of living blind to the fact.</p>
<p>Everything must be questioned first. If you feel in your heart that the info is honestly truthful, then you can follow it to a certain point. You should never follow any information as absolution.</p>
<p>&#8220;Believe nothing, no matter who has said it, not even if I have said it, unless it agrees with your own reason and own common sense.&#8221; &#8211;Buddha</p>
<p><em><strong>What&#8217;s your opinion about netlabels and free distributing of the music? In my opinion artist should be paid for their work, don&#8217;t you think?</strong></em></p>
<p>I think that any artist should be compensated for their creativity, but compensation or payment is a very broad term in the higher sense of things. You can be compensated by peoples admiration and love or by acquiring physical talismans such as money. It just depends on how the artist wants to be satisfied. Giving music to the world can bring long term internal satisfaction that no amount of money can ever give. After all, money is a man made object that has a value because we allow someone to say that it does.</p>
<p><a href="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/rasalhague.jpeg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1312" title="rasalhague" src="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/rasalhague.jpeg?w=600" alt=""   /></a></p>
<p><em><strong>Will the concept of another album be also about dark sides of human soul or will you take some completely different direction?</strong></em></p>
<p>Most likely it will be a different direction. I would never what to stay locked into one kind of conceptual area. That would only lead to a stagnation in creativity.</p>
<p><em><strong>I&#8217;d like to ask you about an album, a movie and a book which made the greatest impression on you in 2011.</strong></em></p>
<p>In 2011, the album I that I really enjoyed the most was Psychomanteum &#8220;Oneironaut&#8221; which was really an amazing release.</p>
<p>I enjoy watching documentaries, so I must give the best 2 videos that I saw last year. &#8220;Kymatica&#8221; and &#8220;The Mindscape of Alan Moore&#8221;. Both videos are really informative and interesting if you want to expand your mind.</p>
<p>I read newsletters and magazines more than I do books, but one good book to read is Zecharia Sitchin &#8220;The 12th Planet&#8221;. A great read that must be skeptically questioned while staying open minded enough to see the possibilities.</p>
<p><em><strong>Are you involved in any other musical projects?</strong></em></p>
<p>Yes, I have been working on a few projects. A collaboration album with Thibaud (Collapsar) was finished last year, but the package design has not been completed. Also, I will be appearing on a 4-way split album by the Kalpamantra label. Hopefully it will be released some time this year. Also, another collaboration album is in the works, so that might take some time to release as well.</p>
<p><em><strong>When can we expect another RASALHAGUE album?</strong></em></p>
<p>I would like to release another Rasalhague album, but I have not started on one yet. Too many other things are taking up my time at the present moment. When everything settles down a bit, then maybe I can focus on the next album.</p>
<p><em><strong>That would be it. Thank you Kerry, last words are yours.</strong></em></p>
<p>If you like the independent music scene, please try to support your favorite artist, project or label. That way they can continue to release music that is often overlooked by the mainstream media. Keep the creativity flowing!</p>
<p><a href="https://www.facebook.com/pages/Rasalhague/107825919241566" target="_blank">Rasalhague&#8217;s Facebook</a></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/santasangremagazine.wordpress.com/1305/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/santasangremagazine.wordpress.com/1305/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/santasangremagazine.wordpress.com/1305/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/santasangremagazine.wordpress.com/1305/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/santasangremagazine.wordpress.com/1305/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/santasangremagazine.wordpress.com/1305/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/santasangremagazine.wordpress.com/1305/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/santasangremagazine.wordpress.com/1305/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/santasangremagazine.wordpress.com/1305/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/santasangremagazine.wordpress.com/1305/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/santasangremagazine.wordpress.com/1305/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/santasangremagazine.wordpress.com/1305/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/santasangremagazine.wordpress.com/1305/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/santasangremagazine.wordpress.com/1305/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=santasangremagazine.wordpress.com&amp;blog=21451466&amp;post=1305&amp;subd=santasangremagazine&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://santasangremagazine.wordpress.com/2012/02/25/to-create-something-from-nothing-is-a-very-powerful-feeling-interview-with-rasalhague/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/75a40989d8badb27d9a0b47aa65df242?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&#38;r=X" medium="image">
			<media:title type="html">santasangremagazine</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/rasalhague_1.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">rasalhague_1</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/rasalhague_theories.jpeg" medium="image">
			<media:title type="html">rasalhague_theories</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/rasalhague.jpeg" medium="image">
			<media:title type="html">rasalhague</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>S.E.T.I. &#8211; Baikal</title>
		<link>http://santasangremagazine.wordpress.com/2012/02/23/s-e-t-i-baikal/</link>
		<comments>http://santasangremagazine.wordpress.com/2012/02/23/s-e-t-i-baikal/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 23 Feb 2012 19:07:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Santa Sangre</dc:creator>
				<category><![CDATA[recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Andrew Lagowski]]></category>
		<category><![CDATA[dark ambient]]></category>
		<category><![CDATA[industrial]]></category>
		<category><![CDATA[Power & Steel]]></category>
		<category><![CDATA[SETI]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://santasangremagazine.wordpress.com/?p=1297</guid>
		<description><![CDATA[S.E.T.I. &#8211; Baikal CD 2011 Power &#38; Steel [PAS31] Ok, powiem wprost: łykam wszystko, co wychodzi sygnowane nazwą Loki lub Power &#38; Steel. Zastanawiałem się nawet ostatnio czy jest w ogóle jakikolwiek  sens abym dalej pisał coś o kolejnych ich materiałach &#8211; czasem nawet ze zwykłej przekory aż mnie korci, żeby wetknąć szpilę tu czy [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=santasangremagazine.wordpress.com&amp;blog=21451466&amp;post=1297&amp;subd=santasangremagazine&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>S.E.T.I. &#8211; Baikal<br />
CD 2011<br />
Power &amp; Steel [PAS31]</p>
<p><a href="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/seti.jpeg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1298" title="seti" src="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/seti.jpeg?w=600" alt=""   /></a></p>
<p>Ok, powiem wprost: łykam wszystko, co wychodzi sygnowane nazwą Loki lub Power &amp; Steel. Zastanawiałem się nawet ostatnio czy jest w ogóle jakikolwiek  sens abym dalej pisał coś o kolejnych ich materiałach &#8211; czasem nawet ze zwykłej przekory aż mnie korci, żeby wetknąć szpilę tu czy tam&#8230; Ale nie potrafię &#8211; co wydadzą nowego, ja to łykam, zachwycam się, a wszyscy wokół śmieją się z mojego, nieomal bałwochwalczego stosunku do Niemców.</p>
<p>I co? Mamy &#8220;Baikal&#8221; autorstwa S.E.T.I. A może się potknęli, może w końcu wypuścili w świat chłam tylko dlatego, że to Lagowski? Gdzie tam&#8230; kolejna, któraś już z kolei płyta w dorobku Andrew to dark ambient najwyższej próby. Na &#8220;Baikal&#8221; S.E.T.I. balansuje pomiędzy nastrojowymi pejzażami dźwiękowymi o kosmicznej proweniencji a atmosferą niepokojącą, nieco zindustrializowaną, rdzewiejącą raczej niż ultranowoczesną. Już pierwsze dwa utwory, a właściwie kontrast, opozycja w jakiej do siebie stoją, dają dobry obraz całości. &#8220;Powder Canyon&#8221; to przepiękne, analogowe pływy dźwiękowe, z kolei &#8220;Antimatter II&#8221; zakłóca błogostan głębokim dronem zewsząd atakowanym przez abstrakcyjne sprzężenia, szumy, mikrotrzaski, niczym z zyskującego własną świadomość elektronicznego sprzętu radiokomunikacyjnego. Im bliżej końca utwór zbliża się niemal do estetyki noise&#8217;owej. Kolejne utwory balansują właśnie między jednym a drugim zestawem nastrojów, nigdy nie przechylając jednak szali na którąkolwiek ze stron. Raz jest błogo i spokojnie tylko po to, aby chwilę później zanurzyć się w ciemną otchłań. A moim ulubionym fragmentem płyty jest &#8220;Cosmic&#8221;, wspaniały numer, w którym na tle niezwykłych, sennych syntezatorowych pasaży pewien chłopiec opowiada dorosłemu mężczyźnie o swoim bliskim spotkaniu trzeciego stopnia. Ten utwór w szczególności, ale generalnie, jako całość płyta ma bardzo statyczny charakter, jest trochę jak mgła, sprawia wrażenie pewnego zawieszenia w czasie i przestrzeni, co również bardzo mi odpowiada.</p>
<p>Naprawdę trudno mi tu znaleźć jakikolwiek słaby punkt. Jedna z najlepszych płyt zeszłego roku. A na pewno ta, której najbliżej do motta Santa Sangre. Blissful nightmares &amp; mechanical dreams. To jest &#8220;Baikal&#8221;. Kupować.</p>
<p><a href="http://www.loki-found.de/" target="_blank">Loki / Power &amp; Steel</a></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/santasangremagazine.wordpress.com/1297/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/santasangremagazine.wordpress.com/1297/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/santasangremagazine.wordpress.com/1297/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/santasangremagazine.wordpress.com/1297/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/santasangremagazine.wordpress.com/1297/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/santasangremagazine.wordpress.com/1297/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/santasangremagazine.wordpress.com/1297/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/santasangremagazine.wordpress.com/1297/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/santasangremagazine.wordpress.com/1297/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/santasangremagazine.wordpress.com/1297/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/santasangremagazine.wordpress.com/1297/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/santasangremagazine.wordpress.com/1297/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/santasangremagazine.wordpress.com/1297/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/santasangremagazine.wordpress.com/1297/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=santasangremagazine.wordpress.com&amp;blog=21451466&amp;post=1297&amp;subd=santasangremagazine&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://santasangremagazine.wordpress.com/2012/02/23/s-e-t-i-baikal/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/75a40989d8badb27d9a0b47aa65df242?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&#38;r=X" medium="image">
			<media:title type="html">santasangremagazine</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/seti.jpeg" medium="image">
			<media:title type="html">seti</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>K. &#8211; There&#8217;s a Devil Waiting Outside Your Door</title>
		<link>http://santasangremagazine.wordpress.com/2012/02/22/k-theres-a-devil-waiting-outside-your-door/</link>
		<comments>http://santasangremagazine.wordpress.com/2012/02/22/k-theres-a-devil-waiting-outside-your-door/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 22 Feb 2012 18:14:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Santa Sangre</dc:creator>
				<category><![CDATA[recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[jazz]]></category>
		<category><![CDATA[K]]></category>
		<category><![CDATA[noir]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Ur Muzik]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://santasangremagazine.wordpress.com/?p=1288</guid>
