Tomonari Nozaki – Une Histoire de Blue [English/Polish]

tomonari_nozaki

[reviewed by / autor recenzji: Peter Marks || ENG/PL]

ENG: In any film, you’ll come across one or perhaps two moments where the director’s vision burns right out of the celluloid and into your mind. Depending on how effective the said director is at integrating those beats into the rest of the proceedings will determine how good of a production you’re watching. These fleeting, frozen frames are elusive at the very best and illusory at worst. Tomonari Nozaki has, with his album, made the auditory equivalent of a movie that is nothing but those intensely smoldering cinematic yearnings. Each second is an expansive, intuitive descent into what makes our blood curdle, boil and run cold all at once.

Une Histoire de Blue is a profoundly sad, forlorn piece of work. Each chapter a series of regrets, every thunderous wave which breaks upon your ears is a lamentation. What once was, what could have been, where things stand now, the one who never requited what was given them. I hear this kind of artistry rarely in my line of work, it is all too easy to just thrown down a couple layers of formless drone then tinker in a few random noises and call it good. But this release here contains fully-formed, extremely articulate compositions where the field recordings flow imperceptibly into what Nozaki has channeled out of his machinery

Loss is the main arena Nozaki is working within, all of his sounds and structures contain a slowly decaying core; the soundtrack of a satellite descending out of orbit with the lifeless, inert crew forever frozen in place at their stations. Watching. Waiting. Wailing. I cannot help but come away from hearing this with a very heavy heart. The tantalized memories of one person’s understanding of what the color blue can mean. Is this in reference to the film? I could not tell you but the sense of cataclysm and sudden rupture from life are undeniable. We may have both a meditation on all the different meanings of what it is to exist in this realm and also an alternate score to a movie which was easily the strongest act to a three film epic that resonates to this day.

No matter, however, let us return to what Mr. Nozaki has given us. It is described as an excursion into the sublime, which is pretty close to the mark. There are much much more than simple synonymic anagrams going on within these four chapters (the four stages of life? the four cycles of civilization? the four seasons on the calendar?)I’ll leave that with the listeners fortunate enough to hear this… for me they are four exquisitely designed, shape-shifting takes on the very nature of reality. Everything is transitory, this will give you something to hold on to.



PL:
W każdym filmie natrafić można na jeden albo dwa momenty, kiedy wizja reżysera przepływa z taśmy celuloidowej wprost do naszego umysłu. Umiejętność reżysera scalania tych ulotnych fragmentów z resztą filmu determinuje jak dobra jest produkcja, którą właśnie oglądasz. Te zwiewne, zatrzymane klatki filmowe w najlepszym przypadku bywają nieuchwytne, w najgorszym iluzoryczne. Płyta Tomonari Nozakiego to dźwiękowy ekwiwalent filmu, właśnie takiej intensywnie się tlącej kinowej tęsknoty. Każda sekunda to ekspansywne, lecz również intuicyjne zejście w stronę tego czegoś, co sprawia, że nasza krew się ścina, gotuje i zamarza jednocześnie.

Une Histoire de Blue to głęboko smutne, rozpaczliwe wręcz dzieło. Każdy rozdział to seria rozczarowań, każda grzmiąca fala, która przetacza się przez uszy jest w istocie lamentem. Co było kiedyś, co mogło być, na czym teraz stoję, co nie zostało oddane. Rzadko słucham tego rodzaju artystycznej ekspresji, bo to zbyt łatwe, wrzucić kilka warstw bezkształtnych dronów, pomajstrować potem przy nich przypadkowymi hałasami i uznać, że to jest dobre. Ale to wydawnictwo zawiera w pełni ukształtowane, konkretnie wyrażone kompozycje, w których nagrania terenowe niepostrzeżenie wplywają w to, co Nozaki wyciąga ze swojej maszynerii.

Przegrana jest areną, na której operuje Nozaki, wszystkie jego dźwięki i struktury zawierają powoli rozkładający się rdzeń; soundtrack dla satelity zstępującej z orbity, z martwą, bezwładną załogą na zawsze zamrożoną w miejscu jej stacjonowania. Obserwując. Czekając. Łkając. Słucham tego z ciężkim sercem i nic nie mogę na to poradzić. To dręczące wspomnienie prób zrozumienia przez pewną osobę jakie jest znaczenie koloru niebieskiego. Czy to odniesienie do filmu? Tego wam nie powiem, ale poczucie swego rodzaju kataklizmu, nagłego przerwania linii życia jest tu niezaprzeczalne. Możemy tę płytę traktować zarówno jako medytację nad tym jak egzystować w tym królestwie, jak i alternatywną ścieżką dźwiękową do pewnego filmu będącego najmocniejszym punktem pewnej epickiej trylogii, która oglądana jest i dyskutowana do dnia dzisiejszego.

Nieważne, wróćmy do tego, co podarował nam pan Nozaki. Określono to jako podróż w wysublimowane, co generalnie jest dość bliskie prawdy. W tych czterech rozdziałach dzieje się o wiele więcej, niż może się wydawać (cztery etapy życia? cztery cykle cywilizacji? cztery pory roku?). Zostawiam to słuchaczom, którzy będą mieli szczęście zapoznać się z tą muzyką… dla mnie to cztery wspaniale zaprojektowane, zmieniające kształt ujęcia jądra natury rzeczywistości. Wszystko przemija, ale dzięki tej muzyce będziecie mieli się czego trzymać.

Tomonari Nozaki – Une Histoire de Blue
Invisible Birds [oiseaux003]
cd-r/download 2013

About these ads

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s