		<description><![CDATA[K. &#8211; There&#8217;s a Devil Waiting Outside Your Door CD 2012 Ur Muzik [UR 006] autor recenzji: stark Dorobiliśmy się naszego Bohrena &#8211; tak sobie pomyślałem po moim dziewiczym zetknięciu z płytą jednoosobowego, enigmatycznie nazwanego projektu, czyli K. Ale teraz tak sobie myślę, że choć sporo w tym prawdy, to jednak koniec końców nazwanie K. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=santasangremagazine.wordpress.com&amp;blog=21451466&amp;post=1288&amp;subd=santasangremagazine&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>K. &#8211; There&#8217;s a Devil Waiting Outside Your Door<br />
CD 2012<br />
Ur Muzik [UR 006]</p>
<p><a href="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/k.jpeg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1289" title="Eko_6.cdr" src="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/k.jpeg?w=600" alt=""   /></a></p>
<p><em><strong>autor recenzji: stark</strong></em></p>
<p>Dorobiliśmy się naszego Bohrena &#8211; tak sobie pomyślałem po moim dziewiczym zetknięciu z płytą jednoosobowego, enigmatycznie nazwanego projektu, czyli K. Ale teraz tak sobie myślę, że choć sporo w tym prawdy, to jednak koniec końców nazwanie K. naśladowcą byłoby mocno krzywdzące.</p>
<p>Bohren &amp; Der Club of Gore to mistrzowie klimatu, i tu nawet nie ma co dyskutować. Tyle, że Niemcy w porównaniu z K. wydają się być bardziej stonowani, a i sama muzyka także jest jakby skromniejsza w kwestii użytych środków wyrazu &#8211; choć Bohren używa żywych instrumentów, w przypadku K. takiej pewności na sto procent nie mam.To jest jednak kwestia drugoplanowa. U naszego rodaka więcej się dzieje, to nie tylko obserwowanie ciemnej linii wieżowców deszczową nocą w towarzystwie damy w krwistoczerwonej sukni i futrem z lisa owiniętym wokół szyi oraz ramion i wspólne snucie planów morderstwa jej bogatego męża. To również pościgi stylowymi Packardami, mężczyźni w długich płaszczach grzejący z Thompsonów do niewygodnych świadków, rozgrywki na najwyższych szczeblach władzy między aniołami o brudnych twarzach&#8230; Piszę obrazowo, bo i muzyka jest obrazowa. Jasne, idąc na łatwiznę, można to określić mianem &#8220;noir jazzu&#8221; i wcale w takim przypadku by się nie skłamało, bo sporo tu tego charakterystycznego, niespiesznego rytmu, odpowiednio zarysowana linia basu, niepokojąca atmosfera&#8230; ale jak dla mnie ma ta płyta również wybitnie filmowy charakter, projektuje odpowiednie, czarno-białe (albo w najgorszym przypadku w technicolorze) obrazy. W sumie zaskoczyło mnie tak nikłe wykorzystanie sampli z filmów z epoki &#8211; wiem, ograny to chwyt, ale w tym przypadku absolutnie bym się nie pogniewał.</p>
<p>Zdarzy się czasem K. uciec w takie knajpiano &#8211; alkoholowe ballady a la Division S (choć bez wokali oczywiście), albo nawet w nieco progrockowe rejony w stylu Morte Macabre (np. fragment nr 11) i to jest fajne, ale raczej podąża muzyk jasną, świadomie wyznaczoną przez siebie ścieżką budując misternie klimat żywcem wyjęty z ciemnych zaułków wielkiej amerykańskiej metropolii kilkadziesiąt lat temu. Jest dobrze, polecam.</p>
<p><a href="http://ur-muzik.blogspot.com/" target="_blank">Ur Muzik</a></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/santasangremagazine.wordpress.com/1288/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/santasangremagazine.wordpress.com/1288/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/santasangremagazine.wordpress.com/1288/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/santasangremagazine.wordpress.com/1288/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/santasangremagazine.wordpress.com/1288/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/santasangremagazine.wordpress.com/1288/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/santasangremagazine.wordpress.com/1288/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/santasangremagazine.wordpress.com/1288/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/santasangremagazine.wordpress.com/1288/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/santasangremagazine.wordpress.com/1288/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/santasangremagazine.wordpress.com/1288/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/santasangremagazine.wordpress.com/1288/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/santasangremagazine.wordpress.com/1288/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/santasangremagazine.wordpress.com/1288/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=santasangremagazine.wordpress.com&amp;blog=21451466&amp;post=1288&amp;subd=santasangremagazine&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://santasangremagazine.wordpress.com/2012/02/22/k-theres-a-devil-waiting-outside-your-door/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/75a40989d8badb27d9a0b47aa65df242?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&#38;r=X" medium="image">
			<media:title type="html">santasangremagazine</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/k.jpeg" medium="image">
			<media:title type="html">Eko_6.cdr</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>DEUTSCH NEPAL &#8211; Amygdala</title>
		<link>http://santasangremagazine.wordpress.com/2012/02/21/deutsch-nepal-amygdala/</link>
		<comments>http://santasangremagazine.wordpress.com/2012/02/21/deutsch-nepal-amygdala/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 21 Feb 2012 19:39:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Santa Sangre</dc:creator>
				<category><![CDATA[recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Autarkeia]]></category>
		<category><![CDATA[Deutsch Nepal]]></category>
		<category><![CDATA[industrial]]></category>
		<category><![CDATA[Szwecja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://santasangremagazine.wordpress.com/?p=1282</guid>
		<description><![CDATA[DEUTSCH NEPAL &#8211; Amygdala CD 2011 Autarkeia [acd 066] autor recenzji: Tomasz Właziński Pochodzący z 2011 roku ostatni jak dotąd album Petera Anderssona aka DEUTSCH NEPAL, to w zasadzie wszystko co znamy i do czego ów projekt zdążył nas przyzwyczaić. Tym razem płyta wydana dla litewskiej stajni Autarkeia, to 9 numerów, czyli 67 minut blaszanego [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=santasangremagazine.wordpress.com&amp;blog=21451466&amp;post=1282&amp;subd=santasangremagazine&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>DEUTSCH NEPAL &#8211; Amygdala<br />
CD 2011<br />
Autarkeia [acd 066]</p>
<p><a href="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/deutsch_nepal.jpeg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1283" title="deutsch_nepal" src="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/deutsch_nepal.jpeg?w=600" alt=""   /></a></p>
<p><em><strong>autor recenzji: Tomasz Właziński</strong></em></p>
<p>Pochodzący z 2011 roku ostatni jak dotąd album Petera Anderssona aka DEUTSCH NEPAL, to w zasadzie wszystko co znamy i do czego ów projekt zdążył nas przyzwyczaić. Tym razem płyta wydana dla litewskiej stajni Autarkeia, to 9 numerów, czyli 67 minut blaszanego świata, eteryki i ambientu.</p>
<p>Od pieśniowego &#8221; Eternal day&#8221;, posępnego numeru opartego o marszowy niespiesznie wybijany rytm, zostajemy wprowadzeni do mrocznego świata DEUTSCH NEPAL. Album pod względem atmosfery jest bardzo spójny, co nie znaczy ze te 9 utworów zostało oparte na jednym pomyśle budowania klimatu. Już drugi song &#8221; Take u out of control&#8221; to repetetywny rytm unurzany w postindustrialne pejzaże. Psychodeliczna, wrecz psychoaktywna podróż. Nie brakuje również o wiele bardziej ambientalnych, eterycznych klimatów bliskim Troum, jak choćby w utworze &#8220;Amygdala&#8221;, jednym z lepszych na albumie. W takiej roli DEUTSCH NEPAL wypada dla mnie najbardziej przekonująco. W długich niemalże transowo budowanych strukturach danego numeru. Tam gdzie postindutrialne tło, fabryczny klimat łączy się z niemalże rytualnymi zaśpiewami DEUTSCH NEPAL tworzy jedyny w swoim rodzaju dźwiękowy mroczny pochód. Takim właśnie jest najlepszy na &#8220;Amygdali&#8221; , utwór &#8220;An invitation to heaven&#8221;. Bezsprzecznie faworyt płyty. Udała się DEUTSCH NEPAL pewna sztuka połączenia swoistego rodzaju smutku, melancholii z industrialną rzeczywistością. Wszystko to świetnie ze sobą współgra, tworząc bardzo udany krążek. Gdzie ezoteryka przebija się przez ambientowe struktury aby napotkać mroczne, rytualne zewy. Serdecznie polecam.</p>
<p><a href="http://www.autarkeia.org/main.php">Autarkeia</a></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/santasangremagazine.wordpress.com/1282/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/santasangremagazine.wordpress.com/1282/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/santasangremagazine.wordpress.com/1282/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/santasangremagazine.wordpress.com/1282/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/santasangremagazine.wordpress.com/1282/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/santasangremagazine.wordpress.com/1282/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/santasangremagazine.wordpress.com/1282/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/santasangremagazine.wordpress.com/1282/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/santasangremagazine.wordpress.com/1282/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/santasangremagazine.wordpress.com/1282/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/santasangremagazine.wordpress.com/1282/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/santasangremagazine.wordpress.com/1282/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/santasangremagazine.wordpress.com/1282/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/santasangremagazine.wordpress.com/1282/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=santasangremagazine.wordpress.com&amp;blog=21451466&amp;post=1282&amp;subd=santasangremagazine&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://santasangremagazine.wordpress.com/2012/02/21/deutsch-nepal-amygdala/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/75a40989d8badb27d9a0b47aa65df242?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&#38;r=X" medium="image">
			<media:title type="html">santasangremagazine</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/deutsch_nepal.jpeg" medium="image">
			<media:title type="html">deutsch_nepal</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>TRIARII &#8211; Exile [PL/ENG]</title>
		<link>http://santasangremagazine.wordpress.com/2012/02/20/triarii-exile/</link>
		<comments>http://santasangremagazine.wordpress.com/2012/02/20/triarii-exile/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 20 Feb 2012 18:56:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Santa Sangre</dc:creator>
				<category><![CDATA[recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Eternal Soul]]></category>
		<category><![CDATA[martial]]></category>
		<category><![CDATA[neoklasyka]]></category>
		<category><![CDATA[Niemcy]]></category>
		<category><![CDATA[Triarii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://santasangremagazine.wordpress.com/?p=1260</guid>
		<description><![CDATA[TRIARII &#8211; Exile CD 2011 Eternal Soul [CD 12] autor recenzji: stark translated by: Sylwia Partyka PL: Tak się dziwnie złożyło, że nazwy jedynych parających się klimatami, ogólnie rzecz biorąc, militarnymi zespołów, których w miarę regularnie słucham lub do których zawsze chętnie powracam, rozpoczynają się na &#8220;T&#8221;. To Turbund Sturmwerk, Tribe Of Circle, Toroidh i TRIARII. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=santasangremagazine.wordpress.com&amp;blog=21451466&amp;post=1260&amp;subd=santasangremagazine&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>TRIARII &#8211; Exile<br />
CD 2011<br />
Eternal Soul [CD 12]</p>
<p><a href="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/triarii.jpeg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1261" title="triarii" src="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/triarii.jpeg?w=600" alt=""   /></a></p>
<p><em><strong>autor recenzji: stark</strong></em><br />
<em><strong>translated by: Sylwia Partyka</strong></em></p>
<p><strong>PL:</strong> Tak się dziwnie złożyło, że nazwy jedynych parających się klimatami, ogólnie rzecz biorąc, militarnymi zespołów, których w miarę regularnie słucham lub do których zawsze chętnie powracam, rozpoczynają się na &#8220;T&#8221;. To Turbund Sturmwerk, Tribe Of Circle, Toroidh i TRIARII. Mam jednak niejasne wrażenie, że niedługo ta już teraz krótka lista skurczy się do ledwie trzech pozycji, bo coraz bardziej irytuje mnie ścieżka, którą podąża ostatni z tych projektów.</p>
<p>TRIARII wymyśliło sobie swój sposób na muzykę i nie byłoby w tym przecież nic złego, gdyby nie fakt, że teraz sposób ów jest eksploatowany, wręcz żyłowany do bólu. Ja wiem, że wiele projektów wyrabia swój styl, który później staje się znakiem firmowym, czymś, co po pierwszych dźwiękach pozwala rozpoznać z kim mamy do czynienia. Ale w większości przypadków nawet zespoły złożone z zakutych pał, zamkniętych na cokolwiek nowego, świeżego, innego potrafią postawić choćby drobny kroczek do przodu, albo przynajmniej w bok. TRIARII na nowym mini zatytułowanym &#8220;Exile&#8221; brzmi identycznie jak na poprzednich płytach. Cholera, gdybym nie wiedział, że wydali coś nowego i wrzucił krążek w ciemno do odtwarzacza, doszedłbym do wniosku, że znowu słucham &#8220;Muse In Arms&#8221;. To nie tylko to samo brzmienie, to wręcz te same utwory, kompozycje, te same teksty, różniące się może drobnymi szczegółami! Znowu &#8220;I am to, I am tamto, I am sramto&#8221;. Stagnacja, marazm&#8230; te określenia nawet w połowie nie oddają istoty sprawy. I co z tego, że dobrze, mocno brzmi, że melodie są ładne, że podniosła, patetyczna nieomal atmosfera akurat w przypadku TRIARII nie razi. Pisałem już kiedyś &#8211; jak się ludziom spodobało &#8220;Roses 4 Rome&#8221; nagrane z ORE, to nagrali płytę TriORE, z &#8220;Roses 4 Rome&#8221; do potęgi dwunastej. Podobnie jest z resztą materiałów TRIARII &#8211; to, co tworzone jest teraz to kalka pierwszych płyt, kserokopia. Wałkowanie wciąż i wciąż tych samych patentów. I nie ratuje tego nawet fakt, że dwa utwory nieco odbiegają od reszty &#8211; nieco transowy, z wybijającą się partią jakiegoś średniowiecznego fletu &#8220;Iron Fields&#8221; (choć ten instrument, o ile mnie pamięć nie myli, pojawił się już w podobnej formie na &#8220;Muse In Arms&#8221;), oraz zamykający &#8220;Exile&#8221; &#8220;Solemn Vigil&#8221;, tym razem nie prący triumfalnie do przodu, lecz bardzo żałobny, tragiczny nieomal w klimacie utwór. Moim zdaniem doskonały, ale nie zmienia to ogólnej, bardzo niskiej oceny płyty.</p>
<p>Muzyk powinien pamiętać, że nawet w przypadku najsmaczniejszego dania, może w pewnym momencie nastąpić przesyt, a wtedy sensacje żołądkowe gwarantowane. Ja czuję, że już mi coś burczy w środku. Całe szczęście, że to tylko EP-ka&#8230;</p>
<p>&#8211;</p>
<p><strong>ENG:</strong> Strange, but that the only military bands I still quite regular listen to, or the ones I still willingly return to are the bands which names begin with the letter “T”. They are: Turbund Sturmwerk, Tribe Of Circle, Toroidh and TRIARII. However I have that unspoken impression that this already short list will soon shrink to hardly three positions, because more and more I become irritated by the path taken by the last one of them.</p>
<p>TRIARII invented their own way &#8220;how to make a music&#8221; and this wouldn&#8217;t be anything bad at all, if not the fact that they exploit and overuse this way of making music that it almost physically hurts. I know that many projects create their style which later becomes their trade mark, something, what you recognize immediately after you hear first sounds. But in most cases even conservative bands formed of blockheads, which do not let anything new and fresh to their music, still sometimes are able to take at least small step forward. TRIARII on the new mini CD “Exile” sounds identically as on previous CDs. Damn, if i would just start to listen to this CD without any knowledge that they release something new, I would think that I&#8217;m listening to “Muse In Arms” again. It&#8217;s not that only the sound is the same, the whole tracks, compositions, even the lyrics are the same- it all differs in some tiny details! Again this : &#8220;I am this, I am that, I am wet&#8221; thing&#8230; Stagnation and torpor&#8230; these two words are not able to describe even a half of the picture. And even the fact that it still sounds powerful, that melodies are nice and that this kind of bombastic atmosphere always fits TRIARII very well doesn&#8217;t help. I wrote once already that when once people liked “Roses 4 Rome” recorded with Tomas from ORE, they recorded later TriORE CD with 12 variations on “Roses 4 Rome&#8221;, on and on to the boredom. This same situation with the rest of TRIARII stuff &#8211; what is created now is just a reproduction of first records, a copy. Working on the same patents over and over again.<br />
Two compositions are trying to save this album but they failed. They are somehow different than the rest &#8211; “Iron Fields”, a bit trance, with strong part of some medieval flute (although this instrument, as far as I remember appeared already in the similar form on “Muse In Arms”), and closing track, “Solemn Vigil”, this time not that triumphant, marching forward, but rather mournful, with almost tragic atmosphere. This track is perfect in my opinion, but it doesn&#8217;t change my general rating which is very low.</p>
<p>Every musician have to remember that even the most tasty dish, can cause overeating, and then stomach problems are guaranteed. I already hear some sounds down there in my bowels. Luckily it is only EP..</p>
<p><a href="http://www.eternal-soul.de/" target="_blank">Eternal Soul</a></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/santasangremagazine.wordpress.com/1260/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/santasangremagazine.wordpress.com/1260/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/santasangremagazine.wordpress.com/1260/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/santasangremagazine.wordpress.com/1260/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/santasangremagazine.wordpress.com/1260/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/santasangremagazine.wordpress.com/1260/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/santasangremagazine.wordpress.com/1260/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/santasangremagazine.wordpress.com/1260/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/santasangremagazine.wordpress.com/1260/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/santasangremagazine.wordpress.com/1260/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/santasangremagazine.wordpress.com/1260/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/santasangremagazine.wordpress.com/1260/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/santasangremagazine.wordpress.com/1260/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/santasangremagazine.wordpress.com/1260/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=santasangremagazine.wordpress.com&amp;blog=21451466&amp;post=1260&amp;subd=santasangremagazine&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://santasangremagazine.wordpress.com/2012/02/20/triarii-exile/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/75a40989d8badb27d9a0b47aa65df242?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&#38;r=X" medium="image">
			<media:title type="html">santasangremagazine</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/triarii.jpeg" medium="image">
			<media:title type="html">triarii</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Wróżki, duchy i czerwone wino &#8211; wywiad z ALBIREON</title>
		<link>http://santasangremagazine.wordpress.com/2012/02/19/wrozki-duchy-i-czerwone-wino-wywiad-z-albireon/</link>
		<comments>http://santasangremagazine.wordpress.com/2012/02/19/wrozki-duchy-i-czerwone-wino-wywiad-z-albireon/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 19 Feb 2012 19:52:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Santa Sangre</dc:creator>
				<category><![CDATA[wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[Albireon]]></category>
		<category><![CDATA[Davide Borghi]]></category>
		<category><![CDATA[neofolk]]></category>
		<category><![CDATA[Włochy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://santasangremagazine.wordpress.com/?p=1231</guid>
		<description><![CDATA[autor: stark tłumaczenie: Sylwia Partyka Zapraszamy do lektury wywiadu z Davide Borghim, liderem włoskiego Albireon. Rozmawiamy między innymi o baśniach, wspomnieniach, winie i piłce nożnej. Miłej lektury! Przede wszystkim, powiedz mi Davide, co oznacza &#8216;Albireon&#8217;? Albireon to gwiazda alfa konstelacji Łabędzia. Jest ona dwukolorową żółto &#8211; lazurową gwiazdą. To może brzmi dziwnie, ale gwiazda ta [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=santasangremagazine.wordpress.com&amp;blog=21451466&amp;post=1231&amp;subd=santasangremagazine&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/albireon_2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1237" title="albireon_2" src="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/albireon_2.jpg?w=600&#038;h=374" alt="" width="600" height="374" /></a><em><strong></strong></em></p>
<p><em><strong>autor: stark</strong></em><br />
<strong><em>tłumaczenie: Sylwia Partyka</em></strong></p>
<p>Zapraszamy do lektury wywiadu z Davide Borghim, liderem włoskiego Albireon. Rozmawiamy między innymi o baśniach, wspomnieniach, winie i piłce nożnej. Miłej lektury!</p>
<p><span id="more-1231"></span></p>
<p><strong><em>Przede wszystkim, powiedz mi Davide, co oznacza &#8216;Albireon&#8217;?</em> </strong><em></em></p>
<p>Albireon to gwiazda alfa konstelacji Łabędzia. Jest ona dwukolorową żółto &#8211; lazurową gwiazdą. To może brzmi dziwnie, ale gwiazda ta była dla mnie iskrą nadziei, która pojawiła się nagle podczas smutnej letniej nocy 1998 roku; nadzieją na to, że mogę kontynuować granie własnej muzyki po zakończeniu współpracy z moim ukochanym doom/progresywnym zespołem The Path.</p>
<p><em><strong>Gdzie leży źródło Twojego zainteresowania muzyką folkową/neofolkową?</strong></em></p>
<p>Od dziecka dorastałem wzruszając się tradycyjnymi, chwytającymi za serce melodiami pochodzącymi z Apeninów we Włoszech. Moja rodzina ma swoje korzenie w małej górskiej wiosce, którą opuściłem gdy byłem nastolatkiem. Te piosenki traktują przeważnie o bardzo smutnych tragediach rodzinnych albo są to ballady morderców, niektóre z nich opierają się też na magii natury, ale ich punkt odniesienia jest zwykle pesymistyczny bądź smutny. Po prostu zawsze miałem te melodie w sobie. Neofolk przyszedł dużo później, kiedy odkryłem Ataraxię i Death In June około 1997 oraz Sol Invictus , Fire+Ice czy Current 93 dopiero około 2000 r. Oczywiście poczułem potrzebę połączenia obu inspiracji, jednak mając na celu komponowanie czegoś bardzo osobistego płynącego prosto z głębi serca.</p>
<p><em><strong>Co powiesz na temat twoich muzycznych fascynacji z przeszłości ? Czy kiedykolwiek chciałeś zostać gwiazdą rocka &#8211; wiesz pieniądze, kobiety etc..?</strong></em></p>
<p>Tak, zawsze chciałem być sławną gwiazdą rocka. Zawsze śniłem aby zaśpiewać przed wielkim uwielbiającym mnie tłumem żądnym by słuchać mojej muzyki. Nie mogę temu zaprzeczyć, być może jest to marzenie każdego z nas. Ale tworzę tak naprawdę nie dla sławy, pieniędzy i kobiet (nawet jeśli to mogłyby być interesującym efektem ubocznym tworzenia muzyki!), ale dla możliwości wyrażania moich najgłębszych uczuć. Tak, zacząłem komponowanie melodii na marnym ksylofonie z kilkoma brakującymi płytkami, śniąc o tym, by zaaranżować te melodie dla zespołu metalowego bądź dużej orkiestry, wszystko byle nakazać mojemu sercu grać dla tych, którzy chcieliby się tym zainteresować. Miałem 8 albo 9 lat, słuchałem Madonny czy Pet Shop Boys, i zastanawiałem się jak dostać się na wyższy poziom będąc obdarzonym jedynie moimi skromnymi zdolnościami. Pamiętam jak w wieku 10 lat napisałem w zeszycie do ćwiczeń zdanie, że chciałbym tworzyć muzykę na klawisze, gitary i dziwne hałasy. To brzmi jak portret muzyki Albireon, nieprawdaż? Teraz kiedy mam 38 lat, ten sen wciąż żyje i ma się lepiej: nawet jeśli jestem bardzo daleki od bycia gwiazdą rocka, powiedziałbym, że mój sen aby wyrazić moją duszę poprzez moje nagrania, zdecydowanie się spełnił.</p>
<p><em><strong>Chciałbym Cię zapytać o początki Albireon &#8211; jak stworzyłeś zespół? Czy było to spontaniczne zebranie przyjaciół, którzy chcieli pograć jakąś muzykę razem, czy był to raczej wieloletni proces poszukiwania odpowiednich ludzi, właściwych muzyków?</strong></em></p>
<p>Albireon powstał z popiołów The Path, mojego doom/progresywnego zespołu metalowego. Kiedy zakończyliśmy działalność, poczułem nieodpartą potrzebę nadania kształtów czemuś nowemu poprzez bardziej intymne, akustyczne pejzaże dźwiękowe. Zacząłem komponować piosenki tylko i wyłącznie używając akustycznej gitary i mojego głosu; wtedy, pod koniec 1998 roku, dołączył Carlo wspierając mnie swoimi klawiszami. To było po prostu natchnienie i silna wola wyrażenia swej jaźni.</p>
<p><em><strong>Czy aktualny skład jest taki sam jak 12 lat temu kiedy wydałeś pierwszy album?</strong></em></p>
<p>Skład jest zasadniczo bardzo otwarty. Zacząłem Albireon latem 1998, Carlo dołączył kilka miesięcy później, potem spotkaliśmy Stefano w 2002 roku, pracowaliśmy też w kolaboracji z perkusistą Lorenzo Borghim. Pierwsze dwa dema i cd-r “Disincanto&#8221; zostały zarejestrowane jedynie przeze mnie i Carlo, a cały oficjalny materiał Albireon zaczyna się od “Le stanze del sole nero” (Cynfeirdd 2004) z udziałem Carlo, Stefano i Lorenzo oraz kilku bardzo ważnych gości. Ostatnio zacząłem grać sporadycznie koncerty po 3 latach przerwy, ale line-up składa się jedynie ze mnie i saksofonisty Gianguido Corniani.</p>
<p><a href="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/albireon_4.jpeg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1240" title="albireon_4" src="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/albireon_4.jpeg?w=600" alt=""   /></a></p>
<p><em><strong>Zawsze byłem ciekaw &#8211; czy w Albireon jest miejsce na demokratyczne podejmowanie kluczowych decyzji odnośnie muzyki czy należą one tylko i wyłącznie do Ciebie?</strong></em></p>
<p>Mówiąc całkiem szczerze, po tym jak rozpadł się The Path , chciałem zachować ścisłą kontrolę nad Albireon. Czułem, że koniec The Path nastąpił także ze względu moją bezsilność. To było bardzo ciężkie emocjonalnie &#8211; pogrzebać projekt, który konsekwentnie budowaliśmy przez siedem lat, więc powiedziałem sobie, że nigdy więcej do tego nie dopuszczę. Albireon jest moim muzycznym i duchowym projektem, więc oczywiście to do mnie należy ostatnie zdanie odnośnie wszelakich przedsięwzięć zespołu. Także to ja osobiście utrzymuję kontakty z wytwórniami, magazynami i artystami, więc jest to coś w co jestem głęboko zaangażowany od samego początku. Ale to nie znaczy ,że jestem dyktatorem&#8230; Wszelkie przejawy kreatywności i nowych pomysłów od pozostałych członków zespołu są mile widziane. I mogę otwarcie powiedzieć, że miałem dużo szczęścia znajdując tak oddanych ludzi i mogąc współtworzyć z nimi ten projekt. Najlepszą rzeczą jest wrażliwość jaką Carlo i Stefano wnoszą do moich pierwotnych pomysłów, ażeby dopełnić ich całokształtu, oraz to, że rozumieją i akceptują fakt, iż Albireon może być przez wielu ludzi widzianym po prostu jako projekt Davide Borghi’ego. Jest to zdecydowanie ograniczone podejście, zważywszy na wkład Stefano w “I passi di liù”. Jest też bezspornie bardzo istotne jak zadziwiającą pracę włożył Carlo w “Mr.Nightbird hates blueberries” &#8211; to jest totalnie niesamowite. Mógłbym rzec, że demokracja jest w kwestiach artystycznych bardzo mile widziana, ale wszystkie główne decyzje należą do mnie, pomimo iż zawsze liczę się z opiniami pozostałych członków zespołu.</p>
<p><em><strong>Ten specyficzny rodzaj smutku jest zawsze znakiem rozpoznawalnym Albireon. Smutek który jest nie tylko muzyczną kreacją, ale też czymś co ma źródło w rzeczywistości, prawdziwym życiu, nieprawdaż? Czy zgadzasz się z tą tezą?</strong></em></p>
<p>Mógłbym się zgodzić bądź nie, w zależności od chwili. Mam na myśli to, że jeśli znałbyś mnie na co dzień, najprawdopodobniej zastanawiałbyś się jak tak taki wesoły człowiek jak ja pisze tak smutną i wpływającą na podświadomość muzykę w Albireon. Nie definiowałbym siebie jako smutnego człowieka, może trochę melancholijnego ale kto nie tęskni za utraconymi dniami, ukochanymi, którzy odeszli czy za odległym śmiechem z dzieciństwa? To są elementy, w których Albireon ma swoje korzenie. W mojej melancholii, w mej potrzebie zachowania cennych wspomnień, w moich (niemalże) zapomnianych już wizjach dziecięcych lęków i koszmarów. I również w mojej nadziei na jutro, tendencji do dostrzegania dobrych rzeczy w ludziach. Nie lubię pogrążać się w bólu i cierpieniu, ale smutna depresyjna muzyka pozwala mi iść dalej, pozwala oddychać, to najlepszy sposób na wyzwolenie szału i złości. Paradise Lost pomogło mi wykrzyczeć pewien smutek, kiedy miałem taką potrzebę i będę im za to zawsze wdzięczny. Nie jestem zdołowaną osobą, ale smutek i refleksyjna muzyka są tym co samoistnie wydobywa się z mojego serca, moich palców.</p>
<p><em><strong>Czy zgadzasz się ze zdaniem, że tylko ludzki ból i cierpienie mogą być źródłem natchnienia w sztuce?</strong></em></p>
<p>Zgadzam się z tym, że cierpienie może być źródłem zdumiewającej i prawdziwie emocjonalnej sztuki, ale nie twierdziłbym, że ból jest koniecznym warunkiem kreacji. Moim skromnym zdaniem, sztuka musi być całkowicie szczera, aby mogła mnie poruszyć, niezależnie od jej źródła. Ale aby cię nie zawieść „odpowiedzią porządnego gościa&#8221;, muszę jasno zauważyć o ile więcej uroku od pozytywnych emocji i radości ma w sobie „ciemna strona&#8221;. Wolę jednak unikać wystawiania kłów i noszenia czarnych płaszczy w imię bycia prawdziwym wampirem, czy też pozowania na zdołowanego dandysa. To definitywnie nie jest dla mnie.</p>
<p><em><strong>Ale oprócz tamtego smutku, zawsze swego rodzaju &#8216;bajkowa&#8217; aura otaczała muzykę Albireon – Interesują Cię również tego typu historie i klimaty, nieprawdaż?</strong></em></p>
<p>Tak, jasne. Dorastałem w bardzo bliskiej relacji z górami i lasami, i naprawdę “czułem” magię natury. Zwykłem wędrować dniami po lasach Apeninów, i to było całkowicie spontaniczne “czuć” jakąś energię, która wciąż zamieszkuje w moim wnętrzu . Wierzę we wróżki tak samo jak wierzę w duchy… Są siły wokół nas, których nie znamy albo zupełnie nie rozumiemy . Generalnie zawsze lubiłem myśleć o sobie jako baśniowym stworzeniu ,wciąż zamieszkującym zaczarowany las . Ale jednocześnie jestem zdecydowanie “przyziemnym” człowiekiem, mającym to szczęście żyć w chaotycznym schyłku 2011 roku. Cytując pana Iana Reada z Fire+Ice, prawdziwego artystę i dżentelmena , który zaszczycił swoim głosem Albireon na “Awakening Dance” w 2006 roku: “ jestem tradycjonalistą, który jest szczęśliwy z powodu istnienia nowoczesnej stomatologii”.</p>
<p><em><strong>&#8216;I Passi Di Liu&#8217; jest jednym z najmroczniejszych i najbardziej tragicznych albumów , jakie kiedykolwiek dane mi było słyszeć. Ciężko tu nawet mówić o muzyce jako &#8220;rozrywce&#8221;. To bardzo bolesne, ale też oczyszczające doświadczenie dla mnie jako słuchacza i, o ile wiem, także dla Ciebie jako muzyka . Czy zgodziłbyś się z tym? Czy chciałbyś powiedzieć kilka słów na temat konceptu tamtego albumu?</strong></em></p>
<p>Mogę tylko powiedzieć , że wciąż jest dla mnie bardzo ciężkie słuchanie tego albumu i mówienie o nim. To było osobiste pożegnanie mojej ukochanej babci zmarłej w 2004 roku. Napisałem dla niej piosenkę “Incantesimo” zawartej na “Il volo insonne” CD (2005), ale potrzebowałem mocniej zgłębić te wszystkie mieszane uczucia związane z jej ostatnimi dniami, ostatnimi uśmiechami, gestami. Śmierć potrafi być szalenie zadziwiającą mieszanką bólu i słodyczy. Musiałem nagrać ten album aby stał się on moją terapią, poprzez którą mogłem poradzić sobie ze wszystkimi tymi wspomnieniami, zaakceptować stratę, moment jej odejścia , to jak czułem , że ona odpływa od nas w dal&#8230; także by wciąż czuć ją blisko siebie. To nie tajemnica, że “I passi di Liù”” nie został tak naprawdę skomponowany, ale narodził się podczas improwizowanych sesji bez uprzedniego zarysu melodii czy tekstu. Został on nagrany w wyniku swego rodzaju przekazu podprogowego ze mną jako medium/szamanem oraz Stefano uważnie wychwytującym i nadającym kształt jego produkcji. Album jest podróżą poprzez ból i tajemnicę choroby w “Liù dorme”, poprzez momenty zapomnienia, kiedy pogodne wspomnienia wschodzą na nowo, odbierające oddech szczyty bólu, aż po finalne wyzwolenie duszy w “Gennaio”. Te same emocje odzwierciedlone są w filmie, który stworzyliśmy na potrzebę specjalnej edycji CD+DVD dla wytwórni Palace of Worms.</p>
<p><a href="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/albireon_1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1241" title="albireon_1" src="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/albireon_1.jpg?w=600&#038;h=403" alt="" width="600" height="403" /></a></p>
<p><em><strong>&#8216;Mr Nightbird Hates Blueberries&#8217; to też raczej smutny album, ale w sposób który opisałbym jako &#8216;pogodny&#8217; smutek. To muzyka dla outsiderów, ludzi , którzy stracili wszystko, ale mogą jeszcze czasem odnaleźć parę chwil uśmiechu i szczęścia szczególnie pośród innych podobnych sobie. Czy zakładałeś wykreowanie takiej właśnie atmosfery na płycie?</strong></em></p>
<p>“Mr.Nightbird” to zupełnie inna historia. Po pierwsze, powinienem powiedzieć, że po “I passi di Liù” poczuliśmy potrzebę stworzenia czegoś „lżejszego”, bardziej groteskowego. Zawsze lubiłem łączyć ze sobą różniące się od siebie elementy, choć oczywiście nic nie było wcześniej planowane. Po prostu zacząłem pisać dziwne piosenki o upadłych postaciach i poczułem , że budują one historię z powtarzającymi się anegdotami. Idąc tą ścieżką w końcu zrozumiałem , że postaci te (Mr. Nightbird, The Nightingale, The Drunk Oak, The Rose … itp.) nie były całkowicie fikcyjne&#8230; Wtedy zaczęliśmy popijać czerwone wino i jeść ciasto jagodowe, i nagle wszystko wokół nas stało się zwariowane i trudne do ogarnięcia &#8211; byłoby teraz niemożliwym oddzielenie fikcji od rzeczywistości. Powiedzmy, że “Mr.Nightbird hates blueberries&#8221; był kupą śmiechu pijanych przyjaciół. Ale to ten rodzaj śmiechu, który ukrywa i leczy wiele głębokich ran, pomaga odnaleźć spokój w nowym stanie świadomości. Och tak, pisanie „Mr. Nightbird” było jak spoglądnie wstecz na czternastoletnią bliznę, na którą nigdy nie patrzyłeś i zdanie sobie sprawy, że w końcu przestała krwawić, prawdopodobnie już lata temu, ale by być dość odważnym i faktycznie na nią spojrzeć &#8211; to zmienia wszystko. A teraz daj mi proszę z powrotem moją butelkę czerwonego wina.</p>
<p><em><strong>Okej, ale dlaczego nie śpiewasz na &#8220;Mr Nightbird? To bardzo odważny krok, bo Twój wokal był dla mnie był zawsze najbardziej charakterystycznym elementem muzyki Albireon.</strong></em></p>
<p>To był rodzaj wyzwania , które spodobało mi się, i które moim zdaniem uczyniło godnym moje życie jako artysty. Od razu poczułem, że te piosenki nie były przeznaczone do tego bym to ja je śpiewał, zawsze też żywiłem nadzieję, że uda mi się nagrać album zaśpiewany w całości przez starannie wyselekcjonowanych bardzo wyjątkowych gości. Tak więc pomyślałem , że nadszedł czas aby to zrobić . Wtedy podzieliliśmy tort jagodowy między starych i nowych przyjaciół, a wszystko to dało się połączyć w bardzo zabawny i efektywny sposób przy udziale gości z całego świata. Internet dużo obecnie pomaga! Myślę, że wszyscy zaangażowani goście podarowali nam cudowny i bezcenny wkład, z prawdziwym emocjami płynącymi wprost z serca .</p>
<p><em><strong>Jak wyglądało zapraszanie gości do udziału w albumie? Umieściłeś ogłoszenie w gazetach: &#8220;Poszukiwani neofolkowi wokaliści do nowego albumu Albireon! Przyjdź i dołącz do mnie w krucjacie &#8220;Mr Nightbird&#8221;?:)</strong></em></p>
<p>Hehe, niezupełnie, to było coś bardziej usystematyzowanego. Zawsze chciałem współpracować z artystami, których podziwiam i z którymi miałem szczęście nawiązać przyjaźń i zasłużyć na artystyczny szacunek u kilku z nich. Kiedy poprosiłem Davida E. Williamsa aby zaśpiewał “Summer of lost souls” i dostałem z powrotem jego nagranie byłem wprost zdumiony… Kocham DEW za jego poczucie humoru i inspirującą muzykę, ale jego dekadencki i potężny głos i duch był naprawdę czymś, co przerosło moje oczekiwania. Ta sama historia z Lloydem Jamesem z Naevus. Spotkaliśmy się w 2008 roku, kiedy graliśmy jako support przed Naevus i Rome na festiwalu First Folk Alert” i wtedy zaczęła się nasza dobra znajomość. Lloyd nagrał “A lone house under the blooming moon” i “The spiders’ corner” w tak majestatycznej interpretacji, że dziś naprawdę mocno odczuwałbym jej brak. Jesteśmy też bardzo dobrymi przyjaciółmi z Sonne Hagal odkąd zagraliśmy razem w Modenie w 2005 roku. Z nimi kolaborowaliśmy już na “Indaco” EP i splicie “Ahren” 10”, więc było koniecznością mieć ich na “Mr Nightbird…”. Głos Olivera jest tak głęboki i emocjonalny jak być powinien. Było też cudnie mieć Barda z Future Whirl na płycie. Także ze względu na to, że znaliśmy się, kiedy był jeszcze członkiem Oberon w latach dziewięćdziesiątych. Potem straciliśmy kontakt. Odnowiliśmy go po 10 latach, w samą porę by uchwycić ten cudowny i pełen emocji głos w dwóch piosenkach, które zostały przez niego ponownie zarejestrowane i przearanżowane względem szkiców, które mu wysłałem.<br />
On teraz wraca z Oberonem &#8211; oczekuję że nowy album będzie świetny. Thomas z Die Weisse Rose też miał spory wkład jako gość w “The horsetails” Jeśli zastanawiasz się jak ten album brzmiałby z moim głosem, powiedziałbym że o wiele biedniej i mniej czarująco. Na szczęście dla Albireon wiem gdzie leżą moje ograniczenia!</p>
<p><em><strong>Twoje ostatnie dzieło to &#8220;Prosa Profana&#8221; nagrane z First Human Ferro &#8211; mógłbyś powiedzieć parę słów o tym wydawnictwie, które uważam za zupełnie nietypowe? Industrialno/ambientowy projekt z Ukrainy łączy siły z popowo/neofolkowym zespołem z Włoch &#8211; bardzo specyficzna kombinacja.</strong></em></p>
<p>Dość niezwykła, ale naprawdę kocham tę płytę. Wszystko zaczęło się ze względu na moją przyjaźń z Olegh&#8217;em Kolyada. Stworzyliśmy pierwszą kolaborację z Oda Relicta&#8217;s na “Czarstvo Dukha” ze mną na gitarze akustycznej. Później Olegh wysłał mi cały nowy album plus szkice tekstu i poprosił, żebym nad tym popracował. Muzyka była tak głęboka, intrygująca i inspirująca, że zacząłem tworzyć włoskie teksty opierając się na angielskich szkicach Olegha i spróbowałem zaśpiewać do tych przepełnionych dysharmonią, ciężkich dźwiękowych kolaży, które Olegh mi wysłał. “Prosa Profana” zostało nagrane w tych samych miesiącach i w tym samym studiu , którego użyliśmy do &#8220;I passi di Liù” &#8211; oba nagrania zostały zarejestrowane przez Stefano Romagnoliego, więc odbieram oba nagrania jako bliźniacze pod względem nastroju. Efekt końcowy może dla kogoś brzmieć dziwnie i naiwnie , ale ja po prostu kocham te melodie i ogólny nastrój albumu.</p>
<p><a href="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/albireon_3.jpeg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1242" title="albireon_3" src="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/albireon_3.jpeg?w=600" alt=""   /></a></p>
<p><em><strong>Jak poznałeś Olegha Kolyadę? Które z jego muzycznych dokonań robią na największe wrażenie? Osobiście muszę przyznać, że jestem zachwycony jednym z jego ostatnich albumów, &#8220;Homo Shargey&#8221;.</strong></em></p>
<p>Napisałem do niego e-mail po przesłuchaniu arcydzieła “Guernica Macrocosmica” &#8211; ten album po prostu doprowadził mnie do łez, chciałem zrozumieć , kim jest geniusz za nim się kryjący . Odkryłem , że Olegh to uprzejmy i nieśmiały facet o wielkim sercu. Natychmiast zaczęliśmy dyskutować o współpracy. Obok “Guernica….” cenię bardzo “Adamnation”, “Corona Astralis” i oczywiście płyty Oda Relicta. Tak czy inaczej, wciąż mam do przesłuchania wiele jego nowych albumów.</p>
<p><em><strong>Czy spotkaliście się w studio podczas nagrywania &#8216;Prosa Profana&#8217; czy współpraca przebiegała tylko przez email/internet?</strong></em></p>
<p>Niestety nigdy się nie spotkaliśmy, tylko wymiana CD albo internet. Ale działało to bardzo dobrze! Jest opcja aby “Prosa Profana” przenieść latem na scenę… Wtedy oczywiście powinniśmy się spotkać!</p>
<p><em><strong>Chciałbym zapytać cie o artystę odpowiedzialnym za tę unikalną szatę graficzną Twoich albumów. Kim jest Massimo Romagnoli?</strong></em></p>
<p>Massimo to bardzo utalentowany malarz i jednocześnie brat Stefano. Jego wrażliwość jest zbliżona do mojej, przez co nie potrzebuje on żadnych wyjaśnień na temat tego, jak powinna wyglądać szata graficzna. On po prostu samoistnie chwyta ducha utworów w swoich własnych dekadenckich wizjach . Nasza muzyka nie byłaby kompletna bez jego obrazów, jest to powodem dla którego Massimo traktuję jako pełnoprawnego członka zespołu . Kiedy przygotował okładkę do “Le stanze del sole nero” w 2004 roku wiedziałem , że to jedyny możliwy wybór dla Albireon. Lubię też mieć tę wizualną ciągłość w naszej dyskografii.</p>
<p><em><strong>W twojej opinii jest miejsce na politykę bądź religię w muzyce? Pytam ponieważ w przeciwieństwie do wielu innych zespołów neofolkowych, Ty unikasz takich tematów w twoich piosenkach.</strong></em></p>
<p>Polityka i religia są dla każdego ważnymi kwestiami w życiu, tak więc nie widzę powodu dla którego tematy te miałyby być trzymane z dala od sztuki. Mógłbym kochać obrazy Krucyfiksów nie będąc przy tym człowiekiem wierzącym albo docenić moc zabarwionej politycznie piosenki, nawet jeśli jest ona przeciwna moim poglądom. Ale jest zdecydowanie trudno mówić na takie tematy nie brzmiąc płytko, nudno czy po prostu nie głosząc swoich własnych poglądów, co dla mnie jest nonsensem. Ale nie będę migał się od tematu: Jasno i wyraźnie oświadczam, że jestem zupełnie przeciwny całej tej nazi/faszystowskiej propagandzie albo odnoszeniu się do II WŚ wykorzystywanej przez wielu neofolkowo-industrialnych artystów. Wiele projektów opiera się na tej dwuznaczności, stosowaniu run, swastyk czy sloganów. Albireon nie wspiera i nigdy nie będzie wspierać jakiejkolwiek politycznej ideologii, nawet jeśli członkowie Albireon mają swoje własne poglądy. Albireon musi pozostać neutralnym bytem. Wyraźnie też podkreślam, że nie popieramy żadnego historycznego rewizjonizmu w odniesieniu do totalitarnych dyktatur, nawet pod kątem estetyki, jak kiedyś o nas usłyszałem. Chcę też powiedzieć, że potrafimy przyjąć lepszy styl życia niż Yukio Mishima czy Leni Riefensthal , którzy wydają się być nieomal boską inspiracją dla neofolkowców. Wybaczcie, ale Albireon w dużo większej mierze będzie czerpał inspiracje od Gandhiego czy Kaczora Donalda, jeśli musielibyśmy wskazać na nasze muzy.</p>
<p><em><strong>Jakie są twoje muzyczne plany na 2012?</strong></em></p>
<p>A więc będzie to pracowity rok : właśnie wyszedł “Prosa Profana”, także mój nowy projekt, Ekra, ujrzał światło dzienne w Disques de Lapin z cudownym obrazem na okładce namalowanym przez Fabrice Billarda. Ekra jest dziwnym, nieco dziecinnym i sennym nagraniem, które zmiksowałem używając przypadkowych, płytkich dźwięków. Powstał debiutancki CD zatytułowany “Pills for an ill silly heart”, który jest najlepiej brzmiącym tytułem w odniesieniu do mnie. To oczywiście coś prostszego w konstrukcji niż Albireon, ale czasami twoja podświadomość przemawia do ciebie w chaotycznej i niejasno określonej formie. Wtedy powinieneś po prostu przyjąć ją taką jaka jest. Mówiąc szczerze , jestem bardzo podekscytowany Ekrą i jestem bardzo ciekawy odzewu czy się ludziom spodoba. Robię też końcowe poprawki do nowego, opóźnionego albumu Albireon zatytułowanego “Le fiabe dei ragni funamboli” (Opowiadania o Pająkach Akrobatach). Rozmawiam też z kilkoma labelami w tej chwili i spodziewam się wydać to w 2012 roku. To będzie album zorientowany na wzruszające ballady i w całości zaśpiewany po włosku…Tym razem przeze mnie.</p>
<p><em><strong>I ostatnie pytanie &#8211; kto wygra Serie A w tym sezonie?</strong></em></p>
<p>Czy jestem wystarczającym fachowcem by przewidzieć zwycięzcę!? W bieżącym roku jest kilka zespołów na tym samym poziomie. Liczę na outsidera jak Udinese, Napoli czy Lazio, ale tak czy inaczej finałowa rozgrywka odbędzie się pomiędzy Juventusem, Milanem i Interem, jak zawsze. Jeśli miałbym wskazać jednego z nich, to wybiorę Juventus, ale proszę nie stawiaj zakładów według mojego typu. Dziękuję!</p>
<p><a href="http://www.albireon.it/" target="_blank">Strona oficjalna zespołu</a></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/santasangremagazine.wordpress.com/1231/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/santasangremagazine.wordpress.com/1231/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/santasangremagazine.wordpress.com/1231/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/santasangremagazine.wordpress.com/1231/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/santasangremagazine.wordpress.com/1231/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/santasangremagazine.wordpress.com/1231/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/santasangremagazine.wordpress.com/1231/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/santasangremagazine.wordpress.com/1231/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/santasangremagazine.wordpress.com/1231/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/santasangremagazine.wordpress.com/1231/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/santasangremagazine.wordpress.com/1231/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/santasangremagazine.wordpress.com/1231/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/santasangremagazine.wordpress.com/1231/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/santasangremagazine.wordpress.com/1231/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=santasangremagazine.wordpress.com&amp;blog=21451466&amp;post=1231&amp;subd=santasangremagazine&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://santasangremagazine.wordpress.com/2012/02/19/wrozki-duchy-i-czerwone-wino-wywiad-z-albireon/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/75a40989d8badb27d9a0b47aa65df242?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&#38;r=X" medium="image">
			<media:title type="html">santasangremagazine</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/albireon_2.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">albireon_2</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/albireon_4.jpeg" medium="image">
			<media:title type="html">albireon_4</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/albireon_1.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">albireon_1</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/albireon_3.jpeg" medium="image">
			<media:title type="html">albireon_3</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Fairies, ghosts and red wine &#8211; Interview with ALBIREON</title>
		<link>http://santasangremagazine.wordpress.com/2012/02/19/fairies-ghosts-and-red-wine-interview-with-albireon/</link>
		<comments>http://santasangremagazine.wordpress.com/2012/02/19/fairies-ghosts-and-red-wine-interview-with-albireon/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 19 Feb 2012 19:50:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Santa Sangre</dc:creator>
				<category><![CDATA[wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[Albireon]]></category>
		<category><![CDATA[Davide Borghi]]></category>
		<category><![CDATA[neofolk]]></category>
		<category><![CDATA[Włochy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://santasangremagazine.wordpress.com/?p=1232</guid>
		<description><![CDATA[author: stark translated by: Sylwia Partyka We invite you to read the interview with Davide Borghi, the leader of Italian pop/neofolk band, Albireon. We were talking among others about fairies, memories, wine and football. Enjoy! First of all, tell me Davide, what does &#8216;Albireon&#8217; mean? Albireon is the alpha-star of the Cygnus constellation. It is [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=santasangremagazine.wordpress.com&amp;blog=21451466&amp;post=1232&amp;subd=santasangremagazine&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/albireon_2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1237" title="albireon_2" src="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/albireon_2.jpg?w=600&#038;h=374" alt="" width="600" height="374" /></a></p>
<p><strong><em>author: stark</em></strong><br />
<strong><em>translated by: Sylwia Partyka</em></strong></p>
<p>We invite you to read the interview with Davide Borghi, the leader of Italian pop/neofolk band, Albireon. We were talking among others about fairies, memories, wine and football. Enjoy!</p>
<p><span id="more-1232"></span></p>
<p><em><strong>First of all, tell me Davide, what does &#8216;Albireon&#8217; mean? </strong></em></p>
<p>Albireon is the alpha-star of the Cygnus constellation. It is a double yellow and azure star. It could sound strange but this star was a spark of hope for me, suddenly appeared in a sad night of summer 1998: the hope of being able to keep playing my own music after the split of my beloved doom/prog band The Path.</p>
<p><em><strong>Where does your attraction to folk/neofolk music have its source?</strong> </em></p>
<p>Since I was a child I grew deeply touched by the heartbreaking sad melodies of the traditional song of the Appennine Mountains in Italy. My family have its roots in a small mountain village I left when I was a teenager. These songs are usually about very sad familiar tragedies or murder ballads, some of them rely also on the magic of nature, but the point of view is usually pessimistic or sad. I simply always had these melodies in me. Neofolk came a lot later, since I discovered Ataraxia and Death in June around 1997 and Sol Invictus, Fire+Ice or Current 93 only around 2000. Of course I felt the need to mix both inspirations, but with the aim of composing something very personal and heartfelt.</p>
<p><em><strong>How about your musical fascinations from your past &#8211; which were the most important bands in your childhood? Did you ever want to be a famous rockstar &#8211; you know, money, women etc&#8230;?:)</strong></em></p>
<p>Yes, I always wanted to be a famous rockstar. I always dreamt to sing in front of a big adoring crowd willing to listen to my music. I cannot deny it, maybe it’s everybody’s dream. But not really for fame, money and women (even if these could be interesting side effects of making music!) but really for having a chance to express my deepest feelings. Yes, I started composing melodies on a poor xylophone with some missing frets, dreaming to arrange these melodies for a metal band or for a big orchestra, in order to let my heart speak to whom may be interested in it. I was 8 or 9 and I was listening to Madonna or Pet Shop Boys, wondering how to get that higher only with my poor abilities. I remember writing on an exercise book when I was 10 that I wanted to do some music with keyboards, guitars and some strange noises. It sound like a portrait of Albireon’s music isn’it? Now that I am 38, the dream is still alive or better, even if I am very far from being a rockstar, I would say that my dream to express my soul through my records has been definitely fulfilled.</p>
<p><em><strong>I&#8217;d like to ask you about the beginnings of Albireon &#8211; how the band was formed? Were you just bunch of friends who spontaneously wanted to play some music together or was it rather a long term process, looking for right people, right musicians?</strong> </em></p>
<p>Albireon started from the ashes of The Path, my 1991-1998 doom/progressive metal band. When we disbanded, I felt the urgent need to shape a new start through more intimate and acoustic soundscapes. I started writing songs only with my voice and acoustic guitar, then Carlo joined at the end of 1998, helping with his keyboards. It was just inspiration and strong will of self expression.</p>
<p><em><strong>Is the current line-up the same as 12 years ago when you&#8217;ve released your first tape?</strong></em></p>
<p>The line up is basically very open. I started Albireon in Summer 1998, Carlo joined few months later, then we met Stefano in 2002 and also had some collaboration with drummer Lorenzo Borghi. The first two demos and the cd-r “Disincanto” were recorded by me and Carlo alone, and all the official Albireon records starting from “Le stanze del sole nero” (Cynfeirdd 2004) features contribution from Carlo, Stefano and Lorenzo and from some very important guests. I recently started to play some rare concert after a 3 years break, and the line up for these gigs will only include myself and sax player Gianguido Corniani.</p>
<p><a href="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/albireon_4.jpeg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1240" title="albireon_4" src="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/albireon_4.jpeg?w=600" alt=""   /></a></p>
<p><em><strong>I was always very curious &#8211; is there a place for democracy in Albireon or are you the leader and all crucial decisions concerning the music are yours and yours only?</strong></em></p>
<p>In all honesty, after the break down of The Path, I wanted to keep a strict control of Albireon. I felt like The Path collapsed also because of my lack of strength. It was emotionally very hard to lay to rest the project we constantly built for seven years, so I told myself to never let this happen again. Albireon is my musical and emotional project so of course I have a strong final word on everything concerning the band activities. I am also personally keeping contact with labels, magazines and artists so it is something I am deeply involved since the beginning. But this does not mean that I am a dictator…All other members creative and personal inputs are very welcome and wanted. And I could frankly say that I was very lucky to find dedicated people to share my project with. The best point is the sensitivity that Carlo and Stefano can add to my original ideas, in order to complete the picture and the way they can understand and accept how Albireon could be for many people just Davide Borghi’s project. This is definitely a limited vision, since the contributions of Stefano in “I passi di liù” it’s clearly very important and the amazing work that Carlo did for “Mr.Nightbird hates blueberries” it’s absolutely unbelievable. I could say that democracy it’s artistically welcome, while all main decisions are and will be in my hands, even if other members’ opinion is always considered.</p>
<p><em><strong>I&#8217;d say that this specific kind of sadness was always a &#8216;trademark&#8217; of Albireon music. Sadness which is not only musical creation, but also something that has its source in reality, real life, isn&#8217;t it? Would you agree with such theory?</strong> </em></p>
<p>I could agree or not according to different moments. I mean, if you knew me in daily life you would probably wonder how a merry guy like me is writing sad and subconscious music with ALbireon . I would not define myself as a sad human being, maybe a bit melancholic but who is not longing for missing days, dear beloved ones now gone or distant childhood ‘s laughters? This is where Albireon have its roots. In my melancholy, in my need to preserve precious memories, in my (almost) forgotten visions of infantile fears and nightmares. And also, in my hope for the future, in my tendency to see the good parts of human being. I don’t like to drown myself in pain and misery, really, but sad depressive music is the one that keeps me running, that help me breathing, that is the best way to release my rage and anger. Paradise Lost helped me to shout out some sadness when needed and for them I will always thanks them. I am not a sad person, but sadness and thoughtful music is the one that spontaneously comes out of my fingers and heart.</p>
<p><em><strong>Do you agree with the sentence that only human&#8217;s pain and misery can be the source of true and honest art?</strong></em></p>
<p>I agree that misery could be a source of amazing and true emotional art, but I would not state that pain is a necessary condition for creation. In my humble opinion, art must be totally honest in order to touch me, independently from its source. But to avoid to let you down with a “Good fellow answer”, I would also clearly remark how the “Dark side” has far more charm than positive feelings and happiness. I just think would be better to avoid to wear fangs and dark cloak in order to be a true vampire or play the depressed dandy role. This is definitely not for me.</p>
<p><em><strong>But alongside that sadness there was always kind of &#8216;fairy&#8217; aura surrounding Albireon music &#8211; I guess you&#8217;re also interested in this kind of stories and atmospheres, aren&#8217;t you?</strong> </em></p>
<p>Yes sure. I grew up in very close connection to mountains and woods, and I really “felt” the magic of nature. I used to wander for days in the woods of the Appennine Mountains and it was totally spontaneous to “feel” some energy that still dwell inside me. I believe in fairies like I believe in ghosts…There are energies we don’t know or understand completely around us. And basically, I always liked to think about myself as a fairy creature, still living in some enchanted woods…But at the same time I am definitely a “down to earth” man, happy to live in this chaotic end of 2011. To quote Mr. Ian Read of Fire+Ice, a true artist and gentleman that graced Albireon with his voice on “Awakening Dance” in 2006, “I am a traditionalist who is happy that modern dentistry exists”.</p>
<p><em><strong>&#8216;I Passi Di Liu&#8217; is one of the most dark and tragic albums I&#8217;ve ever listened to. In this case it&#8217;s hard even to talk about music as an &#8216;entertainment&#8217;. It&#8217;s very painful but also very purifying for me as a listener and as far as I know for you as a musician. Would you agree? Would you like to tell few words about the concept of that album?</strong> </em></p>
<p>I can only say it’s still very hard for me to speak about this album and listen to it. It was my farewell to my beloved grandmother passed away in 2004. I wrote a song for her, “Incantesimo” included in the “Il volo insonne” CD (2005), but I needed to explore in a deeper way all the mixed feelings related to her last days, her last smiles, her last gestures. Death could be a terribly astonishing mix of pain and sweetness. I needed to record this album as a therapy to deal with all these memories, in order to accept the loss, the moments of passage, the way I felt she was floating away from us and…also a way to still feel her close to me. It is not a secret that “I passi di Liù” was not really composed but mostly came out from improvised sessions without even a draft of a melodies or lyrics. It was recorded under some subconscious input with me being the medium/shaman and Stefano carefully capturing and shaping the outputs. The album is definitely a trip through the pain and the mistery of illness in “Liù dorme”, the moments of oblivion, where merry memories are rising, the breathtaking peaks of pain, the final release of the soul in “Gennaio”. The same emotions are channeled in the movie we created for the special editions cd+dvd on Palace of Worms records.</p>
<p><a href="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/albireon_1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1241" title="albireon_1" src="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/albireon_1.jpg?w=600&#038;h=403" alt="" width="600" height="403" /></a></p>
<p><em><strong> &#8217;Mr Nightbird Hates Blueberries&#8217; is also rather sad album, but this is something I&#8217;d describe as &#8216;serene&#8217; sadness. It&#8217;s like the music for outsiders, people who have lost everything, but still can find few moments of smile and happiness especially among other people who are alike. Was it your intention to create such atmosphere?</strong> </em></p>
<p>“Mr.Nightbird” it’s a complete different story. Firstly I should say that after “I passi di Liù” we felt the need of something “lighter” in the grotesque way. I always liked to put together different elements but of course nothing was planned. I just started to write strange songs about doomed characters and I felt these songs were building a concept story with recurrent anectodes. I just followed this path and I finally understood that these characters (Mr. Nightbird, The Nightingale, The Drunk Oak, The Rose…etc. etc.) were not entirely fictionalized ones…But then we started to drink red wine and eat blueberries cakes so everything became crazy and messy and would be impossible now to part fiction and reality but…Let’ s say that “Mr.Nightbird hates blueberries” was a good laugh between drunk friends. The kind of laugh that hides and heal many deep wounds and help you find peace in a new consciousness. Oh yes, writing Mr. Nightbird was like finally looking at a 14 years old scar you never looked at, and discover it finally stop bleeding, probably years ago, but to be brave enough to actually have a look it changes everything. And now please give me back my red wine bottle.</p>
<p><em><strong>Ok, so why you don&#8217;t sing on &#8220;Mr Nightbird&#8230;&#8221;? This was very daring step, as your vocals for me were always the most characteristic element of Albireon music.</strong></em></p>
<p>It was daring but was the kind of challenge I like and that made an artist’s life worthy in my opinion. I immediately felt how these songs were not meant to be sang by me and I always cherished the idea of an album entirely sung by very selected and very special guests. So I thought that it was time to do it. Then we shared the blueberries cake with old and new friends and everything was put together in a very funny and efficient way with contributors from all over the world. Internet helps a lot nowadays! I think that all the involved guests gave us a wonderful and priceless contributions, with a true emotional and heartfelt effort.</p>
<p><em><strong>How did the &#8216;draft&#8217; of guests for the album look like? Did you put an ad in the newspapers: &#8220;Neofolk vocalists wanted for new Albireon album! Come and join me in Mr Nightbird crusade!&#8221;?:)</strong></em></p>
<p>Eh eh, not really, it was something very focused. I always wanted to cooperate with artists I admire and I was lucky enough to receive friendship and artistic esteem by some of them. When I firstly asked David E. Williams to sing the titletrack and “Summer of lost souls” and got back his vocals I was simply astonished…I love DEW for his humorous and inspired music, but his decadent and powerful voice and spirit was really something beyond expectations. The same was with Lloyd James of Naevus. We met in 2008 when we supported Naevus and Rome at the “First Folk Alert” 2008 festival and a good friendship started. He gave “A lone house under the blooming moon” and “The spiders’ corner” some majestic interpretation I would otherwise miss. We are also very good friends with Sonne Hagal since we played together in Modena in 2005, and we already had collaborations on “Indaco” EP and “Ahren” split 10” so it was a must to have them on “Mr. Nightbird…”. Oliver’s voice is just deep and emotional as it should be. It was lovely also to have Bard/Future Whirl on the record…Also because we were in touch when I was “famous” with his project Oberon back in the 90’s and then we lost touch. We got back in touch after 10 years just in time to have it’s marvellous and passionate voice on two songs he also re-arranged and re-recorded according to the drafts I sent him. Now he will be back also with Oberon and I expect a great new album. Thomas of Die Weisse Rose also did a much appreciated guest appearance on “The horsetails”. If you are wondering how the album with my voice sounded like I would say poorer and less charming. Luckily for Albireon I know were my limits are!</p>
<p><em><strong> Your last creation is &#8220;Prosa Profana&#8221; made with First Human Ferro &#8211; could you tell us few words about this release which is quite unusual for me? Industrial/ambient project from Ukraine join forces with pop/neofolk band from Italy &#8211; very specific combination.</strong></em></p>
<p>Quite unusual but I really love this record. Everything started because of my friendship with Olegh Kolyada. We made a first collaboration for Oda Relicta’s “Czarstvo Dukha” with me on acoustic guitar, then Olegh sent me a whole new album and some sketch of the lyrics and asked me to work on it. The music was so deep, intriguing and inspiring that I started to create the Italian lyrics starting from Olegh’s English drafts and tried to sing on the dissonant and thick soundscapes Olegh sent me. “Prosa Profana” was recorded in the same months and in the same studio we used for “I passi di Liù” and both records were captured by Stefano Romagnoli, so I feel the two records are like mood twins. The final results could sound strange and naïve, but I simply love the tunes and the overall mood of the album.</p>
<p><a href="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/albireon_3.jpeg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1242" title="albireon_3" src="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/albireon_3.jpeg?w=600" alt=""   /></a></p>
<p><em><strong> How did you get to know Olegh Kolyada? Which of his musical creations do you like the most? Personally I have to admit that I&#8217;m pretty amazed by one of his latest albums, &#8220;Homo Sharge</strong></em>y&#8221;.</p>
<p>I wrote him an e-mail after listening to his masterpiece “Guernica Macrocosmica”, since this record simply drove me to tears and I wanted to understand who was the genious behind it. I discovered that Olegh is a kind and shy guy with a big heart and we immediately discussed how to cooperate. Beside “Guernica….” I also deeply appreciated “Adamnation” and “Corona Astralis” and of course also Oda Relicta’s releases. I still have to listen to his more recent records anyway.</p>
<p><em><strong>Did you guys meet in the studio on the occasion of recording &#8216;Prosa Profana&#8217; or did you collaborate via mail/internet?</strong></em></p>
<p>Unfortunately we never met, only cd exchange or internet when possible. But it works very well! There is a project to bring “Prosa Profana” on stage next summer…Then we should meet of course!</p>
<p><em><strong>I&#8217;d like to ask you about the artist responsible for these unique artwork of your albums. Who is Massimo Romagnoli?</strong> </em></p>
<p>Massimo is a very talented painter and also the brother of Stefano. His sensitivity is close to mine and does not need any explanations on how the albums artwork should be. He simply spontaneously channel the songs’ spirit in his own decadent visions. Our music cannot be complete without his paintings, this is the reason why Massimo is a full band member. When he came up with the cover for “Le stanze del sole nero” back in 2004 I knew he was the only choice for Albireon. I also like to have this visual continuity in our discography.</p>
<p><em><strong> In your opinion is there a place for politics or religion in music? I&#8217;m asking because unlike many other neofolk bands you rather avoid such themes in your songs.</strong> </em></p>
<p>Politics and religion are important matters in everyone’s life so I ideally do not know why these topics should be kept out of art. I could love a Crucifix painting not being a believer or appreciate the strength of a political song even if contrary to my opinions. But it is definitely hard to talk about such topics without sound shallow, boring or simply to preach your own ideas which is a non sense to me. And I will not avoid the topic: I would clearly state that I am completely against all kind of nazi/fascist propaganda or WII imagery used by many neo folk-industrial acts. A lot of project survived on ambiguity or on the use of runes, swastikas or slogan. Albireon is not supporting, and will never support , any political ideology, even if Albireon’s members have their own ideas, Albireon must be a neutral entity. But I will clearly state we don’t support nor allow any historical revisionism referred to totalitarian dictatorships, nor even for aestetical reasons as I heard in the past. I also want to say that we can even find better life model than Yukio Mishima or Leni Riefensthal that seems to be the inspiring gods for neo folk. Sorry, but Albireon will be much more inspired by Gandhi or Donald Duck if we have to choose our muses.</p>
<p><em><strong>What are your musical plans for 2012?</strong> </em></p>
<p>Well, it will be a busy year: “Prosa Profana” was just released and also my new project-Ekra-just saw the light of day on Disques de Lapin with the gorgeous cover painting by Fabrice Billard. Ekra is a strange, childlike, dreaming records I put together with random and shallow sound and the debut cd is called “Pills for an ill silly heart” which is the best self explanatory title I could think about me. It is of course something less structured than Albireon, but sometimes your subconscious speak to you in chaotic and not well defined shapes. Then you should simply keep it as they are. I am honestly very, very excited about Ekra and look forward to see how it will be welcomed. Also I am giving the final touches to the long delayed new Albireon record called “Le fiabe dei ragni funamboli” (the tales of the acrobat spiders). I am discussing with some labels right now and hope to have it released sometime in 2012. It will be an emotional ballad oriented album and will be entirely sung in Italian…By myself this time.</p>
<p><em><strong>And last question &#8211; who will win Serie A competition this season?</strong></em></p>
<p>Will I be expert enough to foresee the winner!? This year there are several teams on the same level. I hope for an outsider like Udinese, Napoli or Lazio but in the end the game will be between Juventus, Milan and Inter as always. If I had to say one I will choose Juventus but please don’t bet according to my provision! Thank you!</p>
<p><a href="http://www.albireon.it/" target="_blank">Official Albireon website</a></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/santasangremagazine.wordpress.com/1232/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/santasangremagazine.wordpress.com/1232/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/santasangremagazine.wordpress.com/1232/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/santasangremagazine.wordpress.com/1232/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/santasangremagazine.wordpress.com/1232/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/santasangremagazine.wordpress.com/1232/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/santasangremagazine.wordpress.com/1232/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/santasangremagazine.wordpress.com/1232/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/santasangremagazine.wordpress.com/1232/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/santasangremagazine.wordpress.com/1232/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/santasangremagazine.wordpress.com/1232/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/santasangremagazine.wordpress.com/1232/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/santasangremagazine.wordpress.com/1232/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/santasangremagazine.wordpress.com/1232/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=santasangremagazine.wordpress.com&amp;blog=21451466&amp;post=1232&amp;subd=santasangremagazine&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://santasangremagazine.wordpress.com/2012/02/19/fairies-ghosts-and-red-wine-interview-with-albireon/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/75a40989d8badb27d9a0b47aa65df242?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&#38;r=X" medium="image">
			<media:title type="html">santasangremagazine</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/albireon_2.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">albireon_2</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/albireon_4.jpeg" medium="image">
			<media:title type="html">albireon_4</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/albireon_1.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">albireon_1</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/albireon_3.jpeg" medium="image">
			<media:title type="html">albireon_3</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>LAND &#8211; Praha &#8211; Wien &#8211; Budapest [PL/ENG]</title>
		<link>http://santasangremagazine.wordpress.com/2012/02/18/land-praha-wien-budapest-pleng/</link>
		<comments>http://santasangremagazine.wordpress.com/2012/02/18/land-praha-wien-budapest-pleng/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 18 Feb 2012 20:33:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Santa Sangre</dc:creator>
				<category><![CDATA[recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[dark ambient]]></category>
		<category><![CDATA[Divine Comedy]]></category>
		<category><![CDATA[Francja]]></category>
		<category><![CDATA[Land]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://santasangremagazine.wordpress.com/?p=1217</guid>
		<description><![CDATA[LAND &#8211; Praha, 10&#8243; EP, 2003, Divine Comedy [DC 025] LAND &#8211; Wien, 10&#8243; EP, 2005, Divine Comedy [DC 038] LAND &#8211; Budapest, 10&#8243; EP, 2007, Divine Comedy [DC 044] autor recenzji / reviewed by: Hristo Gospodinov / SHRINE PL: Ludzie siedzący w oldschoolowym dark ambiencie (tzn. przed erą komputerów), na pewno znają ten projekt. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=santasangremagazine.wordpress.com&amp;blog=21451466&amp;post=1217&amp;subd=santasangremagazine&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>LAND &#8211; Praha, 10&#8243; EP, 2003, Divine Comedy [DC 025]<br />
LAND &#8211; Wien, 10&#8243; EP, 2005, Divine Comedy [DC 038]<br />
LAND &#8211; Budapest, 10&#8243; EP, 2007, Divine Comedy [DC 044]</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/praha.jpeg"><img class="size-full wp-image-1218 aligncenter" title="praha" src="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/praha.jpeg?w=600" alt=""   /></a><br />
<a href="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/wien.jpeg"><img class="aligncenter  wp-image-1219" title="wien" src="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/wien.jpeg?w=200&#038;h=195" alt="" width="200" height="195" /></a><br />
<a href="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/budapest.jpeg"><img class="size-full wp-image-1220 aligncenter" title="budapest" src="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/budapest.jpeg?w=600" alt=""   /></a></p>
<p style="text-align:left;"><em><strong>autor recenzji / reviewed by: Hristo Gospodinov / SHRINE</strong></em></p>
<p style="text-align:left;"><strong>PL:</strong> Ludzie siedzący w oldschoolowym dark ambiencie (tzn. przed erą komputerów), na pewno znają ten projekt. Muzyka jest znana, ale już informacje o samym twórcy niekoniecznie. Niewiele w internecie szczegółowych informacji na jego temat &#8211; to w rzeczy samej tajemniczy projekt.</p>
<p>Za LAND stoi Marc Piskic, artysta chorwackiego pochodzenia, mieszkający na stałe we Francji. Gdybym miał opisać jego muzykę jednym słowem, było by to &#8220;noir&#8221;. Cały koncept, poruszane tematy, oprawa graficzna poszczególnych wydawnictw i ogólna atmosfera wydają się jakby wyjęte żywcem z 1905 roku, jak stara, zniszczona, czarno-biała fotografia&#8230; I to mocne brzmienie, zwłaszcza instrumentów perkusyjnych&#8230;</p>
<p>Jakiś czas temu wysłałem mu maila z zapytaniem jakiego sprzętu używa aby osiągnąć takie brzmienie. Odpowiedział w sposób taki, jaki się mogłem spodziewać &#8211; używa starych samplerów, a oprócz etapu masteringu nie korzysta z żadnych komputerów ani programów. Stwierdził również, że to właśnie brzmienia perkusyjne są dla niego najistotniejszą kwestią podczas komponowania materiału. Wygląda na to, że to rytm jest bazą dla każdej kompozycji, a nie odwrotnie.</p>
<p>Nie wiem skąd wzięła się ta jego fascynacja początkiem XX wieku i stolicami państw Centralnej Europy (trylogia &#8220;Praha&#8221; &#8211; &#8220;Wien&#8221; &#8211; &#8220;Budapest&#8221; wydana na winylach w odpowiednio 2003/2005/2007), ale wydaje mi się ona bardzo interesująca. Chciałbym dowiedzieć się o niej czegoś więcej&#8230; Niestety większość jego płyt została wydana na winylu. Ja wiem, że dla kolekcjonerów winyli to wspaniała sprawa, ale myślę, że dzisiaj wiele osób nie posiada nawet gramofonu, żeby słuchać na nim muzyki. Dlatego liczę, że któregoś dnia doczekam się wydania wspomnianej wyżej trylogii na płycie CD. Byłoby wspaniale (Marc, proszę, przeczytaj to i spraw aby moje marzenia stały się rzeczywistością:D).</p>
<p>Inną ciekawą kwestią związaną z LAND jest fakt, że Marc Piskic zawodowo zajmuje się rysowaniem komiksów. Osobą, która podzieliła się ze mną tą informacją jest Nicolas z Asmorod, więc to jemu należą się za to podziękowania. Nie mogę w tej chwili znaleźć linków do jego prac, które Nicolas mi wtedy podał, ale znalazłem <a href="http://chrysopee.net/index.php?rub=0&amp;art=Affiche_Article&amp;ID=1126" target="_blank">inny</a>. Nieźle się komponuje z muzyką LAND, nieprawdaż?</p>
<p>Według samego artysty, w 2012 powinniśmy spodziewać się kolejnej płyty LAND. Trzymamy kciuki, a o tej pory słuchamy starych tracków kolejne kilkaset razy. Co najmniej.</p>
<p>Posłuchajcie &#8220;A Nagy Banat Kintornasa&#8221; ze świetnym podkładem wizualnym.</p>
<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://santasangremagazine.wordpress.com/2012/02/18/land-praha-wien-budapest-pleng/"><img src="http://img.youtube.com/vi/gCBsETynLwY/2.jpg" alt="" /></a></span>
<p style="text-align:left;"><strong>ENG:</strong> People who are into old school dark ambient (and I mean the &#8220;pre-computer&#8221; one) know about this one. Land&#8217;s music is known, but the project itself is not. There is a total lack of detailed information about it on the internet, it&#8217;s an obscure project indeed.</p>
<p>LAND is the music project of Marc Piskic, an artist of Croatian origin based in France. If I need to describe his music by only one word, this is definitely going to be &#8220;NOIR&#8221;. The whole concept, the themes, the cover artworks, the overall mood is like something coming straight from year 1905, like an old worn b/w photo&#8230; And a sound so heavy, especially the percussions&#8230;<br />
A time ago I sent him a message willing to know what kind of gear he uses to create such a heavy sound and just as I thought, he said he uses old hardware samplers and no computers/software at all except for the mastering stage. He also said that the percussions are his main concern when he is making music. It seems the whole compositions there are based on the rhythm and not the opposite.</p>
<p>I don&#8217;t know what is this obsession of him about the early 20th century and the Central-European capitol cities of that time (The audio trilogy &#8220;Praha&#8221;-&#8221;Wien&#8221;-&#8221;Budapest&#8221; released on vinyl in 2003/2005/2007) but I&#8217;m finding it really interesting. I&#8217;d wish I knew more about that&#8230; Unfortunately most of his releases are pressed on vinyl. I know this is a good thing for all vinyl lovers, but I think at this point most people don&#8217;t even have a turn-table to listen to music on vinyls. I really hope one day to see the trilogy I mentioned above released together on a single compact disc, it will be really awesome (Marc, please read this and make the wishes come true:D).</p>
<p>The other very interesting thing about Land and Marc Piskic is that he is actually a professional comics painter. The first who reached this info (and shared with me) was actually Nicolas of Asmorod, so if you know him go and thank him about that. I can&#8217;t find the links to the comics he gave me back then, but I found some <a href="http://chrysopee.net/index.php?rub=0&amp;art=Affiche_Article&amp;ID=1126" target="_blank">others</a>. Take a look, isn&#8217;t this perfectly fitting with Land&#8217;s music? I think it is&#8230;</p>
<p>As for the music, according to the artist himself in 2012 we have to expect a new Land release. Until then (fingers crossed!) we are going to listen to the old tracks few hundred more times. At least.</p>
<p>Listen to &#8220;A Nagy Banat Kintornasa&#8221; track above with a great video background.</p>
<p><a href="http://divineco.records.free.fr/" target="_blank">Divine Comedy</a></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/santasangremagazine.wordpress.com/1217/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/santasangremagazine.wordpress.com/1217/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/santasangremagazine.wordpress.com/1217/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/santasangremagazine.wordpress.com/1217/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/santasangremagazine.wordpress.com/1217/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/santasangremagazine.wordpress.com/1217/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/santasangremagazine.wordpress.com/1217/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/santasangremagazine.wordpress.com/1217/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/santasangremagazine.wordpress.com/1217/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/santasangremagazine.wordpress.com/1217/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/santasangremagazine.wordpress.com/1217/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/santasangremagazine.wordpress.com/1217/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/santasangremagazine.wordpress.com/1217/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/santasangremagazine.wordpress.com/1217/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=santasangremagazine.wordpress.com&amp;blog=21451466&amp;post=1217&amp;subd=santasangremagazine&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://santasangremagazine.wordpress.com/2012/02/18/land-praha-wien-budapest-pleng/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/75a40989d8badb27d9a0b47aa65df242?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&#38;r=X" medium="image">
			<media:title type="html">santasangremagazine</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/praha.jpeg" medium="image">
			<media:title type="html">praha</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/wien.jpeg" medium="image">
			<media:title type="html">wien</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/budapest.jpeg" medium="image">
			<media:title type="html">budapest</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>HYBRYDS &#8211; Soundtrack For The Antwerp Zoo Aquarium</title>
		<link>http://santasangremagazine.wordpress.com/2012/02/18/hybryds-soundtrack-for-the-antwerp-zoo-aquarium/</link>
		<comments>http://santasangremagazine.wordpress.com/2012/02/18/hybryds-soundtrack-for-the-antwerp-zoo-aquarium/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 18 Feb 2012 14:47:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Santa Sangre</dc:creator>
				<category><![CDATA[recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Belgia]]></category>
		<category><![CDATA[dark ambient]]></category>
		<category><![CDATA[Hybryds]]></category>
		<category><![CDATA[zoharum]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://santasangremagazine.wordpress.com/?p=1210</guid>
		<description><![CDATA[HYBRYDS &#8211; Soundtrack For The Antwerp Zoo Aquarium CD 2011 Zoharum Records [ZOHAR 022] autor recenzji: stark To nie jest świeży materiał HYBRYDS. Muzyka ta liczy już sobie prawie dwadzieścia lat, a skomponowana została na sto pięćdziesiątą rocznicę urodzin ZOO w Antwerpii. Choć część utworów pojawiła się  jeszcze wcześniej, na splicie z Vidna Obmana z [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=santasangremagazine.wordpress.com&amp;blog=21451466&amp;post=1210&amp;subd=santasangremagazine&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>HYBRYDS &#8211; Soundtrack For The Antwerp Zoo Aquarium<br />
CD 2011<br />
Zoharum Records [ZOHAR 022]</p>
<p><a href="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/hybryds.jpeg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1211" title="" src="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/hybryds.jpeg?w=600" alt=""   /></a><em><strong>autor recenzji: stark</strong></em></p>
<p>To nie jest świeży materiał HYBRYDS. Muzyka ta liczy już sobie prawie dwadzieścia lat, a skomponowana została na sto pięćdziesiątą rocznicę urodzin ZOO w Antwerpii. Choć część utworów pojawiła się  jeszcze wcześniej, na splicie z Vidna Obmana z 1993 roku. Tak czy owak, zakładam, że dzisiaj płyty te trudno dostać, więc dobrze się stało, że rodzima Zoharum zdecydowała się na ich wznowienie.</p>
<p>Muzycznie nie znajdujemy tu żadnych niespodzianek. To miała być muzyka tła, dźwiękowe dopełnienie konkretnej &#8220;instalacji&#8221;, w tym przypadku akwarium w antwerpskim ZOO. I jako takie oczywiście sprawdza się bardzo dobrze, nie jest zbyt nachalna, ale i trudno o niej mówić jako o zupełnie nie pozwalającym dostrzec swojej obecności wypełniaczem tła. Ogólnie nie mam problemu z wyobrażeniem sobie tej muzyki w odniesieniu do celu, jakiemu była ona przeznaczona. Z drugiej jednakowoż strony skłamałbym twierdząc, że &#8220;Soundtrack&#8230;&#8221; w oderwaniu od wspomnianego celu potrafi skupić sto procent mojej uwagi przez cały czas jego trwania. Jednak poziom monotonii i swego rodzaju statyczności muzyki jest wysoki nawet jak na ambient. HYBRYDS przez ponad siedemdziesiąt minut emituje niespecjalnie zróżnicowane, choć dość niepokojące drony oraz okazjonalne dźwięki innych instrumentów będące tłem do nawołujących się wzajemnie w morskiej toni waleni, delfinów i wielorybów. Brzmi to oczywiście przestrzennie i głęboko, tutaj nawet nie ma się o co sprzeczać. Ale jeżeli miałbym słuchać &#8220;Soundtrack&#8230;&#8221; i koncentrować się wyłącznie na tym, to.. nie, nie potrafiłbym. To wysokiej jakości dźwiękowa tapeta, ale nic ponadto.</p>
<p>Jednak w kontekście przeznaczenia tej muzyki,  ciężko traktować to jako niedoskonałość albumu HYBRYDS. Tyle, że podejmując decyzje o zakupie należy o tym bezwzględnie pamiętać. Jeżeli potrzebujecie ścieżki dźwiękowej do lektury np. &#8220;Moby Dicka&#8221;, ale nie chcecie jednocześnie aby muzyka Was szczególnie rozpraszała, ten album wydaje się do tego idealny. Ach, jeszcze jedno &#8211; w przedostatnim &#8220;Wailing For The Whales&#8221; pojawia się saksofon i jak dla mnie jest to najciekawszy fragment płyty.</p>
<p><a href="http://zoharum.com/" target="_blank">Zoharum Records</a></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/santasangremagazine.wordpress.com/1210/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/santasangremagazine.wordpress.com/1210/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/santasangremagazine.wordpress.com/1210/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/santasangremagazine.wordpress.com/1210/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/santasangremagazine.wordpress.com/1210/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/santasangremagazine.wordpress.com/1210/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/santasangremagazine.wordpress.com/1210/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/santasangremagazine.wordpress.com/1210/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/santasangremagazine.wordpress.com/1210/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/santasangremagazine.wordpress.com/1210/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/santasangremagazine.wordpress.com/1210/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/santasangremagazine.wordpress.com/1210/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/santasangremagazine.wordpress.com/1210/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/santasangremagazine.wordpress.com/1210/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=santasangremagazine.wordpress.com&amp;blog=21451466&amp;post=1210&amp;subd=santasangremagazine&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://santasangremagazine.wordpress.com/2012/02/18/hybryds-soundtrack-for-the-antwerp-zoo-aquarium/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/75a40989d8badb27d9a0b47aa65df242?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&#38;r=X" medium="image">
			<media:title type="html">santasangremagazine</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://santasangremagazine.files.wordpress.com/2012/02/hybryds.jpeg" medium="image" />
	</item>
	</channel>
</rss>
